Spędziłem weekend z 15-calowym Surface Laptopem 3. Jest świetny, ale czy doskonały?

Recenzja/Sprzęt 21.10.2019
Spędziłem weekend z 15-calowym Surface Laptopem 3. Jest świetny, ale czy doskonały?

Spędziłem weekend z 15-calowym Surface Laptopem 3. Jest świetny, ale czy doskonały?

Wystarczyło raptem kilka dni ze sztandarowym notebookiem Microsoftu by znaleźć powody do czepiania się. Nie zmienia to jednak faktu, że coś jest w Surface Laptopie 3. Coś dziwnego, co utrudnia jakąkolwiek krytykę.

Microsoft podjął wiele mądrych decyzji już w fazie projektowej Surface Laptopa 3. Ktoś w końcu doszedł do wniosku, że wzorcowy notebook dla Windowsa powinien być przede wszystkim praktyczny. Od bajerów mamy Surface Booka czy Surface Pro. Linia Laptop to przede wszystkim konie robocze. Dla uczniów, studentów czy osób prowadzących małe działalności gospodarcze. To klasyczny notebook do pracy.

Zdecydowano się więc na pozbycie się trudnych w konserwowaniu wykończeń z Alcantary. Skupiono się na udoskonaleniu gładzika, klawiatury i wyświetlacza. Poświęcono też wiele uwagi procesorowi Surface Laptopa. Po raz pierwszy nie jest to ogólnodostępny układ scalony, a zaprojektowany specjalnie z myślą o tym komputerze procesor AMD z rodziny Ryzen. Wszystko po to, by komputer ten był jak najbardziej praktyczny.

Surface Laptop 3 ma u mnie bardzo groźnego przeciwnika. Prywatnie korzystam z Matebooka X Pro od Huaweia – komputer, który uważam za bliski ideałowi. Czy przesiadłbym się na Surface’a?

Microsoft Surface Laptop 3 – specyfikacja egzemplarza testowego.

Wypożyczony od Microsoft Polska sprzęt wyposażony jest w 15-calowy wyświetlacz dotykowy pracujący w rozdzielczości 2496 x 1664 piksele (proporcje 3:2, 201 PPI, z obsługą rysika). Za wydajność odpowiada opracowana wspólnie przez AMD i Microsoft odmiana 14-nanometrowego układu Ryzen 5 „Raven Ridge” z zintegrowanym GPU Radeon RX Vega 9 z 8 GB DDR4 RAM. Pamięć masowa to 256-gigabajtowy SSD od Hitachi. Komputerem zarządza Windows 10 Home, aktualnie w wersji 1909.

Jeśli chodzi o dostępne złącza, mamy tu jeden port USB-C, jeden port USB-A, złącze słuchawkowe i Surface Connect. Komputer mierzy 340 x 244 x 14,7 mm. Komputer jest też wyposażony w moduł TPM oraz zgodną z Windows Hello kamerę.

Surowa powierzchowność, czyli piękny minimalizm.

surface laptop 3 wrażenia
Piękny, czarny, prosty i foremny równoległobok

Ocenianie wzornictwa i urody to kwestia wysoce indywidualna. Nie mogę jednak nie wspomnieć, że bardzo podoba mi się surowy minimalizm Surface Laptopa 3. To jednolita, prosta bryła, w której nie znajdziemy nawet otworów na głośniki. Nie ukrywam, ten rodzaj wzornictwa bardzo mi odpowiada. W pokrętny sposób przypomina mi o niegdyś wielbionych przeze mnie ThinkPadach.

Prosty nie oznacza jednak nieprzemyślany. Sprzęt ten jest lekki, smukły i doskonale wyważony. Komputer waży nieco ponad 1,2 kg, co jak na jego rozmiar jest wynikiem bardzo dobrym. Nie czuć go w plecaku, a miałem już sposobność odbyć z nim krótką podróż. Sprawia też wrażenie bardzo trwałego – bez wątpienia użyto w jego produkcji materiałów wysokiej jakości i precyzyjnego procesu technologicznego. To wysoce mobilna maszyna, mimo swojego sporawego rozmiaru.

surface laptop 3 wrażenia
Bardzo ubogi zestaw portów jak na 15-calowy nowoczesny sprzęt

Niestety, z tym minimalizmem związany jest też pierwszy zgrzyt. To świetnie, że do linii Laptop w końcu trafiło USB-C. Szkoda, że całe jedno i szkoda, że bez Thunderbolta 3. Dorzucamy do tego drugie zwykłe USB i… koniec. Własnościowego Surface Connect nie liczę, bo wymaga stosowania bardzo konkretnych akcesoriów.

Tak mała liczba portów w 15-calowym komputerze jest trudna do wybaczenia. Na dodatek układ i położenie Surface Connecta utrudnia wsadzenie weń przewodu, mimo iż port jest magnetyczny – nigdy jeszcze nie udała mi się ta sztuka bez patrzenia.

Linia Surface to rewelacyjne wyświetlacze. Nie inaczej jest w Surface Laptop 3.

Jest mi bardzo przykro, że Surface Laptop nie okazał się na tyle wpływowym urządzeniem, by spopularyzować proporcje wyświetlacza 3:2. Do większości zastosowań, szczególnie korzystając z oprogramowania Microsoftu, ekran o tych proporcjach sprawdza się dużo lepiej w pracy od powszechnych 16:9 i 16:10. To tak jakby mieć zawsze rozwiniętą wstążkę Office’a a zarazem niezajmującą przestrzeni roboczej – że pozwolę sobie na bardzo uproszczony przykład.

Surface Laptop 3 nie tylko kontynuuje tę tradycję (oby znalazła większą liczbę naśladowców!), ale też i jakość wspomnianego wyświetlacza jest niezmiennie bardzo wysoka. Jest jasny, o świetnym kontraście. Kolory na nim wyświetlane są żywe i naturalne. Więcej o nim napiszę za kilkanaście dni, we właściwej recenzji. Nie miałem dość czasu, by pracować na nim ze zdjęciami i wideo. Pierwsze wrażenie jest jednak lepsze niż bardzo dobre…

…Ale też mogłoby być lepsze. Konkurencja, w tym partnerzy sprzętowi Microsoftu, nauczyła się już produkcji wyświetlaczy o bardzo cienkich ramkach. Surface Laptop 3 tu tkwi nieco w poprzedniej epoce. W bryle tego laptopa dałoby się zmieścić większy wyświetlacz – lub dałoby się nieco zmniejszyć rozmiar komputera przy zachowaniu przekątnej wyświetlacza. Szkoda.

Surface Laptop 3 to również doskonała klawiatura. No i ten gładzik…

Pisanie niniejszego tekstu na klawiaturze Surface Laptop 3 to prawdziwa przyjemność. To zresztą nie powinno nikogo dziwić – Microsoft od niepamiętnych czasów słynie z klawiatur najwyższej jakości, a ta w Surface Laptop 3 trzyma najwyższe standardy tej firmy. Skok, sprężystość i rozmieszczenie przycisków są bliskie perfekcji. Pozbawione Alcantary palmresty są bardzo wygodne, zapewniające odpoczynek dla naszych dłoni. Zdumiewające jest też to, że skok przycisków jest przyjemnie głęboki – niesłychane, biorąc pod uwagę grubość tego komputera.

surface laptop 3 wrażenia
Jedna z najlepszych klawiatur, z jakich korzystałem. Gładzik również rewelacyjny

Mam równie wiele miłych rzeczy do powiedzenia o szklanym gładziku. Jest ogromny i przyjemny w dotyku. Obsługuje wszystkie przewidziane w Windowsie 10 gesty (do pięciu palców równocześnie). Doskonale się też nim klika. Nie wiem czy gładzik da się zrobić jeszcze lepiej. Na pewno z lepszym się nie spotkałem.

Procesor szyty na miarę. Tu nadal mam wiele do sprawdzenia.

Dobra, realnej pracy na relatywnie ograniczonej liczbie narzędzi to stanowczo za mało, bym mógł wam powiedzieć cokolwiek ciekawego na temat wydajności i kultury pracy tego laptopa. Na szczegółowe informacje na ten temat będziecie musieli poczekać kilka lub kilkanaście dni, aż do czasu pełnej recenzji sprzętu.

Na pewno wydajności mi w żadnym momencie nie zabrakło. Narzędzia, jakie wykorzystuję do pracy, to przeglądarka oparta o Chromium (kilka kart równocześnie), Word i Excel, systemowy klient poczty oraz Lightroom i Photoshop, w których obrabiam RAW-y z Nikona. W tle zazwyczaj jeszcze są jakieś komunikatory czy inne drobne aplikacje. Nie udało mi się ani razu przeciążyć zawartego w komputerze Ryzena, ale też i powyższy zestaw aplikacji i działań nie jest dla komputera przesadnie wymagający.

Niestety komputer jest słyszalny. Nawet na najwyższych obrotach wentylatora jest to dźwięk cichy, co oznacza świetnie zaprojektowany układ chłodzenia. Problem w tym, że niemal nigdy nie milknie. W tej chwili, pisząc te słowa, mam otwartego Worda, Slacka i trzy karty w przeglądarce Edge bez Flasha czy multimediów. A w tle szum wentylatora. To nie powinno tak działać – zwłaszcza że raz przyłapałem już Laptopa 3 na szumieniu w stanie uśpienia. Nie napawa to optymizmem.

Odległy od doskonałości jest również czas pracy na akumulatorze. Pragnę podkreślić, że na razie komputer miałem okazję rozładować cały jeden raz, na dodatek niedługo po wstępnej konfiguracji, a więc mógł sobie jeszcze w tle konfigurować wiele rzeczy, zajmując czas procesora. Po około siedmiu godzinach od naładowania do pełna otrzymałem komunikat, że czas podłączać komputer do prądu albo zapisać dane w aplikacjach. To wynik dobry (mówimy o realnej pracy, a nie zapętlonym wideo czy podobnym pomiarze), choć nie rewelacyjny. Bardzo cieszy za to system szybkiego ładowania: w około godzinę akumulator naładował się od 5 proc. do 80 proc.

Oprogramowanie: partnerzy robią to lepiej. Tak!

Surface Laptop 3 pracuje pod kontrolą Windowsa 10 Home (dlaczego nie Pro?!). Wydawać by się mogło, że sprzęt od Microsoftu i oprogramowanie od Microsoftu to najlepsze możliwe połączenie. No cóż, z pewnością jeśli chodzi o bardzo istotną kwestię, jaką jest bezpośredni nadzór nad oprogramowaniem układowym czy sterownikami. Niestety czysty Windows 10 ma też swoje wady.

Weźmy na przykład tak elementarną sprawę jak konserwacja akumulatora. Posługując się laptopem stojącym na co dzień na biurku, który jest przenoszony lub brany w teren tylko od okazji do okazji, warto założyć limit na jej naładowanie. Akumulator spoczywający w poziomie naładowania 40-60 proc. posłuży nam znacznie więcej lat niż wiecznie naładowany do pełna. W porządnych laptopach znajdziemy w systemie stosowny prztyczek do włączania desktopowego trybu (jest on różnie nazywany).

surface laptop 3 wrażenia
Oprogramowanie dołączone do Surface’a nie zachwyca dodatkowymi funkcjami

Wiecie gdzie znajdziemy ten przełącznik w Surface? Otóż… w UEFI. W miejscu, do którego żaden użytkownik nie zagląda i bez potrzeby zaglądać nie powinien. Jedyne co Microsoft dodaje, to aplikację Surface. Możemy w niej sprawdzić stan gwarancji komputera czy skonfigurować akcesorium Surface Pen.

Bardzo szybko polubiliśmy się z Surface Laptopem 3. To świetny sprzęt. Problem w tym, że ciąży na mnie pewna odpowiedzialność…

Surface Laptop 3 ma coś w sobie. Lekki komputer o wzornictwie, które mi bardzo odpowiada. Klawiatura i gładzik, które są wręcz doskonałe. Bardzo dobry wyświetlacz o idealnych do większości zastosowań proporcjach 3:2. Wydajność wydaje się również wystarczająca, choć to jeszcze będę musiał zbadać dokładniej. Wysoka dbałość o szczegóły. System szybkiego ładowania i przyzwoity czas pracy bez ładowarki.

Problem w tym, że mój Matebook X Pro ma również wyświetlacz 3:2 – w wyższej rozdzielczości. Potrafi pracować bezgłośnie (mam wersję z Core i5). Mimo mniejszego rozmiaru ma o jeden port USB-C więcej. Jest też lepiej wyposażony programowo, na dodatek jest tańszy od sprzętu Microsoftu. I również świetnie wykonany i wykończony.

surface laptop 3 wrażenia
Bardzo się polubiliśmy. Odnoszę jednak wrażenie, że to bardziej romans niż miłość

I tak jak coraz bardziej i bardziej mi się ten Surface Laptop 3 podoba, tak niniejszy tekst (oraz późniejsza właściwa recenzja) będą wam służyć jako pomoc w wydaniu niemałych pieniędzy na komputer. Subiektywne sympatie i efemeryczne emocje z użytkowania muszę zepchnąć na dalszy plan, z szacunku do waszych portfeli.

Na razie zapowiada się on na udany komputer. Niestety ma też swoje wady. Czy byłbym w stanie w ogóle już dziś go komuś polecić? Zdecydowanie tak, z bardzo prostej przyczyny. Matebooków X Pro w sklepach już w zasadzie nie ma, a to oznacza, że Surface Laptop staje się jedyną na rynku linią laptopów z wyświetlaczem 3:2. To w moim odczuciu gigantyczny atut, a jeśli chodzi o pozostałe cechy komputera to zalety wyraźnie przeważają nad wadami.

Nie każdy jednak podzieli mój entuzjazm do tych proporcji. A to oznacza, że Surface Laptop 3 zmierzy się jak równy z równym z najlepszymi sprzętami od Apple’a, HP czy Lenovo. I choć czuję do komputera Microsoftu trudną do uzasadnienia ogromną sympatię, tak nie jestem pewien czy po tych parunastu dniach użytkowania skończy z tarczą, czy też na tarczy. Wydaje mi się, że kluczową w ocenie będzie analiza pracy na tym niestandardowym układzie współprojektowanym z AMD. Biorę się więc do pracy.

Dołącz do dyskusji