Polacy robią chmurę krajową z Google’em. FBI może wkładać tam nos

News/Bezpieczeństwo 21.10.2019
Polacy robią chmurę krajową z Google’em. FBI może wkładać tam nos

Polacy robią chmurę krajową z Google’em. FBI może wkładać tam nos

Polska chmura krajowa może wcale nie być tak bezpieczna, jak się wydaje. Wszystko przez kontrowersyjne amerykańskie prawo, które umożliwia służbom ze Stanów wgląd w dane, które są w niej przechowywane. 

Publiczna chmura obliczeniowa to jeden z chętnie promowanych przez nasz rząd rozwiązań, które mają pokazać, jak nowoczesna i technologicznie zaawansowana jest Polska i jej przedsiębiorcy. Jednak „Rzeczpospolita” ostrzega, że jeden z kluczowych sojuszników przy jej tworzeniu, może się okazać także jej kluczowym problemem. Chodzi tu o Google’a. Tym razem jednak wielka korporacja nie zrobiła nic złowieszczego, a jej głównym problemem jest to, że pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Kontrowersyjny Cloud Act znosi granice dla służb

Mimo że centra z danymi polskich przedsiębiorców będą stały w Warszawie, dostęp do nich mogą mieć Amerykanie. Wszystko przez wprowadzone w 2018 r. kontrowersyjne Clarifying Lawful Overseas Use of Data Act znane szerzej jako Cloud Act. Na jego mocy przedstawiciele amerykańskich służb mogą w określonych wypadkach zażądać od Google’a udostępnienia danych jego klientów, a państwo, z którego dane pochodzą lub na którego terenie znajdują się centra danych, może co najwyżej wzruszyć ramionami. Polska nie podpisała w sprawie Cloud Act żadnych umów bilateralnych ze Stanami Zjednoczonymi.

Choć warto pamiętać, że firmy technologiczne współpracują ze służbami z niemal wszystkich krajów, przekazując na ich odpowiednio uzasadniony wniosek dane swoich użytkowników, w tym wypadku sprawa jest jednak nieco inna. Dostęp do naszych danych będą mieć bowiem służby nie naszego, a innego kraju. Co więcej, według opinii przytaczanych przez Rzeczpospolitą ekspertów, Cloud Act łamie przepisy rodzimego RODO uniemożliwiając w praktyce skuteczną ochronę danych osobowych.

Trudno powiedzieć na ile prezentowany przez Rzeczpospolitą czarny scenariusz FBI buszującego w danych polskich firm jest prawdopodobny, ale na ile pozostaje teoretycznym zagrożeniem. Z jednej strony firmy technologiczne współpracują ze służbami na bardzo określonych zasadach i wymagają od nich umotywowania wglądu w dane zgodnie z odpowiednimi przepisami. Z drugiej strony dzięki Snowdenowi wiemy, że amerykańskie służby mają niezaspokojony apetyt na dane, a względami bezpieczeństwa są w stanie uzasadnić daleko idącą inwigilację. Na domiar złego Cloud Act jest napisany tak, że pozostawia dość szerokie pole do popisu w tym względzie.

Polacy też chcą korzystać z rozwiązań chmurowych

Coraz więcej polskich przedsiębiorców już buja, ale chce w najbliższym czasie bujać w obłokach. Według badań systematycznie maleją kwoty wydawane na własne centra danych, a rosną te inwestowane w rozwiązania chmurowe. Z przeprowadzanych niedawno badań IDG we współpracy z Oktawave wynika, że polscy przedsiębiorcy widzą w chmurze szansę na optymalizację kosztów, lepszą skalowalność biznesu i zwiększenie swojej elastyczności. Teraz jednak swój wzrok będą musieli skierować nie tylko na niebiańskie korzyści chmury, ale też za ocean i zastanowić się jeszcze raz nad kosztami bujania w obłokach.

Dołącz do dyskusji