DualShock 5 – wszystko, co musisz wiedzieć o nadchodzącym kontrolerze dla PlayStation 5

Artykuł/Gry 08.10.2019
DualShock 5 – wszystko, co musisz wiedzieć o nadchodzącym kontrolerze dla PlayStation 5

DualShock 5 – wszystko, co musisz wiedzieć o nadchodzącym kontrolerze dla PlayStation 5

Redaktor Wired miał już okazję trzymać w dłoniach prototyp nienazwanego kontrolera, którym obsługiwał gry uruchomione na devkicie PlayStation 5. Pod względem kształtu DualShock 5 będzie dosyć wierny poprzedniemu modelowi, jaki znamy z PS4. Mimo tego różnicę poczujemy od razu po wzięciu pada do ręki.

Pracownik Wired wspomina, że DualShock 5 jest bardzo podobny pod względem kształtu do kontrolera PS4. Najprawdopodobniej oznacza to, iż analogi zostaną ułożone równolegle zaraz obok siebie. Co wcale nie było takie pewne, ponieważ część architektów Sony od lat opowiada się za nieco wygodniejszym rozwiązaniem zaproponowanym m.in. przez Microsoft (analogi asymetryczne). Na ten moment zdaje się jednak, że Sony wybrało konserwatywną ścieżkę.

Czytaj także: PlayStation 5 to oficjalna nazwa nowej konsoli Sony. Kupimy ją w grudniu 2020

Nowy element znajdzie się za to w centralnej części urządzenia. Redaktor Wired znalazł tam jedynie pustą szczelinę, jak gdyby brakowało jakiegoś modułu. Tym najprawdopodobniej będzie mały ekran z wbudowanym asystentem głosowym. Za jego pomocą gracze szybko podejrzą listę zadań, zerkną na mapę albo zapytają o liczbę przeciwników do ubicia aby zdobyć trofeum. Architekci Sony nie chcieli jednak niczego potwierdzać ani niczemu zaprzeczać.

Pewne jest natomiast, że proste wibracje ustąpią miejsca zaawansowanej, zróżnicowanej haptyce.

Czym technologia haptyczna różni się od wibracji? Wibracje to tylko jedna z metod porozumiewania się maszyny z człowiekiem za pomocą zmysłu dotyku. Do tego dosyć prosta, żeby nie napisać prostacka. Rozbudowana haptyka jest z kolei całym szeregiem drgań, nacisków, sił i ruchów mających w czytelny i jasny sposób przekazywać informacje. Technologie haptyczne są bardzo ważne m.in. dla Apple’a, który z powodzeniem wykorzystuje je w Apple Watchu oraz najnowszych smartfonach.

Dzięki haptyce DualShock 5 nie będzie jedynie wibrował. Zamiast tego kontroler odwzoruje rodzaj powierzchni, siłę nacisku czy stopień oporu. Za pomocą ruchów wibracyjnych, dociskowych oraz akustycznych poczujemy taflę szkła rozbijaną w drobny mak, jak i zahaczenie tylnym kołem samochodu o żwir przy drodze. Zamiast prostego bzzzz, bzzzz, bzzzz poczujemy fakturę tego żwiru, czując pod dłońmi przesypujące się ziarenka piasku. Brzmi naciąganie? Każdy, kto ma na nadgarstku Apple Watcha i czuje efekt otwieranej kłódki podczas siadania do MacBooka doskonale wie, jaki potencjał drzemie w haptyce.

Patent DualShock 5
Jeden z wielu patentów wniesionych przez Sony

Aby to wszystko było możliwe, DualShock 5 zostanie wyposażony nie tylko w silniki wibracyjne, ale również kompletnie nowe siłowniki akustyczne. Do poczucia immersji ma się także dołożyć przeprojektowany głośnik z mikrofonem, który sam w sobie będzie mógł wywołać różnego rodzaju drżenie.

DualShock 5 zaskoczy graczy regulowanym skokiem oraz oporem spustów.

Twórcy gier wideo będą mogli dopasować działanie przycisków L2 oraz R2 do akcji na ekranie. Definiując opór spustów w rozmaitych warunkach, deweloperzy mogą np. nadać unikalne cechy konkretnym broniom. Inaczej będzie się strzelało ze śrutownicy, inaczej z karabinu wyborowego. Zmienny opór może się także świetnie spisać w grach wyścigowych albo kolejnym Ace Combat. Oczami wyobraźni widzę także walkę w Fight Night, gdzie zmęczony bokser musi mocniej zaciskać spusty aby utrzymać gardę. Bajka!

Oczywiście zmienny nacisk L2 oraz L2 idzie w parze ze wcześniej opisanymi technologiami haptycznymi. Producenci gier wideo mogą tworzyć naprawdę przejmujące doznania dotykowe. Wyobraźcie sobie rozpaczliwe piłowanie starego łańcucha blokującego drzwi, gdy goni nas potwór z nowego Silent Hilla. Mniam. Oczywiście tylko i wyłącznie od deweloperów będzie zależeć, na ile wykorzystają dodatkowe narzędzia narracyjne.

Miłym, aczkolwiek spodziewanym dodatkiem jest gniazdo ładowania USB-C.

DualShock 5 dołącza tym samym do Pro Controllera od Nintendo, porzucając archaiczne microUSB. To bardzo dobra decyzja, która pozwoli wyeliminować część zbędnych kabli. Oby tylko Microsoft zdecydował się na podobny ruch i już naprawdę odpuścił sobie baterie w kontrolerze. One już na premierę XONE zakrawały o śmieszność. Co dopiero myśleć o 2020 r. Bo to właśnie wtedy – na święta 2020 r. – PlayStation 5 pojawi się na sklepowych półkach.

Zaczynam się ekscytować.

Dołącz do dyskusji