Pixel 4 dopiero na ósmym miejscu w rankingu DxO. Nie oznacza to jednak złego aparatu

Artykuł/Foto 23.10.2019
Pixel 4 dopiero na ósmym miejscu w rankingu DxO. Nie oznacza to jednak złego aparatu

Pixel 4 dopiero na ósmym miejscu w rankingu DxO. Nie oznacza to jednak złego aparatu

Serwis DxO przetestował aparat Pixela 4, a wynik zaskoczył chyba wszystkich. Nowy smartfon Google’a, mimo dużych fotograficznych tradycji poprzedników, zajął dopiero ósme miejsce w rankingu aparatów.

Wspólna historia Pixeli i serwisu DxO jest pełna wzlotów i upadków. Pamiętam moment, kiedy już na premierze Pixela 2 Google chwalił się wynikiem uzyskanym w DxO. W tamtym czasie smartfon wyprzedził całą konkurencję i objął pierwszą lokatę w tabeli DxO.

Przy Pixelu 3 coś poszło nie tak. Smartfon uzyskał dopiero ósme miejsce, ale wówczas zawzięcie go broniłem, krytykując jednocześnie metodologię pomiarów DxO. Serwis nie przetestował najważniejszej funkcji Pixela 3:

„Ustandaryzowane procedury testowe nie przewidują niesztampowych rozwiązań, a przecież właśnie z nich składa się aparat trzeciego Piksela. DxO nie uwzględniło w wynikach trybu Night Sight, który nocą potrafi zdziałać prawdziwe cuda, a co więcej, w wielu przypadkach podnosi też jakość zdjęć dziennych, zapewniając m.in. wierniejszy dobór balansu bieli.”

Tym samym smartfon, który zdecydowanie wybijał się jakością zdjęć (a już zwłaszcza w nocy), dostał niesprawiedliwie niską ocenę.

Pixel 4 ponownie uzyskał słaby wynik w DxO. Niektórzy stwierdzą, że niesłusznie.

google pixel 4 dxo aparat

Najnowszy Pixel 4 właśnie został przemaglowany przez testerów DxO osiągając łączny wynik 112 punktów, co plasuje go na ósmej lokacie. Aparat Pixela 4 przegrał z Samsungami Galaxy S10 i Note 10+, Huaweiami Mate 20 Pro i P30 Pro, a nawet z Honorem 20 Pro i OnePlusem 7 Pro. Jak to możliwe, że smartfon o tak bogatych fotograficznych tradycjach poradził sobie tak słabo w teście?

Powodem ponownie jest sztywna, zupełnie nieelastyczna metodologia badań DxO. Przez długi czas serwis był krytykowany za to, że nie uwzględnia w pomiarach ultraszerokokątnego obiektywu. Dopiero w tym roku DxO uzupełniło ten brak. Właśnie ten fakt sprawia, że wynik Pixela 4 jest słaby. Smartfon nie dysponuje szerokokątnym obiektywem, więc stracił dużo punktów za ten element.

google pixel 4

Czy słusznie? Można twierdzić, że to bzdura, bo dwa pozostałe aparaty Pixela są świetne. Brak ultraszerokiego kąta to przecież nie wada aparatu, a decyzja projektowa. Gdyby ultraszeroki kąt był słaby, odjęcie punktów byłoby uzasadnione, ale nie można tego robić, gdy takiego obiektywu brakuje.

Z drugiej strony DxO ma wiele racji, bo obecność trzech obiektywów daje niespotykaną wcześniej uniwersalność w fotografii mobilnej. Trzy kąty widzenia w kieszonkowym sprzęcie to największa rewolucja od czasu, gdy aparat można włożyć do kieszeni. Jednocześnie taki układ aparatu stał się standardem w wysokiej półce smartfonów, więc patrząc na sprawę przez taki pryzmat, Pixel 4 faktycznie wygląda na wybrakowany sprzęt. I niestety osobiście tak go właśnie widzę.

A jak wypada jakość zdjęć z Pixela 4? Na szczęście świetnie.

google pixel 4 dxo aparat

Podstawowy obiektyw Pixela 4 rysuje świetny obrazek, niejednokrotnie wyprzedzając Samsunga Galaxy Note 10+. Bardzo dobrze działa HDR, który stara się nie przepalić świateł, ale jednocześnie utrzymuje bardzo naturalny wygląd zdjęcia. Testerzy docenili też teleobiektyw, określając go mianem jednego z najlepszych w klasie.

Bardzo wysoko oceniono też wideo, doceniając wierną reprodukcję koloru i dobrą kontrolę nad szumem. Warto jednak przypomnieć, że Pixel 4 nie nagrywa wideo w 4K przy 60 kl./s, co Google tłumaczy w wyjątkowo nielogiczny sposób.

Test Pixela 4 dobitnie pokazuje, że jakości aparatu nie da się sprowadzić do jednej liczby. Nawet w segmencie smartfonów zrobiło się tak wiele różnych zmiennych, że coraz częściej odpowiedź na pytanie o najlepszy aparat brzmi „to zależy”.

Dołącz do dyskusji