Gdyby miał dziś wydać na smartfon ponad 2000 zł, kupiłbym Oppo Reno 2

Recenzja/Sprzęt 16.10.2019
Gdyby miał dziś wydać na smartfon ponad 2000 zł, kupiłbym Oppo Reno 2

Gdyby miał dziś wydać na smartfon ponad 2000 zł, kupiłbym Oppo Reno 2

Mimo że od premiery Oppo Reno minęło zaledwie kilka miesięcy, chiński producent postanowił już wydać jego następcę. Oppo Reno 2 różni się od swojego poprzednika tylko kilkoma szczegółami, ale miko to jest świetnym smartfonem, za który warto zapłacić 2299 zł.

Oba urządzenia są bardzo podobne do siebie. Jest to komplement, bo Oppo Reno pierwszej generacji był jednym z najładniejszych smartfonów na rynku. Mamy tutaj do czynienia z tylną obudową wykonaną ze szkła, które w spektakularny sposób załamuje światło. Dzieje się tak jednak głównie na sklepowej wystawie, ponieważ Oppo Reno 2 błyskawicznie zbiera odciski palców. Producent prawdopodobnie był tego świadom, ponieważ zdecydował się na dodanie do zestawu etui z tworzywa sztucznego, które imituje skórę.

Po odwróceniu smartfona widać, że Oppo stawia przede wszystkim na minimalizm. Boczne i górna ramki smartfona są ledwo widoczne, a ta znajdująca się na dole jest tylko delikatnie od nich większa. Prawie całą przednią powierzchnię smartfonu pokrywa 6,5-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1080×2400 pikseli (FullHD+), który jest po prostu przepiękny. Jego główne cechy to idealna czerń oraz niesamowicie dobre odwzorowanie kolorów. Warto docenić świetną widoczność w świetle słonecznym, co przyda się zwłaszcza latem.

Warto jednak pamiętać, że Reno 2 to smartfon bardzo duży i ciągłe obsługiwanie go jedną ręką może być bardzo trudne. 6,5-calowy wyświetlacz, nawet o proporcjach 20:9 i ukryty w bezramkowej obudowie, jest bardzo duży i nie istnieje możliwość dotknięcia każdego jego zakamarka kciukiem. Warto o tym pamiętać i sprawdzić swoją kompatybilność ze smartfonem przed jego kupnem. Nie jest to jednak wada, ponieważ większość smartfonów dostępnych na rynku ma podobne wymiary.

Wróćmy jednak do wspomnianego wcześniej minimalizmu.

Oppo Reno 2, tak jak poprzednik, nie ma żadnego wcięcia w ekranie. Przednia kamerka smartfona została schowana bezpośrednio w obudowie i ma formę płetwy rekina. Moim zdaniem to ładniejsze, bardziej efektowne i ciekawsze rozwiązanie od kamerek chowających się w zwykły sposób, tych stosowanych w modelach Xiaomi Mi 9T oraz OnePlus 7 Pro.

Oczywiście zastosowano tu wszelkie zabezpieczenia, dzięki którym kamera chowa się automatycznie, gdy smartfon zaczyna spadać. Nie jest to więc element, który negatywnie wpłynie na wytrzymałość urządzenia. Z drugiej strony to właśnie przez płetwę do smartfonu może się dostać woda, więc ten nie jest wodoszczelny.

Schowany został też czytnik linii papilarnych, który znajduje się pod ekranem i, w przeciwieństwie do większości modeli dostępnych na rynku, działa wzorowo. Dzięki temu od tygodnia nie musiałem wpisywać na swoim smartfonie kodu PIN, czego nie zapewnia mi chociażby Huawei P30 Pro.

Niestety taka budowa smartfona niesie też ze sobą pewne kompromisy, ale na szczęście nie są one zbyt duże. Chodzi mi głównie o brak głośników stereo. Mała ilość miejsca na górnej belce smartfona pozwoliła wyłącznie na zastosowanie małego głośniczka do rozmów, który nie może współgrać z donośnym głośnikiem znajdującym się na dolnej ramce tuż obok portu USB-C oraz wyjścia słuchawkowego. Bo do Oppo Reno 2 można podłączyć słuchawki przewodowe, co jest coraz rzadszym zjawiskiem.

Pod względem wyposażenia Oppo Reno 2 nie brakuje nic.

Ustaliliśmy już, że nie zabrakło tu nawet wyjścia słuchawkowego oraz portu USB-C. Nie da się też narzekać na jakiekolwiek standardy łączności bezprzewodowej, bo oprócz Wi-Fi 5 oraz Bluetooth 5.0 zastosowano tu NFC do płatności zbliżeniowych, sprawnie działający moduł lokalizacji i hybrydowy Dual SIM. Wszystko działa jak złoto, nic nie sprawia najmniejszych problemów.

Dotyczy to także specyfikacji technicznej, w skład której wchodzą procesor Qualcomm Snapdragon 730G, 8 GB RAM oraz 256 GB pamięci wewnętrznej, którą można dodatkowo rozszerzyć za pomocą kart microSD. Specyfikacja ta, w wielkim skrócie, powinna wystarczyć na długie lata korzystania ze smartfona, głównie ze względu na dużą ilość pamięci operacyjnej. Obecnie z kolei podzespoły te starczą do absolutnie każdego zastosowania. Zarówno pracy biurowej, jak też przeglądania sieci oraz grania. Niezależnie czy uruchomimy Monument Valley 2, Asphalt 9 czy też może mobilne Call of Duty.

Na smartfon ten mogą narzekać jednak fani maksymalnej wydajności, którzy z jakiegoś powodu muszą mieć zawsze najszybszy procesor. Qualcomm Snapdragon 730G jest bowiem modelem średniopółkowym, który mimo gamingowego rodowodu (stąd literka G w nazwie) okazuje się modelem dużo, ale to dużo słabszym od zeszłorocznego Snapdragona 845, o nowszych modelach 855 oraz 855 Plus nie mówiąc. Potraktujcie to jednak wyłącznie jako ciekawostkę, ponieważ, jak już mówiłem, wydajność Snapdragona 730G jest bardziej niż wystarczająca we wszystkich zadaniach.

Miło zaskoczyło mnie też oprogramowanie. Android 9.0 Pie z nakladką Color OS 6.1 z miejsca stał się jednym z moich ulubionych interfejsów. Jest ładny, spójny i funkcjonalny. Wszystkie elementy do siebie pasują, a poruszanie się po menu nie sprawia jakichkolwiek problemów. To miła odmiana po większości smartfonów z Androidem dostępnych na rynku.

Trudno też narzekać na czas pracy, bo Oppo Reno 2 trzeba ładować tylko raz dziennie, nawet jeżeli korzysta się z niego intensywnie. To zasługa ogniw o pojemności 4000 mAh, które obsługują szybkie ładowanie w standardzie VOOC 3.0. Ta technologia pozwala na pełne naładowanie smartfona od zera w mniej niż 90 minut. Większość z nas podłącza do gniazda smartfon mający jeszcze pewną dawkę energii, więc można założyć, że ładowanie Oppo Reno 2 zajmie zazwyczaj około godzinę. Zabrakło tu niestety ładowania bezprzewodowego, ale nie jest to dla mnie duży problem. Sam nie używam tego rozwiązania w smartfonach, które posiadam.

Bardzo dobre aparaty, zwłaszcza jak na tę półkę cenową.

To zdecydowanie największa zmiana względem pierwszego Oppo Reno. Teraz chiński producent zastosował aż cztery aparaty: zwykły (48 MP, matryca 1/2,0′, f/1.7), szerokokątny (8 MP, 116 stopni, f/2.2), portretowy (13 MP, f/2.4) oraz monochromatyczny (2 MP, f/2.4). Niska rozdzielczość tego ostatniego jest zastanawiająca, ponieważ oznacza, że czarno-biały aparat służy tak naprawdę wyłącznie do mierzenia odległości między aparatem i fotografowanym obiektem. Huawei określa to w swoich smatfonach jako czujnik ToF (Time of flight).

A jakie zdjęcia robi Oppo Reno 2? W wielkim skrócie: bardzo ładne jak na swoją półkę cenową. Pamiętajmy bowiem, że Oppo Reno 2 to sprzęt za 2299 zł, a nie za 4000 zł. Oznacza to, że fotografie nim wykonywane są bardzo ładne, ale nie tak ładne jak te z Huaweia P30 Pro lub iPhone’a 11. Widać to zwłaszcza po zmroku, bo tryb nocny jest i działa poprawnie, ale… to wszystko co można o nim powiedzieć. Mamy tutaj do czynienia z porządnym rzemiosłem, a nie dziełem sztuki, jednak w cenie 2299 zł to i tak bardzo dobry rezultat.

Nie sposób narzekać też na jakość wideo, które można rejestrować w maksymalnej rozdzielczości 4K i płynności 30 klatek na sekundę. Jeżeli chcecie uzyskać wyższa płynność, konieczne jest obniżenie rozdzielczości nagrywanego materiału do FullHD. Dzięki obecności optycznej i elektronicznej stabilizacji wideo można skutecznie nagrywać także w ruchu.

Zabrakło tu jednak jakiegokolwiek trybu slow motion (hit wieczorów kawalerskich, zaręczam) oraz innych ciekawych dodatków. Cieszy możliwość przełączania się między obiektywami podczas nagrywania (niedostępne dla rozdzielczości 4K), ale irytuje nieintuicyjny sposób przełączania się między poszczególnymi aparatami podczas robienia zdjęć.

Czy warto kupić Oppo Reno 2?

Zdecydowanie tak. Oppo Reno 2 to smartfon, któremu trudno cokolwiek zarzucić. Najważniejsze jednak jest, że został bardzo dobrze wyceniony. Kwota 2299 zł za urządzenie wyposażone w bezramkowy ekran OLED, 8 GB RAM, 256 GB pamięci, duży akumulator oraz cztery aparaty jest naprawdę rozsądna i gdybym miał sam kupić smartfon, Oppo Reno 2 byłby jednym z moich głównych wyborów.

Czy można się tu do czegoś przyczepić? Na siłę mógłbym narzekać na średniopółkowy procesor, ale on… działa aż miło. Mógłbym napisać, że na rynku są lepsze aparaty, zwłaszcza w trybie nocnym, jednak widziałem je w smatfonach znacznie droższych od testowanego modelu. Brak wodoszczelności też nie jest w mojej opinii dużym problemem. Dlatego pozostaje mi polecić ten sprzęt i powiedzieć, że jeżeli chcieliście wydać na smartfon około 2000 zł, dołóżcie te 299 zł i kupcie Oppo Reno 2. Na pewno nie będziecie żałować.

Oppo Reno 2:

Plusy:
+ Stylowe wzornictwo
+ Jakość wykonania
+ Piękny, bezramkowy ekran
+ Dobre podzespoły
+ Dobre aparaty
+ Duży akumulator
+ Rozsądna cena

Minusy:
– Brak wodoszczelności
– Brak ładowania bezprzewodowego
– Brak nagrywania wideo 4K przy 60 kl./s.
– Brak trybu slow motion w aparacie

Dołącz do dyskusji

Advertisement