Microsoft Surface Neo z dwoma ekranami. Trochę łał, trochę hmm, trochę pff

Felieton/Technologie 02.10.2019
Microsoft Surface Neo z dwoma ekranami. Trochę łał, trochę hmm, trochę pff

Microsoft Surface Neo z dwoma ekranami. Trochę łał, trochę hmm, trochę pff

Jestem wielkim fanem iPada Air z klawiaturą Smart Keyboard. To nie tylko mój jedyny komputer mobilny, ale w zasadzie mój ulubiony komputer w ogóle. Pewnie dlatego ślinka pociekła mi, gdy zobaczyłem Surface’a Neo.

Trochę łał

Microsoft właśnie zaprezentował Surface’a Neo. To takie dwa iPady mini połączone ze sobą zawiasami. Tylko że z Windowsem, klawiaturą na magnesie i rysikiem mocowanym na obudowie.

Konstrukcja na pierwszych materiałach nie wygląda zbyt solidnie. Gdy sprzęt upadnie, to nie wiadomo, czy najpierw ratować element z ekranami, modlić się o przeżycie zawiasów, szukać klawiatury, czy łapać turlający się w oddali rysik. No ale umówmy się – nie jest to sprzęt do rzucania.

A jako osoba, która na codzień pracuje na iPadzie Air, który również ma klawiaturkę na magnesie i rysik, którego w dodatku nie da się nigdzie bezpiecznie zamocować, wiem, że inne elementy decydują o sukcesie urządzenia. To sprawna obsługa, wygodne gesty i możliwość wykorzystania urządzenia w różnych sytuacjach dają mu przewagę.

Na iPadzie mogę pracować w biegu, trzymając go w jednej ręce, a drugą dłonią obsługując interfejs. Mogę to robić nawet stojąc w autobusie lub w kolejce do kasy. Ale gry usiądę chociażby przy stoliku w kawiarni, mogę już podłączyć klawiaturę i pracować jak na normalnym laptopie. Do tego rysik pozwala nie tylko na podpisanie dokumentów, ale również na bardzo precyzyjną pracę przy tekście.

To książka? Nie, to Microsoft Surface Neo
To książka? Nie, to Microsoft Surface Neo

Microsoft Surface Neo będzie potrafił dokładnie to samo. A dzięki dwóm ekranom wydaje się być wręcz stworzony do pracy mobilnej. Na jednym ekranie można mieć otwarty tekst źródłowy, arkusz z danymi lub analitykę. Na drugim ekranie można mieć dokument, nad którym się pracuje i wprowadzać dane pacając palcem w ekran. A to wszystko trzymając urządzenie tak, jak trzymamy książkę, czyli w bardzo wygodny i naturalny sposób.

Ale to nie wszystko. Neo można złożyć ta, że będzie działał jak zwykły tablet. Wygodny do trzymania w jednej ręce i obsłudze za pomocą palców drugiej dłoni lub z wykorzystaniem rysika.

No i ta klawiaturka na magnesie. Raz jest na plecach urządzenia i w niczym nie przeszkadza. Pyk! I już jest nad ekranem i pozwala pracować na Neo jak na najprawdziwszym laptopie. No i te klawisze. Przynajmniej na oko wyglądają o niebo lepiej niż Smart Keyboard do iPada Air.

Trochę hmm

Trochę obawiam się jednak, jak będzie z oprogramowaniem. Czy Windows jest gotowy na kolejną próbę ekspansji na rynku tabletów? Czy na Windowsa pojawią się dobre aplikacje tabletowe? Czy w sklepie Microsoftu pojawi się oprogramowanie mobilne z prawdziwego zdarzenia? Czy twórcy obecnych już aplikacji przygotują je do pełnego wykorzystywania potencjału dwóch ekranów urządzenia? Bo w oficjalnych materiałach widzieliśmy, że wyłącznie aplikacje Microsoftu są w stanie ogarnąć dwa ekrany.

Z jednej strony Windows zjada wszystkich na śniadanie, jeśli patrzymy na liczbę oprogramowania dostępnego na tę platformę. Z drugiej strony, jak przesiadasz się z Windowsa na iPada, to dostrzegasz, że dopiero tam wszystko ma ręce i nogi. W App Store jest masa aplikacji mobilnych, o których Microsoft i posiadacze tabletów z Windowsem mogą tylko pomarzyć.

Trochę pff

Moja podstawowa uwaga i obawa brzmi jednak inaczej. Microsoft Surface Neo wygląda spoko, jeśli miałby wejść dzisiaj do sprzedaży. Wiemy jednak, że tak się nie stanie. Microsoft dopiero coś przebąkuje o końcu 2020 r. Tymczasem konkurencja nie śpi.

To dwa iPady? Nie, to Microsoft Surface Neo
To dwa iPady? Nie, to Microsoft Surface Neo

Samsung już teraz sprzedaje Galaxy Folda i intensywnie pracuje nad jego kolejnymi wcieleniami. Patentów jest cała masa, więc niewykluczone, że nowy Fold będzie nawet w kilku rozmiarach. Coś jak składany smartfon i coś bardziej jak składany tablet.

Chińczycy też nie próżnują. Huawei dopracowuje Mate’a X. Lenovo testuje składanego laptopa, który cały jest ekranem – jeśli nie widzieliście, to patrzcie:

Tymczasem Microsoft połączył zawiasem dwa iPady z ogromnymi ramkami wokół ekranu i mówi, że kiedyś tam będzie to sprzedawał. Pff.

Pff, ale… doczekać się nie mogę. Tego typu konstrukcje to jednak też jakiś powiew świeżości. Nie są może upragnioną wizją przyszłości, a jedynie krótkim przystankiem na drodze do urządzeń ze składanymi ekranami, ale niech z ręką na klawiaturze napisze ktoś, że pogardziłby takim Surface’em Neo.

PS To był tekst o tablecie Microsoftu z dwoma ekranami. Jeśli szukasz o materiału o Surface Duo – smartfonie Microsoftu (również z dwoma ekranami), to jest tutaj: „Oto Surface Duo. Pierwszy smartfon Microsoftu z Androidem i dwoma ekranami”.

Dołącz do dyskusji