A gdyby wliczać Netfliksa, Iplę i Amazon TV do rachunku za Internet? Liczę, czy da się na tym zaoszczędzić

A gdyby wliczać Netfliksa, Iplę i Amazon TV do rachunku za Internet? Liczę, czy da się na tym zaoszczędzić

A gdyby wliczać Netfliksa, Iplę i Amazon TV do rachunku za Internet? Liczę, czy da się na tym zaoszczędzić

Raptem kilka dni temu rozmawiałem ze znajomymi o tym, że wspólny, ujednolicony rachunek usługowo-multimedialny miałby wielkie korzyści dla higieny domowego budżetu. Dzisiaj zastanawiam się, na ile taki rachunek u jednego operatora przynosi realne korzyści finansowe. Tak się bowiem składa, że w T-Mobile można dorzucić Netfliksa, Iplę, Eleven Sports oraz Amazon Prime Video do opłaty za Internet i telefon.

Oferty konwergentne to dzisiaj już standard w katalogu usług nowoczesnych operatorów. Zasada jest prosta: im więcej usług zamawiasz u jednego dostawcy, tym większe oszczędności czerpiesz z tego tytułu. Ot, taki bonus za wierność oraz lojalność. Tak to wygląda w teorii. Niestety, praktyka pokazuje, że konwergencja ofert często jest opłacalna wyłącznie na papierze. Czasami wciąż opłaca się podpisywać indywidualne umowy na Internet, sieć komórkową i telewizję. Dlatego ciekawi mnie, jak to wygląda u T-Mobile, które dodaje do rachunku za Internet oraz telefon platformy VoD: Netflix i Amazon Prime Video.

T-Mobile jest pierwszym operatorem oferującym Amazon Prime Video jako część rachunku.

Pierwszym, ale jestem przekonany, że na pewno nie będzie jedynym. Zorientowani na nowe technologie czytelnicy Spider’s Web na pewno widzą zmiany, jakie zachodzą w polskich gospodarstwach domowych. Chociaż posiadamy w domach i mieszkaniach nowoczesne telewizory z potężnymi procesorami, coraz rzadziej wykorzystujemy je do odbierania linearnej telewizji. Za pomocą TV gramy na konsoli, oglądamy Netfliksa, nawet słuchamy muzyki. Archaiczna, linearna telewizja coraz częściej odchodzi do lamusa. Telewizor? Tak! Telewizja? Nuda.

Wśród moich znajomych coraz częściej dominuje pogląd, że linearną telewizję opłacają tylko z przyzwyczajenia. Nie oglądają jej jednak. Nawet nie skaczą już po kanałach, chociaż dawniej było to obowiązkowym rytuałem w wielu salonach. Szkoda im czasu na miałkie talk-shows, tanie seriale oraz potwornie długie bloki reklamowe. Zamiast tego odpalają Netfliksa, Amazon Prime Video, HBO GO czy nawet YouTube i oglądają, co chcą, jak chcą i kiedy chcą. Tak naprawdę jedyną zaletą linearnej telewizji są już tylko rozgrywki sportowe.

Jednak nawet w tym sportowym obszarze tradycja zaczyna przegrywać z nowoczesnością.

Coraz częściej topowe rozgrywki są transmitowane na żywo w sieci. Co więcej, nastawieni na nowoczesne usługi operatorzy zaczynają oferować spersonalizowane pakiety dla miłośników sportu. Dobrym tego przykładem jest Ipla Polsat Sport oraz Eleven Sports, dzięki którym linearna telewizja dostaje kolejnego łupnia od usług konwertowanych. Tym razem na własnym polu i pod własną bramką.

Gdy zdajemy sobie sprawę, że linearna telewizja nie jest nam już (prawie) do niczego potrzebna, człowieka nachodzi fundamentalne pytanie: po co właściwie za nią płacę? Czy nie lepiej byłoby, gdyby zamiast opłacać kablówkę w pakiecie Internet-telefon-telewizja, płacić za Netfliksa i Amazon Prime Video? Wszakże i tak co miesiąc odświeżamy te abonamenty. Gdyby była możliwość dodania ich do rachunku zamiast linearnej telewizji, moglibyśmy nieco zaoszczędzić. Niestety, takie operacje są niemożliwe u zdecydowanej większości operatorów.

Wyjątkiem jest tutaj właśnie T-Mobile. W ich multimedialnej ofercie Magenta 1 nie znajdziemy klasycznej telewizji. Zamiast tego mamy Netfliksa. Teraz dochodzi do tego również Amazon Prime Video, który możemy dodać do wspólnego rachunku. No i to mi się podoba.

Postanowiłem sprawdzić, czy Netflix i Amazon Prime Video na jednym rachunku się opłaca.

Ofertę Magenta 1 od T-Mobile porównałem z uśrednioną ofertą trzech największych dostawców usług multimedialnych działających na terenie Polski, a także z własnymi rachunkami. Czas przejść do obliczeń:

Magenta 1 Moje abonamenty
Rozmowy komórkowe, SMS i MMS bez limitu + 5 GB Internetu mobilnego 99 zł Rozmowy komórkowe, SMS i MMS bez limitu + 5 GB Internetu mobilnego 29 zł
Światłowód do 100 Mb/sek Światłowód do 500 Mb/sek 59 zł
Netflix (plan podstawowy) + Netflix (plan podstawowy) 34 zł
+ Amazon Prime Video 13 zł + Amazon Prime Video 13 zł
Całość 112 zł Całość 135 zł

 

Magenta 1 Moje abonamenty
Rozmowy komórkowe, SMS i MMS bez limitu + 30 GB Internetu mobilnego 128 zł zł Rozmowy komórkowe, SMS i MMS bez limitu + 20 GB Internetu mobilnego 59 zł
Światłowód do 100 Mb/sek Światłowód do 500 Mb/sek 59 zł
Netflix (plan standardowy) + Netflix (plan standardowy) 43 zł
+ Amazon Prime Video 13 zł + Amazon Prime Video 13 zł
Całość 141 zł Całość 174 zł

Wniosek numer 1: różnice naprawdę się pojawiają. Pakiet konwergentny pozwala zaoszczędzić na wspólnym rachunku. W dodatku więcej niż kilka złotych. Przy założeniu, że opłacam telefon komórkowy oraz Internet, wpisanie do rachunku Netfliksa i Amazon Prime Video pozwala zaoszczędzić 23 zł. To wszystko przy najtańszych pakietach. Za te 23 zł bez problemu opłacimy np. HBO GO. Albo dodamy złotówkę i mamy miesiąc dostępu do Apple TV+. Jeśli jednak Netflix i Amazon nam wystarczą, te 23 zł dają nam oszczędności na poziomie 276 zł w skali roku.

Wniosek numer 2: im bogatszy pakiet, tym większa oszczędność. Przy zamianie najtańszych wariantów ofertowych na pakiety standardowe różnica między dwoma ofertami wynosi 33 zł. W skali roku pozwala to zaoszczędzić 396 zł. Oczywiście przy założeniu, że potrzebujemy 20-30 GB mobilnego Internetu dla smartfonu oraz Netfliksa w wariancie standard.

Żałuję, że nie mogę dopisać platform VoD do rachunku własnego dostawcy Internetu i sieci komórkowej.

Najlepiej w miejsce linearnej telewizji, którą wyciąłem z usług już kilka lat temu. Te 23 lub 32 zł oszczędności miesięcznie to przyjemny dodatek, za który mógłbym sfinansować inne usługi multimedialne. Niech to będzie HBO GO albo Spotify. Do tego taki wspólny, ujednolicony rachunek to po prostu większa wygoda oraz większa przejrzystość dla domowego budżetu. Opłacam aktualnie kilkanaście różnych subskrypcji i nie czuję, abym miał pełną kontrolę nad swoimi finansami. Pojedynczy, regularny, zbiorczy i cykliczny odpływ środków na pewno by to zmienił.

Dodatkowa, nieuwzględniona w obliczeniach zaleta Magenty to opcjonalny, nowoczesny dekoder (10 zł miesięcznie). Urządzenie jest w pełni kompatybilne ze standardem obrazu 4K oraz technologiami wysokiego kontrastu HDR. Dzięki wsparciu sieci bezprzewodowej WiFi 2,4GHz i 5GHz z MIMO 2×2 nie musimy się obawiać o jakość transmisji bez podpiętego kabla sieciowego. Z kolei system Android TV w wersji 8.0 zapewnia dodatkowe benefity w postaci takich aplikacji jak YouTube, TIDAL czy Google Play Movies. Natomiast gdy w odwiedziny przyjeżdża rodzina, dekoder można wykorzystać jako odbiornik naziemny (po podłączeniu anteny), gwarantujący dostęp do prawie 30 polskich kanałów linearnej telewizji.

Wszakże nowoczesność nowoczesnością, ale zawsze lepiej mieć do czegoś dostęp, niż nie mieć go wcale.

Dołącz do dyskusji

Advertisement