Poznałem Free Now od kuchni. Wiem, jak powstaje aplikacja dla kierowców usługi

Poznałem Free Now od kuchni. Wiem, jak powstaje aplikacja dla kierowców usługi

Poznałem Free Now od kuchni. Wiem, jak powstaje aplikacja dla kierowców usługi

Korzystając z Free Now większość osób ma styczność wyłącznie z aplikacją przeznaczoną do pasażerów. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że równie ważna (jeżeli nie ważniejsza) jest wersja aplikacji, którą uruchamiają na swoich smartfonach kierowcy. Miałem okazję zobaczyć, jak ona powstaje.

Free Now jest dostępne w większości europejskich krajów, a swoje rozwiązania opracowuje w trzech centrach technologicznych, tzw. Tech Hubach, które znajdują się w Berlinie, Hamburgu oraz Barcelonie. Miałem okazję gościć w tym ostatnim i od kuchni zobaczyć, jak pracuje się we Free Now, którego biuro mieści się przy placu Katalońskim.

Z początku mytaxi (tak wcześniej nazywało się Free Now) było stosunkowo prostą platformą, która miała określać położenie kierowców, klientów, łączyć ich ze sobą oraz pobierać opłaty na przez aplikację.

To jednak przeszłość.

Obecnie Free Now oferuje możliwość nie tylko zamówienia przejazdów w różnych opcjach, w tym w bardzo popularnym wariancie Lite. Oznacza to, że trasę, korki oraz inne trudności musi oszacować właśnie aplikacja, a następnie na podstawie tych wszystkich elementów pokazać koszt przejazdu z góry. Jakby tego było mało, istnieje też opcja Free Now Match, która łączy dwóch znajdujących się blisko pasażerów zmierzających w podobnym kierunku, w jeden wspólny przejazd.

Dodatkowo niebawem możliwości Free Now się znacznie zwiększą, bo wraz z rebrandingiem firma ogłosiła przekształcenie się w multi-platformę.

Już niedługo z poziomu tej samej aplikacji będzie można zamówić nie tylko przejazd samochodem, ale też wynająć hulajnogę, a w dalszej perspektywie nawet auto na minuty lub sprawdzić najlepsze połączenia komunikacją miejską. Free Now ma być prawdziwym komunikacyjnym kombajnem.

Co Free Now robi w Barcelonie?

Wiele osób może zastanawiać się, dlaczego właśnie w tym mieście Free Now zdecydowało się otworzyć trzeci Tech Hub. Wpływ na to miała przede wszystkim silna obecność firm technologicznych i startupów. To, w połączeniu z ogromną liczbą osób przenoszących się do Barcelony, sprawia, że w stolicy Katalonii jest dostępnych aż 200 tys. specjalistów ze świata IT. Nie bez znaczenia był też fakt, że hiszpańscy kierowcy są bardzo wymagający, więc dają cenne uwagi do kolejnych wersji aplikacji.

Free Now to usługa, która w oczach użytkowników widziana jest jako transportowa. Natomiast z perspektywy biznesowej i naszego zespołu, jesteśmy produktem w stu procentach technologicznym i platformą ride-hailingową, której sukces zależy od optymalizacji aplikacji pasażera i kierowcy.

Obie aplikacje różnią się od siebie specyfiką, dlatego zdecydowaliśmy się na wyodrębnienie zespołu developerów w barcelońskim Tech Hubie, który skupia się w głównej mierze tylko na pracy nad aplikacją kierowcy – powiedział nam Jan Ramm, CTO Free Now.

Głównym zadaniem programistów pracujących nad aplikacją kierowcy Free Now jest między innymi możliwe ograniczenie liczby pustych kursów, na przykład takich, po których kierowca musi długo wracać do domu. Gdy kierowca wpisuje w aplikacji swój adres domowy lub inny prywatnie docelowy, program stara się mu dobierać wyłącznie kursy, które pozwolą mu spokojnie dojechać do domu i przy okazji sporo dorobić. Funkcja „Kurs po drodze” cieszy się szczególną popularnością zwłaszcza w Londynie, gdzie korzysta z niej aż 70 proc. kierowców. Od niedawna korzystają z niej również kierowcy w Polsce.

Kolejne wyzwanie stojące przed barcelońskim Tech Hubem Free Now to zautomatyzowanie wszelkich procesów związanych z rozliczeniami. Dzięki temu właściciele flot samochodów w ogóle nie będą musieli się interesować tym zagadnieniem i kontaktować się w tej sprawie z kierowcami. To w aplikacji będzie można znaleźć informacje dotyczące zarobków, kosztów oraz podatków koniecznych do zapłacenia. To ważny krok ku całkowitej automatyzacji rynku taksówek.

Jak wygląda praca w Tech Hubie Free Now?

Miałem okazję o tym porozmawiać z kilkoma osobami, do których należała także polska programistka mieszkająca w Barcelonie. W jej opinii praca we Free Now to świetna okazja do rozwoju i codziennych wyzwań. Szczególnie zwróciła uwagę na ogromną liczbę deweloperów przeprowadzających się do Barcelony, którzy robią to w młodym wieku, gdy jeszcze nie mają obowiązków w postaci rodziny i dzieci.

Praca w tak zróżnicowanym kulturowo i narodowo środowisku bardzo sprzyja wymianie doświadczeń i wiedzy. Free Now rekrutuje wiele młodych, utalentowanych programistów z różnych krajów, którzy mają okazję przeprowadzić się do Barcelony, czy innego oddziału firmy, otrzymując również wsparcie socjalne.

Osoby pracujące we Free Now łączy wspólny mianownik – są otwarci, tolerancyjni, kreatywni. Panuje tu polityka „otwartych drzwi”, nie ma sztywnej hierarchii. Ten startupowy klimat przyciąga wiele osób i sprawia, że chce się tu pracować – mówi Maria Chec, Scrum Master we Free Now.

Co ciekawe, choć Free Now zatrudniło w Barcelonie już ponad 100 osób, z ponad 20 narodowości to będzie konieczne znalezienie jeszcze co najmniej 50 dodatkowych pracowników. Dlatego jeżeli jesteś pracownikiem branży IT, szukasz nowych wyzwań i chcesz tworzyć rozwiązania, z których korzystają ludzie w całej Europie, może to być dobra opcja także dla ciebie.

* Materiał powstał we współpracy z FreeNow.

Dołącz do dyskusji