Widziałem polskie demo Cyberpunka 2077. Nasz język zupełnie nie pasuje do klimatu gry

Artykuł/Gry 18.10.2019
Widziałem polskie demo Cyberpunka 2077. Nasz język zupełnie nie pasuje do klimatu gry

Widziałem polskie demo Cyberpunka 2077. Nasz język zupełnie nie pasuje do klimatu gry

W ostatnich miesiącach CD Projekt Red organizował mnóstwo pokazów nadchodzącej gry, czyli Cyberpunk 2077. Ten odbywający się na tegorocznym PGA był jednak szczególny, bo odbywał się w pełni po polsku.

Muszę przyznać, że miałem ogromne obawy dotyczące lokalizacji Cyberpunk 2077. Może się to wydawać tym bardziej zabawne, że gra jest tworzona przez warszawskie studio CD Projekt Red. Mimo wszystko uważałem, że piękna polszczyzna nie nada się do brudnych amerykańskich realiów drugiej połowy XXI wieku.

I wiecie co? Nie myliłem się.

To co było ogromną zaletą Wiedźmina III może okazać się problemem Cyberpunka 2077. Polska wersja ostatniej części Wiedźmina była cudowna ze względu na panujący zewsząd słowiański klimat. Jestem daleki od podzielania zdania Tygodnika Powszechnego, według którego Geralt z Rivii był Polakiem, jednak zarówno w książkach Andrzeja Sapkowskiego, jak też w grach CD Projekt Red polską wieś było czuć na każdym kroku. Jeżeli graliście w te tytuły, sami dobrze o tym wiecie.

W przypadku Cyberpunka 2077 jest inaczej. Zamiast średniowiecznego świata wzbogaconego o elementy fantasy zderzamy się z oddalonymi o niemal 60 lat realiami Stanów Zjednoczonych. O ile nasz piękny, kwiecisty język idealnie nadawał się do trzech części Wiedźmina („No, to jak, kurwa, będzie, robimy interes?”), tak nie pasuje do świata przyszłości i do kraju, w którym większość przekleństw opiera się o jedno czteroliterowe słowo.

I to niestety czuć. Mimo że oglądane przez nas demo wskazuje, że lokalizacja Cyberpunka 2077 została wykonana nad wyraz poprawnie, to nie sposób nie dojść do wniosku, że brakuje jej pewnej autentyczności. I to zapewne nie zmieni się, bo nie chodzi tu o sposób dopasowania dialogów do ruchów ust cyfrowych aktorów, ale o to, że każdy członek wielkiego, w dużej mierze getta znajdującego się w centrum amerykańskiego miasta, odzywa się do gracza piękną polszczyzną. To musi być nienaturalne, tak po prostu.

Sam zagram w Cyberpunka 2077 po angielsku.

Nie potrafię przyczepić się do jakości lokalizacji. Według przedstawionej mi wersji demonstracyjnej ta jest naprawdę solidna, ale… po prostu nie pasuje do klimatu gry. Jeżeli ktoś płynnie operuje wyłącznie rodzimym językiem, nie powinien być rozczarowany wyborem polskiej wersji językowej. Wszystkim pozostałym polecam odpalić Cyberpunka 2077 po angielsku (nawet z polskimi napisami).

Dzięki temu lepiej wczujecie się w klimat gry i… usłyszycie oryginalny głos Keanu Reevesa, co też będzie niepodrabialnym doświadczeniem. O ile polski dubbing był błogosławieństwem Wiedźmina, a wielu graczy odbierało angielską wersję językową za nienaturalną, to podejrzewam, że w tym przypadku sytuacja będzie wyglądać zupełnie inaczej.

Nie zdziwię się nawet, jeżeli wielu polskich graczy zdecyduje się na poznawanie świata Cyberpunka w języku Shakespeare’a.

Dołącz do dyskusji

Advertisement