Carrefour sprzedaje przeterminowane jedzenie. Nie, to nie powód do afery – to celowe działanie

Artykuł/Ekologia 21.10.2019
Carrefour sprzedaje przeterminowane jedzenie. Nie, to nie powód do afery – to celowe działanie

Carrefour sprzedaje przeterminowane jedzenie. Nie, to nie powód do afery – to celowe działanie

Sieć sklepów Carrefour wysuwa się na czoło walki z marnowaniem żywności. Zamiast wyrzucać przeterminowane produkty, sklep sprzeda je klientowi za pół ceny.

Jak donosi serwis Wiadomości Handlowe, w kilku francuskich sklepach sieci Carrefour testowana jest sprzedaż produktów z minimalnie przekroczoną datą przydatności do spożycia.

14 sklepów w Bretanii w specjalnie oznaczonych szafach umieszczą produkty z przekroczoną Datą Minimalnej Trwałości, czyli terminu, który oznaczamy jako przydatność do spożycia. Produkty przekraczające DTM nie szkodzą zdrowiu i nadal nadają się do spożycia, degradacji może ulec jedynie ich jakość. Z tego też względu sprzedawane są o połowę taniej.

Carrefour prowadzi ten eksperyment z dwóch powodów – chce sprawdzić, jak przyjmą go konsumenci i jak będą realizować go pracownicy marketów.

Jest to kolejny element trwającej od 2014 r. walki sieci sklepów z przepisami, które przyczyniają się do marnowania jedzenia. Już pięć lat temu Carrefour usunął lub wydłużył datę przydatności do spożycia z ponad 500 produktów marek własnych, np. wydłużając czas przydatności do spożycia jogurtu z 7 do 10 dni, albo usuwając ją kompletnie z produktów takich jak sól, cukier czy ocet.

Jak przekonuje Carrefour, niezrozumienie tego, co oznacza data przydatności do spożycia, przyczynia się do aż 20 proc. marnowania żywności. Z tego powodu sieć chce zmienić oznaczenia na produktach na mniej definitywne, dodając np. dopiski w stylu „zjedz przed datą XYZ, bo wtedy produkt smakuje najlepiej”. Nie „zjedz przed datą XYZ, bo jak nie zdążysz, to się zatrujesz”, jak mogą rozumieć obecne oznaczenie klienci.

Carrefour na froncie walki z marnowaniem żywności i plastikowymi odpadami

Carrefour w ubiegłym roku podjął współpracę ze startupem Too Good to Go, by ułatwić konsumentom odnajdowanie żywności na skraju przydatności do spożycia. Ta sama sieć od kilku miesięcy testuje również przychodzenie na zakupy z własnymi opakowaniami, by zminimalizować użycie jednorazowych opakowań w swoich sklepach.

Każda z tych inicjatyw jest godna pochwały i czekam z niecierpliwością na ich szersze wdrożenie. Fakt, że w wielu marketach już dziś możemy kupić taniej produkty, które zbliżają się do końca swojej przydatności do spożycia. Carrefour idzie jednak o krok dalej i przekonuje, że żywność dzień czy dwa po terminie nie jest dla nas trująca i warto ją kupić, a przy tym nieco oszczędzić.

Strategia sklepu świetnie pasuje do najprostszego sposobu na ograniczanie marnowania żywności we własnym domu, czyli kupowania częściej, a mniej. Zamiast jeździć po zakupy raz na tydzień, a potem wyrzucać połowę, bo czegoś nie zjedliśmy a data przydatności do spożycia dawno minęła, lepiej zrobić zakupy kilka razy w tygodniu, kupując mniejsze ilości. Wtedy krótki, czy nawet minimalnie przekroczony termin przydatności do spożycia nie będzie stanowił problemu, bo zakupione produkty zjadamy od razu.

Dobra robota, Carrefour. To kiedy testy w Polsce?

Dołącz do dyskusji