Amerykańskie madki kontra roboty. Poszło o sutki długowłosych chłopców na Instagramie

Felieton/Media 28.09.2019
Amerykańskie madki kontra roboty. Poszło o sutki długowłosych chłopców na Instagramie

Amerykańskie madki kontra roboty. Poszło o sutki długowłosych chłopców na Instagramie

Kiedy w 2012 r. dołączyłem do redakcji Spider’s Web, moim marzeniem było pić kawę z mlekiem i opisywać historie długowłosych synów amerykańskich matek. I właśnie skończyłem pić ostatnią filiżankę. 

Jeśli macie wątpliwą nadzieję, że wpis ten będzie dotyczył przynajmniej kwestii serialu Sons of Anarchy, szybko pozbawię was złudzeń. Synowie mają po kilka lat, są topless i kasują ich z instagrama.

Amerykańskie matki są oburzone

Kiedy w 2013 r. Mary Meisenzahl dołączała do niezwykle prestiżowej redakcji Business Insidera, jej marzeniem było pić kawę z mlekiem i opisywać historie długowłosych synów amerykańskich matek. To zresztą czyni, ku uciesze nas wszystkich.

W Stanach Zjednoczonych ruszyła akcja masowego publikowania półnagich zdjęć chłopców o długich włosach. Wszystko to jest zaś formą sprzeciwu przeciwko Instagramowi, którego zasady społeczności w oczywisty sposób walczą z pedofilami czy dziecięcą pornografią, nawet za cenę zakazu publikacji półnagich zdjęć małych dziewczynek. Wydaje mi się zresztą, że całkiem słusznie, nawet jeśli nie z perspektywy prawa, to przynajmniej dla zachowania RIGMCZ-u (rozumu i godności młodego człowieka).

I tutaj, cały na biało, podmiot liryczny wprowadza do artykułu problem – Instagram nie umie odróżnić, kiedy topless jest dziewczynka, a kiedy chłopiec z długimi włosami. Trudno go jednak za to winić, bo przecież ten błąd przynajmniej raz w życiu zdarza się każdemu z nas. Moja sąsiadka do dziś nie może wybaczyć, że nazwałem jej syna córką i to w dniu odebrania dyplomu mgr. inż. Informatyki Politechniki Warszawskiej.

Roboty kontra madki

Mądra, polska, odpowiedzialna matka może wprawdzie domagać się oddania jej za darmo samochodu na OLX, ale wciąż domyśla się, że publikowanie półnagich zdjęć dzieci dowolnej płci w sieci, może wcale nie być najlepszym pomysłem. To oczywiście żart, nie domyśla się. Ale nie martwmy się, bo nie jesteśmy osamotnieni, solidarne z „madkami” są też Amerykanki, które poszły na wojnę z algorytmem.

A wy myśleliście, że w Spider’s Web mamy problemy pierwszego świata, bo zastanawiamy się którego nowego iPhone’a warto kupić.

Warto natomiast podkreślić, że regulamin Instagrama w zakresie nagości jest dość specyficzny i cechuje go daleko idąca kazuistyka.

Ograniczamy też publikowanie zdjęć kobiecych sutków, natomiast zezwalamy na zamieszczanie zdjęć matek karmiących piersią lub zdjęć przedstawiających piersi z bliznami po zabiegu mastektomii.

Wiele wskazuje więc na to, że przedmiotowy problem rozwiązałaby drobna skaryfikacja. Czy to tak wiele w obliczu możliwości publikowania w sieci zdjęć swojego długowłosego bombelka?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji