Photoshop stanie się jeszcze lepszym programem do usuwania niechcianych obiektów ze zdjęć

Artykuł/Foto 28.09.2019
Photoshop stanie się jeszcze lepszym programem do usuwania niechcianych obiektów ze zdjęć

Photoshop stanie się jeszcze lepszym programem do usuwania niechcianych obiektów ze zdjęć

Photoshop nareszcie doczeka się ważnej nowości. Nadchodzi nowa wersja Content-Aware Fill. Nowa wersja algorytmu zapowiada się rewelacyjnie.

Mechanizm wypełniania z uwzględnianiem zawartości, czyli Content-Aware Fill, to jedna z najważniejszych funkcji Photoshopa. Funkcja służy do bardzo wiarygodnego usuwania elementów ze zdjęć. Na co dzień, przy zdjęciach produktowych, wykorzystuję ten mechanizm do usuwania pyłków, zabrudzeń i drobinek kurzu. Można jednak bez przeszkód usuwać ze zdjęć całe przedmioty czy nawet osoby.

Wbrew pozorom Content-Aware Fill nie powstał w celu ułatwienia manipulacji na zdjęciach. Z reguły jest to narzędzie poprawiające estetykę zdjęcia. Można usunąć słup energetyczny, kosz na śmieci, czy inny element, który nieopatrznie znalazł się w kadrze. Z kolei konkursy fotografii prasowej w regulaminach mają zapisy mówiące o tym, że nie dopuszczają zdjęć z modyfikacjami na bazi Content-Aware Fill.

Content-Aware na ogół działa świetnie, ponieważ Photoshop bardzo wiernie tworzy tło w miejscu usuwanego elementu. No właśnie: tworzy. Nie jest to zwykły stempelek kopiujący tło z innego miejsca. Mamy tu algorytm badający tło i dobudowujący strukturę, np. trawę lub liście.

Photoshop jeszcze w 2019 roku ma się doczekać nowej wersji Content-Aware Fill.

Na materiale udostępnionym przez Adobe widzimy nową funkcję w praktyce. Content-Aware Fill doczeka się całej nowej przestrzeni roboczej, w ramach której dostaniemy mnóstwo nowych ustawień.

Najważniejsze nowe pole to „Sampling Area”, które da możliwość zdefiniowania obszaru, z którego Photoshop będzie pozyskiwał próbki do tworzenia tła w ramach wypełniania z uwzględnianiem zawartości. Na przykładzie widzimy lody na kamiennym tle. W dotychczasowej wersji mechanizmu przy usuwaniu loda program może starać się go odtworzyć, ponieważ algorytm wykryje szereg lodów obok.

W nowej wersji mechanizmu możemy zaznaczyć tylko kamienne tło, po czym program odbuduje przestrzeń za usuniętym lodem wyłącznie na bazie tła. Oznacza to znacznie mniej klikania by osiągnąć zamierzony efekt. Photoshop umożliwi ręczne albo automatyczne zaznaczanie tła do odbudowy usuwanego elementu.

Photoshop nareszcie doczeka się ważnej nowości.

Od dłuższego czasu nowości w Photoshopie są raczej symboliczne, co nie podoba się wielu subskrybentom programu. Adobe każe opłacać abonament co miesiąc w zamian za aktualizacje, ale nowości jest jak na lekarstwo.

Wiele osób zastanawia się, po co w takim razie opłacać abonament. Niestety obecnie nie ma innej drogi, by korzystać z Photoshopa.

Photoshop jest zdecydowanie najpopularniejszym programem do edycji grafiki, ale Adobe nie jest monopolistą. Na rynku mamy kilka innych rozwiązań wartych uwagi, na czele z programami Afiinity. Niestety Inpaint, czyli odpowiednik Content-Aware Fill, działa w nich gorzej. W tym aspekcie Photoshop nie ma sobie równych.

A co z Photoshopem na iPada?

Photoshop na iPada

Nowy Photoshop zadebiutuje najpewniej po konferencji Adobe MAX 2019, która odbędzie się w dniach 4–6 listopada. Bardzo liczę na to, że jednocześnie Adobe pokaże finalną wersję Photoshopa na iPada. Aplikacja była zapowiedziana już rok temu podczas premiery nowych iPadów Pro. Photoshop był mocnym argumentem za zakupem profesjonalnych tabletów Apple.

Do dziś nie doczekaliśmy się tej aplikacji. Photoshop na iPada ma być pełnoprawną wersją programu, znaną z desktopów. Najwyższy czas, by Adobe wywiązało się z obietnicy. Byłoby świetnie, gdyby Photoshop na iPada obsługiwał nowy mechanizm Content-Aware.

Dołącz do dyskusji