Lejek u operatorów – czym jest i jak działa? Sprawdzamy szybkość internetu po wykorzystaniu pakietu w Orange, T-Mobile, Play i Plus

Artykuł/Operatorzy 18.09.2019
Lejek u operatorów – czym jest i jak działa? Sprawdzamy szybkość internetu po wykorzystaniu pakietu w Orange, T-Mobile, Play i Plus

Lejek u operatorów – czym jest i jak działa? Sprawdzamy szybkość internetu po wykorzystaniu pakietu w Orange, T-Mobile, Play i Plus

Sprawdzamy, czym jest tzw. lejek w świecie smartfonów oraz co się dzieje po wykorzystaniu paczki internetu mobilnego w sieciach Orange, T-Mobile, Play i Plus.

Przygotowując zestawienie cen iPhone’ów zwróciłem uwagę, że Orange w tańszych abonamentach nie oferuje już internetu bez limitu pobierania danych, chociaż myślałem, że lejek o przepustowości 1 Mbps to w dzisiejszych czasach standard.

Zaintrygowało mnie to na tyle, że postanowiłem sprawdzić, jak to wygląda w przypadku pozostałych operatorów telefonii komórkowej w Polsce. Okazuje się, że w zależności od sieci i oferty przepustowość lejka może się znacznie różnić.

Lejek u operatora – co to w ogóle jest?

Żeby zrozumieć, dlaczego tak ważny jest lejek, trzeba cofnąć się w czasie. W czasach, gdy internet mobilny dopiero raczkował, operatorzy oferowali dostęp do niego za bajońskie sumy – porównywalne z tymi, jakie dzisiaj obowiązują za transfer danych bez pakietów w roamingu.

Nic dziwnego, że z tak drogiego internetu mobilnego niemal nikt nie chciał korzystać. Mogli pozwolić sobie na niego wyłącznie zamożni przedstawiciele świata biznesu. Z biegiem czasu pojawiły się jednak pakiety internetowe, które drastycznie obniżały koszt dostępu do internetu z poziomu smartfona.

Problem pojawiał się w momencie, gdy takowa paczka się skończyła.

Z początku w takiej sytuacji kolejne pobrane i wysłane dane były taryfikowane zgodnie z cennikiem. Niejeden abonent rwał sobie potem włosy z głowy. Zostawienie telefonu samopas na noc na ładowarce bez aktywnego pakietu mogło nabić rachunek na kilka tysięcy złotych za np. aktualizacje aplikacji.

Operatorzy oczywiście na to nie narzekali. Co prawda klienci tracili oszczędności, ale firmy telekomunikacyjne miały z tego zysk. Z biegiem lat telekomy stały się przyjaźniejsze ludziom i wdrożyły mechanizmy, które chronią klientów przed takimi niechcianymi wydatkami, w tym limitowaniem przepustowości.

W przypadku wszystkich lub niemal wszystkich taryf po wyczerpaniu pakietu internetowego nie trzeba się już obawiać o wysokie koszty transmisji danych. Zamiast tego aktywuje się lejek i następuje spowolnienie szybkości ich transmisji – internet nie płynie na smartfon użytkownika wartkim strumieniem.

Jaka jest przepustowość takiego lejka?

To, w jakim stopniu internet spowolni po wykorzystaniu do cna pakietu, zależy już od konkretnej taryfy i operatora. W klasycznym wydaniu lejek ogranicza przepustowość łącza do kilkunastu lub kilkudziesięciu… kilobitów na sekundę.

Tak, dobrze czytacie: kilobitów. Oznacza to, że po aktywacji takiego lejka nie da się realnie korzystać z internetu mobilnego we współczesnych smartfonach. Jedyny z niego pożytek jest taki, że na koniec miesiąca nie zaskoczy abonenta ogromny rachunek.

Lejek może być jednak znacznie bardziej użyteczny.

Operatorzy coraz częściej chwalą się w swoich ofertach „nielimitowanym” internetem mobilnych, gdzie brak limitu odnosi się do transferu danych. Po wykorzystaniu pakietu aktywuje się lejek, który pozwala na dalsze korzystanie z internetu mobilnego z ograniczoną prędkością.

Lejek w Orange – jaką ma szybkość?

W przypadku abonamentu Plan Mobilny 35 oraz Plan Mobilny 45 trzeba pogodzić się z tym, że internet po wykorzystaniu pakietu (o wielkości 3 GB lub 7 GB) przestanie działać. Co prawda operator wspomina o tym, że lejek będzie miał przepustowość 16 kb/s, ale to za mało, by smartfon normalnie funkcjonował.

W przypadku droższych pakietów wygląda to znacznie lepiej. W taryfach Plan Mobilny 55 oraz Plan Mobilny 75 internet „nie ma limitu danych”, a po wykorzystaniu paczki – odpowiednio 15 GB i 30 GB – aktywuje się lejek o przepustowości 1 Mb/s.

Oznacza to, że o strumieniowaniu Netfliksa w najwyższej jakości można zapomnieć, a pobieranie aplikacji będzie trwało wieki. Mimo to z telefonu będzie można korzystać w miarę normalnie i pozwoli to dotrwać aż do odnowienia się pakietu.

Lejek w Play – jaką ma szybkość?

W przypadku fioletowego operatora sprawa jest prosta – po wykorzystaniu pakietu w każdej ofercie oznaczonej jako „internet bez limitu” aktywuje się lejek o przepustowości 1 Mb/s. W przypadku ofert, które takiego oznaczenia nie mają, internet po wykorzystaniu pakietu przestaje działać.

Co tu dużo mówić: lepiej już było. W moim starym abonamencie (25 zł miesięcznie, 10 GB) lejek o prędkości 1 Mb/s aktywuje się automatycznie. Dzisiaj, by korzystać z lejka, trzeba zapłacić przynajmniej 75 zł za ofertę HomeBox. W abonamentach Play S (35 zł, 7 GB), M (55 zł, 20 GB) i L (70 zł, 35 GB) używalnego lejka nie ma.

Lejek w T-Mobile – jaką ma szybkość?

W przypadku abonamentów magentowej sieci sytuacja wygląda podobnie jak w Play. W taryfach T-Mobile S (39 zł, 5 GB), M (59 zł, 30 GB) i L (79 zł, 70 GB) po wykorzystaniu pakietu nie dostaje się dostępu do lejka, który realnie pozwalałby korzystać z internetu. Sieć ogranicza transfer do 16 kb/s.

Lejek w Plus – jaką ma szybkość?

Plus oferuje swoje usługi z lejkiem o różnej przepustowości w zależności od wysokości miesięcznego zobowiązania. Klienci mogą wybrać jedną z trzech opcji.

  • W ramach abonamentu za 30 zł miesięcznie otrzymuje się paczkę o wielkości 2 GB, a po jej wykorzystaniu internet przestaje działać. Pod tym względem Plus przypomina konkurencję;
  • W ofercie za 50 zł miesięcznie pakiet internetu ma wielkość 12 GB. Po jego wykorzystaniu aktywuje się lejek o przepustowości 1 Mb/s – podobnie jak w droższych taryfach Orange;
  • W przypadku taryfy za 70 zł miesięcznie i pakietu 24 GB wygląda to ciekawiej. Klienci mogą liczyć na lejek o przepustowości 2 Mb/s.

Pod tym względem Plus jest unikalny. Podobnej oferty, w ramach której po skończeniu się pakietu internet dalej działałby z przepustowością 2 mb/s, nie ma żaden z pozostałych operatorów.

Dołącz do dyskusji

Advertisement