Jest obiektem pożądania, dziś ma urodziny, a już za rok będzie pełnoletnia. Oto iRobot Roomba

Jest obiektem pożądania, dziś ma urodziny, a już za rok będzie pełnoletnia. Oto iRobot Roomba

Jest obiektem pożądania, dziś ma urodziny, a już za rok będzie pełnoletnia. Oto iRobot Roomba

Pamiętacie świat z 2002 roku? Właśnie w tym roku pojawił się pierwszy telefon z wbudowaną kamerą, Apple zaprezentował drugą generację iPoda, a nowe komputery pracowały pod kontrolą Windowsa XP. Wtedy też na rynku pojawił się jeszcze jedno urządzenie, czyli iRobot Roomba.

Dla wielu osób może to być zaskoczenie, ponieważ sama marka iRobot została założona w roku 1990. Początkowo jednak tworzyła wyłącznie roboty specjalistyczne. Należały do nich między innymi Genghis (1991) służący do badania przestrzeni kosmicznej, Ariel (1996) przeznaczony do wykrywania oraz eliminowania min, a także Packbot (1998), który brał udział w przeszukiwaniu terenu World Trade Center.

iRobot wyprodukował jeszcze wiele innych urządzeń militarnych i taktycznych, ale clue biznesu stały się roboty domowe – odkurzające Roomba oraz mopujące Braava. Od tego czasu Roomba stała się kultowym urządzeniem. Pierwsza Roomba pojawiła się na rynku w 2002 roku i… nie była pierwszym na świecie robotem odkurzającym. To miano najczęściej przypisuje się modelowi Electrolux Trilobite.

Czym różniły się poszczególne Roomby?

Pierwsza choć była prostym urządzeniem, to i tak stanowiła przełom w automatyzacji sprzątania. Jej wyróżnikiem była między innymi obecność dwóch szczotek, których do dziś nie ma większość konkurencyjnych sprzętów.

Jednak już w 2004 roku pojawiła się jej ulepszona wersja z lepszym oprogramowaniem, systemem wykrywania nieczystości oraz stacją dokującą, w której odkurzacz mógł się ładować. Z kolei w modelach z serii 500 wydanych w 2007 roku dodano sensor wykorzystujący podczerwień, modułową budowę pozwalającą na łatwą wymianę poszczególnych części urządzenia we własnym zakresie oraz komendę powrotu do stacji dokującej.

robot sprzątający iRobot Roomba

Serie 600 i 700 były rozwinięciem idei poprzednich odkurzaczy i doskonale sprawują się do dziś. Roomby z serii 600 są bowiem nadal dostępne w ofercie iRobota, wzbogacone tylko o nowoczesne dodatki, takie jak łączność Wi-Fi oraz możliwość uruchamiania sprzętu za pomocą aplikacji.

Prawdziwą rewolucją były modele z serii 800, obecnie zastąpione przez model e5. To tutaj po raz pierwszy pojawiły się gumowe szczotki, których do dziś nie ma żadna konkurencja. Modele 900 wprowadziły zupełnie nowy system mapowania domu oraz łączność Wi-Fi. Zaś najnowsze modele i7, i7+ oraz s9+ potrafią podzielić mieszkanie na pomieszczenia i sprzątać wybrane z nich oraz współpracują ze stacją dokującą, która sama wysysa nieczystości z odkurzacza. Trzeba ją opróżniać zaledwie raz na kwartał.

Największe osiągnięciem iRobota nie jest Roomba. To zbudowana wokół niej społeczność.

Naprawdę tak myślę i nie ma w tym krzty przesady. Uważam, że Roomba to nie tylko świetne i pomocne wyposażenie domu, ale też swego rodzaju fenomen.

Roomba stała się synonimem robota odkurzającego tak, jak synonimem sportowych butów są adidasy, a smartfonów iPhone’y. To ogromne osiągnięcie, które pokazuje, że iRobot na swój sposób zdominował rynek inteligentnego sprzątania.

A tak poza tym, to ludzie po prostu kochają swoje Roomby. Można to zobaczyć w internecie, gdzie ludzie nie zachwycają się tym, jak ich robot posprzątał mieszkanie, ale nagrywają filmiki z jeżdżącymi na robotach psami, kotami, zabawkami oraz dziećmi. I choć takich materiałów w sieci pojawiło się już mnóstwo, to jestem przekonany, że cały czas będą powstawać nowe. Sam też wrzucę taki do sieci, tylko najpierw przekonam swojego maltańczyka, że nie powinien bać się Roomby.

* Partnerem tekstu jest iRobot.

Dołącz do dyskusji