Tak zaciera się granica między grami a filmami – Erica na PlayStation 4 to świetny interaktywny horror

Recenzja/Gry 09.09.2019
Tak zaciera się granica między grami a filmami – Erica na PlayStation 4 to świetny interaktywny horror

Tak zaciera się granica między grami a filmami – Erica na PlayStation 4 to świetny interaktywny horror

Sony zaciera granicę pomiędzy grami wideo a filmami. Erica to kolejny interaktywny film wykorzystujący technologię PlayLink. Gracze pomagając tytułowej bohaterce rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa – wyjątkowo nie z użyciem pada, a za pomocą smartfona.

Fani horrorów i thrillerów nie mogą narzekać. To 2 na podstawie prozy Kinga bije rekordy w kinach, a w świecie gier wideo również sporo się dzieje. Supermassive Games odpowiedzialne za fenomenalne Until Dawn wydało właśnie pierwszą część antologii The Dark Pictures o tytule Man of Medan, a brytyjskie studio Flavourworks przygotowało nowy thriller psychologiczny. Czekałem na niego dość długo, a pierwsze demo ogrywałem już ponad dwa lata temu.

Erica zaciera granice pomiędzy filmem a grą

Podczas rozgrywki często nie sposób ocenić, czy widzimy właśnie materiał zarejestrowany kamerą w prawdziwym świecie, czy też może fotorealistyczną grafikę komputerową. Zabawa polega bowiem na oglądaniu kolejnych scen i podejmowaniu brzemiennych w skutki wyborów podczas krótkich interaktywnych segmentów.

erica gra playlink playstation 4

Pod tym względem Erica przypomina książki-paragrafówki, Black Mirror: Bandersnatch od Netfliksa oraz takie tytuły jak wspomniane wyżej Until Dawn, Detroit: Become Human, gry w odcinkach od studia Telltale czy Hidden Agenda. W ostatniej z wymienionych gier również wykorzystano technologię PlayLink, dzięki której pada zastępuje smartfon.

Wystarczy do tego aplikacja, która łączy się z konsolą automatycznie w ramach tej samej sieci domowej.

Erikę od Hidden Agenda różni jednak to, że tak jak tamta gra pozwalała bawić się kilku osobom jednocześnie – każdy z graczy sterował z poziomu swojego smartfona – tak gra Flavourworks przeznaczona została dla jednego gracza. Elementy gameplayu zredukowane zostały tutaj do minimum.

Lwia część aktywności gracza polega na przesunięciu palcem po ekranie smartfona i wybraniu określonej linii dialogowej – ma się na to tylko kilka sekund. Zdarzają się jednak i inne akcje do wykonania: odpowiednie przesunięcie palcem, by rozpalić zapalniczkę, przetarcie pary wodnej z lustra itp.

Osoby bez dostępu do routera mogą połączyć oba urządzenia bezpośrednio ze sobą.

Z kolei gracze, których takie rozwiązania nie kręcą, mogą wybrać rozgrywkę za pomocą pada. Erica niestety traci wtedy nieco ze swojej wyjątkowości. Na szczęście program w wersji na smartfona zajmuje niecałe 100 MB. Dostępny jest w sklepach App Store oraz Google Play i zdecydowanie polecam go pobrać.

erica gra playlink playstation 4

Jedyna inna rzecz, którą warto zrobić przed rozgrywką, to wyłączenie automatycznego usypiania. Podczas rozgrywki pojawił się u mnie komunikat, że w wyniku braku aktywności konsola zaraz przejdzie do trybu uśpienia – korzystałem ze smartfona, a pad leżał obok. Na szczęście nie popsuło to zabawy.

Na takie detale nie zwraca się uwagi, bo fabuła w Erice wciąga i przywodzi na myśl typowy kameralny thriller klasy B.

Świat poznajemy z perspektywy głównej bohaterki, której rodzice prowadzili zakład dla osób psychicznie chorych i zginęli w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. Właściwa akcja rozpoczyna się w momencie, gdy kobieta znajduje pod drzwiami makabryczną przesyłkę.

Lokacji nie ma tu wiele – tak samo, jak i postaci pobocznych. Planami zdjęciowymi są głównie małe, klaustrofobiczne pomieszczenia. W dodatku często przeskakujemy nieco zbyt szybko pomiędzy scenami, a linearną narrację przerywają flashbacki oraz – paranormalne lub będące wynikiem choroby – wizje bohaterki.

erica gra playlink playstation 4

Gra ma wiele zakończeń i prowadzi do nich różnymi ścieżkami. Z tego, które wyklikałem, nie jestem przesadnie zadowolony, dlatego Erica została u mnie na dysku i planuję przyjrzeć się tej historii ponownie. Mam jednak nadzieję, że do tego czasu pojawi się jakaś większa aktualizacja.

Erice zabrakło jednak ostatnich szlifów.

Wspomniany wcześniej problem z komunikatem o planowanym przejściu w tryb uśpienia to nie jedyne zastrzeżenie, jakie mam do programistów. Gra raz się całkowicie zawiesiła, a podczas zabawy brakowało mi wibracji w smartfonie – informacja zwrotna o tym, że dobrze wykonałem gest, byłaby mile widziana.

Niestety niekiedy nie było oczywiste, jaki ruch palcem powinienem wykonać. Podobnie jak w Detroit: Become Human, tak i tutaj akcja często stawała w miejscu, aż odkryłem, co konkretnie gra chciałaby, żebym zrobił. Takie problemy ze sterowaniem wybijały nieco z rytmu.

erica gra playlink playstation 4

Nie są to jednak w żadnym razie dyskwalifikujące wady.

Jednorazowe przejście gry zajmuje mniej więcej tyle, co obejrzenie przeciętnej długości horroru – czyli około 2 godziny. Mimo to waży aż 40 GB – zapewne ze względu na ogrom materiału filmowego. Jestem przekonany, że wiele osób dłużej będzie tę produkcję pobierać, niż w nią grać.

Mimo to polecam zapoznać się z tym tytułem wszystkim fanom opowieści z dreszczykiem. Erica jest krótka, ale zachęca do tego, by uruchomić ją ponownie i podjąć zupełnie inne wybory. No i pamiętajmy, że gra kosztuje zaledwie 39 zł – czyli niewiele więcej niż bilet do kina.

Dołącz do dyskusji