Sony opatentowało projekt nowego urządzenia. Wielu wierzy, że patrzymy na projekt konsoli PlayStation 5

News/Gry 21.08.2019
Sony opatentowało projekt nowego urządzenia. Wielu wierzy, że patrzymy na projekt konsoli PlayStation 5

Sony opatentowało projekt nowego urządzenia. Wielu wierzy, że patrzymy na projekt konsoli PlayStation 5

Patent autorstwa Sony Interacrive Entertainment (skrzydło odpowiedzialne za gry i konsole) trafił do brazylijskiego urzędu patentowego oraz Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Czy właśnie patrzymy na PlayStation 5?

Tajemniczy projekt został zgłoszony i zarejestrowany w dwóch instytucjach zajmujących się ochroną własności intelektualnej: brazylijskim urzędzie patentowym oraz Światowej Organizacji Własności Intelektualnej. Podmiotem zgłaszającym patent jest Sony Interactive Entertainment, czyli skrzydło przedsiębiorstwa zajmujące się grami, konsolami oraz multimedialną rozrywką. Autorem patentu jest z kolei Japończyk Yusuhiro Ootori.

Wielu wierzy, że patrzymy na projekt konsoli PlayStation 5

Osobiście pozostaję dosyć sceptyczny i trudno mi uwierzyć, że właśnie w ten sposób będzie wyglądać następna platforma Sony. Wzornictwo i wygląd to bardzo ważny element każdej konsoli. Z kolei zaprezentowany na patencie model bardziej wpisuje się w erę trzeciego PlayStation niż współczesnych, nowoczesnych, stylowych salonów. Design opatentowany przez Sony wydaje mi się zbyt wymyślny. Bryła jest za mało spójna i elegancka.

Z drugiej strony obudowa urządzenia w dosyć ciekawy sposób uwypukla kształt typu „V”. Stąd już prosty skok do rzymskiej cyfry V – odpowiednika arabskiej piątki. PlayStation 5 samo przychodzi na myśl. Łącząc to z faktem, że właścicielem patentu jest SIE, a nie żadne inne skrzydło Sony, od razu myślimy o konsolowej prowieniencji projektu Yusuhiro Ootoriego. Czy oznacza to, że PS5 będzie tak agresywne wizualnie jak na opatentowanym projekcie? Niekoniecznie.

Jeśli projekt faktycznie przedstawia PlayStation 5, może to być wersja deweloperska urządzenia

Deweloperskie PS5 to takie, które trafia do producentów i wydawców gier wideo. Na urządzeniu tworzy i testuje się powstające gry, a możliwości takiego sprzętu są znacznie większe niż możliwości egzemplarzy trafiających na rynek konsumencki. Przykładowo devkit PS4 pozwala w locie przełączyć się między konfiguracją PlayStation 4 oraz PlayStation 4 Pro.

Skoro deweloperska konsola trafi głównie do studiów tworzących gry i aplikacje, nie musi wyglądać przesadnie estetycznie. Dlatego projektanci SIE mogli pofantazjować, idąc w kierunku kształtu „V”. Z drugiej strony jaki jest sens podporządkowywania układu podzespołów pod konkretny, dosyć niebanalny kształt, skoro zobaczy to tylko garstka wybranych producentów? Ta myśl nie daje mi spokoju. Większość devkitów, jakie widziałem na własne oczy, to proste pudła bez żadnych wyrazistych elementów.

Dołącz do dyskusji