Oto pierwsze zdjęcia ze smartfona z rozdzielczością 64 megapikseli. Lepiej nie oglądaj ich w powiększeniu

Artykuł/Foto 09.08.2019
Oto pierwsze zdjęcia ze smartfona z rozdzielczością 64 megapikseli. Lepiej nie oglądaj ich w powiększeniu

Oto pierwsze zdjęcia ze smartfona z rozdzielczością 64 megapikseli. Lepiej nie oglądaj ich w powiększeniu

Zaledwie wczoraj pisałem o planach wprowadzenia smartfonów z matrycami o rozdzielczości 64, a później 100 megapikseli. Dziś możemy obejrzeć zdjęcia wykonane pierwszą z nich. Przyjrzyjmy się im z bliska.

Realme. Zapamiętajcie tę nazwę. Jest to chińska marka smartfonów, która zaczynała jako submarka Oppo, a następnie została wydzielona do formy osobnej firmy. Historia jest więc podobna do marki Honor należącej do Huaweia, ponieważ na niektórych rynkach (w tym w Polsce) Honor działa jako osobna firma.

Realme jako pierwszy pochwalił się zdjęciami mobilnymi wykonanymi smartfonem z matrycą o zawrotnej rozdzielczości 64 megapikseli. Jest to pierwszy przykład wykorzystania matrycy Samsung ISOCELL Bright GW1, która – poza potężną rozdzielczością – ma też dużą przekątną wynoszącą 1/1,7 cala.

Zdjęcia mają 64 megapiksele. To dokładnie 9216 x 6912 px.

realme zdjęcie 64 megapikseli smartfon

realme zdjęcie 64 megapikseli smartfon

Realmi nie zdradza nazwy modelu smartfona, z jakiego pochodzą zdjęcia, a w danych EXIF widać nazwę modelu „Realme Hawk Eye”. Zdjęcia ważą naprawdę dużo, bowiem pierwszy udostępniony plik ma 43, a drugi 48 MB. To wskazuje na bardzo ważny problem związany z matrycami o wysokiej rozdzielczości. 20 zdjęć zajmie ok. 1 GB danych, więc pamięć będzie się zapełniać wyjątkowo szybko.

Najważniejsza jest jednak jakość. Jak wypada?

Zacznijmy od tego, że oba pliki można pobrać w pełnej rozdzielczości. Zdjęcia oglądane na monitorze, w pełnym rozmiarze, wyglądają zaskakująco ostro. Szczegółowość wygląda wręcz świetnie i w pierwszej chwili można odnieść wrażenie, że nie oglądamy plików ze smartfona, ale z dedykowanego aparatu. Powiększenie do 100 proc. jest jednak brutalnie szczere.

realme zdjęcie 64 megapikseli smartfon

Na pełnym powiększeniu zdjęcie wygląda niczym obraz malowany akwarelą. Nie widać absolutnie żadnych szczegółów, co jest jednoznaczne z faktem, że optyka aparatów mobilnych zupełnie sobie nie radzi z zapewnieniem rozdzielczości optycznej dla tej gęstej matrycy. Tego faktu raczej nie będziemy w stanie obejść, dlatego zdjęć lepiej po prostu nie oglądać w powiększeniu. Pełne powiększenie z matrycy 64 MP będzie po prostu wyglądać gorzej, niż pełne powiększenie ze standardowych 12 MP.

Nikt nie będzie jednak oglądał powiększeń 100 proc. z plików o rozdzielczości 64 megapikseli. Sprowadźmy więc te zdjęcia do rozsądnego poziomu.

Trzeba uczciwie przyznać, że zdjęcia z rozdzielczości 64 megapikseli trudno bezpośrednio odnieść to standardowych fotografii mobilnych. Takie porównanie jest nieuczciwe. Zrobiłem więc test, w którym zmniejszyłem pliki z Realme do 12 megapikseli – a więc standardowej rozdzielczości typowego smartfona – po czym obejrzałem je w pełnym powiększeniu. Efekty możecie zobaczyć niżej. Są to wycinki kadru w powiększeniu 100 proc.

realme zdjęcie 64 megapikseli smartfon

realme zdjęcie 64 megapikseli smartfon

Jakość znacznie się poprawia. Wydaje mi się, że jest lepsza niż w przypadku smartfonów o rozdzielczości 12 megapikseli, ale do wiarygodnego porównania trzeba byłoby zestawić zdjęcia wykonane dwoma smartfonami w tym samym czasie, w tych samych warunkach.

Jest dobrze, ale Realme nie pokazało wszystkiego.

Zdjęcia dzienne pokazują zaskakująco dobry poziom, ale Realmi nie pokazuje kadrów nocnych. Czyżby celowo? Wczoraj pisałem o tym, że matryce o wysokiej rozdzielczości w teorii sprawdzają się nocą dużo gorzej od matryc, na którym jest mniej pikseli. Może się więc okazać, że nowe sensory będą świetne do zdjęć robionych za dnia i znacznie słabsze do zdjęć nocnych.

Przekonamy się o tym najpewniej już w poniedziałek, bo Samsung na ten dzień zapowiada oficjalną premierę nowych matryc. Jestem ogromnie ciekaw efektów.

Dołącz do dyskusji