Od 5 MB do 1 TB, od szafy do smartfonu, czyli krótka historia pamięci

Od 5 MB do 1 TB, od szafy do smartfonu, czyli krótka historia pamięci

Od 5 MB do 1 TB, od szafy do smartfonu, czyli krótka historia pamięci

Dziś najpojemniejszy smartfon ma 1 TB pamięci wbudowanej, ale dyski twarde potrzebowały długich 51 lat by osiągnąć taką pojemność. Co działo się w tym czasie? Prześledźmy historię nośników, by zrozumieć, w jak fantastycznych czasach żyjemy.

Dziś pamięć liczona w terabajtach jest codziennością, a kieszonkowe urządzenia z pamięcią 1 TB są rzeczywistością, choć nadal trudno w nie uwierzyć. Aby dojść do tego poziomu, musieliśmy przejść długą drogę. Prześledźmy jej najważniejsze punkty.

Rok 1956. Szafa mieszcząca 5 MB.

W połowie lat 50. XX wieku inżynierowie i naukowcy szukali metody na wydajniejszą metodę zapisywania i odczytywania danych. Dotychczasowa technologia zapisu na taśmach magnetycznych przestawała wystarczać do celów naukowych i była coraz bardziej problematyczna.

Rok 1956 był przełomowy. To właśnie wtedy powstał pierwszy dysk twardy. Miał wielkość dużej szafy i ważył tonę, natomiast komputer, z którym współpracował… zajmował cały pokój. Pierwszy dysk mieścił niespełna 5 MB rozlokowanych na 50 dwudziestoczterocalowych talerzach. Kosztował zawrotne 10 tys. dol.

Rok 1980. Pierwszy gigabajt.

1 tb challenge, samsung galaxy s10+ ibm 1 tb

Bariera 1 GB została przekroczona po raz pierwszy w 1980 roku. Nowa pamięć mogła de facto pomieścić aż 2,52 GB. Na tym etapie nie widać było miniaturyzacji: dysk nadal był wielkości sporej lodówki, a jego waga wynosiła 250 kg. Niższa masa nie brała się z nowszej technologii samych dysków, ale ze znacznie lżejszej obudowy, która przestała wyglądać jak pancerna szafa.

Cena była astronomiczna, bowiem dysk, w zależności od konfiguracji, kosztował od 81 tys. do 142 tys. dol.

Rok 1980 był przełomowy także dla rynku konsumenckiego, bowiem właśnie wtedy powstał pierwszy dysk twardy do komputerów osobistych, czyli segmentu, który właśnie zaczynał raczkować. Dysk miał format 5,25 cala, mieścił 5 MB danych i kosztował 1500 dol.

Rok 2007. Pierwszy terabajt.

W styczniu 2007 roku powstał pierwszy dysk twardy, który przebił barierę 1 TB. Dysk kosztował 399 dol. Był to wielki krok milowy dla branży. Było to 51 lat po stworzeniu pierwszego dysku twardego o pojemności 5 MB. Co ciekawe, jednocześnie było to zaledwie dwa lata po stworzeniu pierwszego dysku 512 GB.

Od wielkości szafy do kieszonkowego rozmiaru.
samsung galaxy s10+ performance edition 1tb 1tbchallenge

Technologia dysków talerzowych nadal jest rozwijana, ale przyszłością są dyski półprzewodnikowe, zbudowane w oparciu o pamięć flash. Mogą być znacznie mniejsze i szybsze od dysków HDD, a do tego są dużo bardziej odporne, ponieważ nie zawierają części mechanicznych. Dyski tego typu przy pracy nie wydają żadnych dźwięków, w przeciwieństwie do konstrukcji talerzowych. Bez pamięci flash nie mielibyśmy smartfonów w dzisiejszej formie.

Pierwszy dysk SSD powstał w 1991 roku i miał pojemność 20 MB. Nie był jednak zbudowany wokół pamięci flash. Pierwszy nowożytny dysk SSD na bazie pamięci flash powstał w 1995 roku.

Od tego czasu rzeczywistość się zmieniła. Coraz mniej pamięci potrzebujemy w komputerach, a coraz więcej w smartfonach.

Od lat podstawowe laptopy mają pamięci SSD o pojemności 128 GB. Ta wartość nie rośnie, ponieważ jest ku temu coraz mniej powodów. Muzyka i filmy? Strumieniujemy je z serwisów pokroju Spotify i Netflix, więc multimedia nie zajmują miejsca w pamięci urządzenia. Dokumenty? Coraz częściej przechowujemy je w chmurze.

Paradoksalnie, to smartfon powinien mieć dziś jak najwięcej pamięci, ponieważ jest on nie tylko naszym terminalnem do usług internetowych, ale też aparatem i kamerą. W dobie filmów 4K i zdjęć o wysokiej rozdzielczości, duża pamięć jest potrzebna jak nigdy wcześniej. Generujemy nowe treści głównie przy użyciu smartfonu, więc to urządzenie powinno cechować się jak największą pojemnością.

Pierwszy Samsung Galaxy S z 2010 roku miał 512 MB RAM i 8 lub 16 GB pamięci. Drugi Galaxy S2 miał 16 lub 32 GB pamięci i 1 GB RAM. Aż do modelu Galaxy S5 pamięć zmieniała się tylko nieznacznie, dobijając do 64 GB w topowych edycjach.

Galaxy S6 zapoczątkował erę pojemności 128 GB, choć standardem w tamtych czasach było 32 GB lub maksymalnie 64 GB pamięci. Galaxy S9 rozszerzył maksymalną dostępną pamięć do zawrotnych 256 GB.

Rok 2019. Pierwszy smartfon z pamięcią 1 TB.

Samsung Galaxy S10+ Performance Edition to pierwszy smartfon z wbudowaną pamięcią o pojemności 1 TB. Do tego urządzenie ma zawrotne 12 GB RAM. To właśnie ten smartfon od dwóch miesięcy wykorzystuję w pracy i staram się zapełnić jego pamięć. Choć prób było wiele, to nie dobiłem jeszcze nawet do 300 GB. Przez ten czas nie usunąłem ze smartfonu ani jednej rzeczy – zdjęcia, filmu, aplikacji – bo po prostu nie ma takiej potrzeby.

1tb challenge samsung galaxy s10+ performance edition

Dla porównania, mój laptop ma dokładnie czterokrotnie mniejszą pamięć, wynoszącą równo 256 GB. Jeszcze dwa lata temu nie sądziłem, że smartfon będzie mógł mieć cztery razy więcej pamięci niż komputer, a jednak to prawda.

Równie kosmiczną wartością jest 12 GB RAM, szczególnie w kontekście cytatu mówiącego, że „640 KB powinno wystarczyć każdemu”. Cytat (wbrew błędnemu przekonaniu, nie są to słowa Billa Gatesa, tylko redaktora naczelnego magazynu InfoWorld), był aktualny w 1981 roku. Czas pokazał, że było w tym niewiele prawdy.

Dziś 12 GB RAM powinno wystarczyć każdemu, ale trudno przewidzieć, co stanie się za 30 lat. Możemy być pewni tylko tego, że z jednostek giga- i tera- przejdziemy na petabajty, eksabajty, zettabajty, a może nawet jottabajty. A jeśli podobny artykuł powstanie w 2049 roku, jego autor na pewno wspomni, że pierwszym smartfonem z przełomową pojemnością 1 TB był właśnie Samsung Galaxy S10+ Performance Edition.

* Materiał powstał we współpracy z marką Samsung.

Dołącz do dyskusji