Wyśmiewany pomysł LG okazał się sukcesem. LG V50 ThinQ może doczekać się następcy

News/Sprzęt 06.08.2019
Wyśmiewany pomysł LG okazał się sukcesem. LG V50 ThinQ może doczekać się następcy

Wyśmiewany pomysł LG okazał się sukcesem. LG V50 ThinQ może doczekać się następcy

Kiedy na początku bieżącego roku LG pokazał swój pomysł na składany telefon, śmiechom i drwinom nie było końca. Pół roku później koreańska firma jako jedyna sprzedaje go klientom. I wyraźnie szykuje jego drugą generację.

Huawei i Samsung spowodowały, że znów zaczynam się ekscytować rynkiem telefonów komórkowych. Gdy widzę takiego Mate’a X lub Galaxy Folda, to aż mi smutno. Bo zaporowe ceny tych urządzeń powodują, że jeszcze sobie trochę poczekam, zanim będę mógł na co dzień korzystać z tych (potencjalnie) fenomenalnych urządzeń. Oczywiście jak już pojawią się w sprzedaży, bo na razie – mimo wielu miesięcy od zapowiedzi obu urządzeń – nadal są z tym problemy.

Znacznie tańszy pomysł – i zdecydowanie mniej wygodny czy elegancki – na powiększenie rozmiaru wyświetlacza w telefonie ma LG. Gdy Huawei i Samsung czarowały mnie i resztę świata hybrydami telefonów i tabletów z elastycznymi wyświetlaczami, koreański producent pokazał światu LG V50 ThinQ. Zwykły telefon (choć świetnie wyposażony i gotowy na 5G), do którego możemy dokupić sobie… etui z drugim wyświetlaczem. Nie wygląda to dobrze, ale jest w zasięgu finansowym śmiertelników. I od dawna można go kupić. Ktoś widział w sklepie Galaxy Folda czy Mate’a X?

Mijają kolejne miesiące. Czy LG dołączy do nowoczesnych producentów? Firma wyraźnie woli rozwijać pomysł z V50.

Na oficjalnym kanale YouTube firmy LG pojawił się krótki klip, zapraszający entuzjastów tej marki na berlińskie targi IFA 2019, które odbędą się w przyszłym miesiącu. Owo zaproszenie wyświetlane jest na nieoznaczonym i nieopisanym w żaden sposób telefonie. Jedyne, co go wyróżnia, to doczepiany drugi wyświetlacz. Na filmiku cała konstrukcja wygląda na odświeżoną względem modelu V50, ale nie traktowałbym tej reklamy jako wyroczni definiującej wygląd następcy. Choć na pewno intepretowałbym ją jako podpowiedź nowości, jaką na targach zaprezentuje firma, tym bardziej, że uwagę zwraca wyświetlacz LED (?)  pokazujący datę i godzinę, znajdujący się na zewnętrznej części dodatkowego wyświetlacza.

Jestem przekonany, że reklama ta sugeruje, że albo V50 ThinQ doczeka się następcy lub odświeżonej wersji, albo też trafi on na większą liczbę rynków – telefon ten nadal nie jest sprzedawany oficjalnymi kanałami w Polsce. Innymi słowy, LG szuka kolejnych chętnych na jego sztandarowy telefon z opcjonalnym drugim wyświetlaczem. Co więcej, producent twierdzi, że V50 jak na swoją cenę sprzedaje się bardzo dobrze.

Nie jestem pewien, co LG rozumie przez dobrą sprzedaż. Załóżmy jednak, że jest to raptem 100 tys. sztuk. Zestawmy więc V50 z innymi telefonami oferującymi możliwość powiększenia wyświetlacza. A więc:

  • LG V50 ThinQ – 100 tys. użytkowników (wartość hipotetyczna, zmyślona, oszacowana zachowawczo)
  • Samsung Galaxy Fold – 0 użytkowników
  • Huawei Mate X – 0 użytkowników

To jak, dalej LG to producent paździerzy, który nie wie, co robi?

Dołącz do dyskusji