Microsoft ma patent na system automatycznego generowania treści. Brzmi fatalnie, ale zapowiada się ciekawie

Artykuł/Technologie 13.08.2019
Microsoft ma patent na system automatycznego generowania treści. Brzmi fatalnie, ale zapowiada się ciekawie

Microsoft ma patent na system automatycznego generowania treści. Brzmi fatalnie, ale zapowiada się ciekawie

Gdy usłyszałem, że Microsoft opatentował system tworzenia historii i treści, przez głowę przeleciały mi najgorsze przykłady automatycznie generowanych treści w historii.

Kolejna misja typu „zabij 10 szczurów“? Kolejna historia o zemście za zabicie rodziców? Kolejna piosenka o miłości, w której rymuje się „fire“ i „desire“? Na szczęście nie.

Patent złożony przez firmę Microsoft nosi tytuł Enhanced Storytelling with Auto-Generated Content and Annotations dotyczy w rzeczywistości czegoś zupełnie innego.

Jest to system kreowania treści przez użytkownika na podstawie jego własnego wkładu (np. zdjęć czy filmów wykonanych samodzielnie), wzbogaconych o podpowiadane informacje pochodzące z Internetu bądź z metadanych.

Przykładowym zastosowaniem może być tworzenie pokazu slajdów z wakacji na podstawie zdjęć, informacji z GPS zawartych w plikach oraz informacji o atrakcjach w okolicy pobieranych z Wikipedii jako zewnętrznego źródła danych.

Innym przykładem może być podpowiadanie „oznaczania“ znajomych w fotografiach, którymi dzielimy się w mediach społecznościowych oraz grupowanie wykonanych zdjęć na podstawie ich cech (miejsca wykonania, konkretnego wyjazdu, sfotografowanego przedmiotu). Podobne rozwiązania widzieliśmy już np. w Google Photos, patent jednak obejmuje wszystkie opisane cechy równocześnie.

Patent zakłada również możliwość wybrania tematu, kolorystyki, czy nastroju tworzonej historii. Wydaje mi się, że może być to podobne to tworzenia zabawnych zwiastunów filmowych w iMovie. Proponowany przez Microsoft system ma automatycznie dobierać informacje na podstawie wybranych przez użytkownika preferencji, co ma pozwolić mu skupić się na swoim zadaniu.

Wynikiem, czyli historią stworzoną w systemie nie musi być rozrywkowy film na media społecznościowe, czy pamiątka z wakacji – może to być również prezentacja do pracy, w której wyszczególnimy najważniejsze punkty naszego wystąpienia. Wynikiem może również być publikacja nieinteraktywna – na przykład książka PDF z fotografiami.

Co oznacza patent Microsoftu, zawierający elementy z wielu różnych aplikacji? Może oznaczać, że firma zamierza zawrzeć w którymś ze swoich produktów tego typu kreator. Naturalnym kandydatem jest oczywiście Windows, ale potrafię sobie wyobrazić tego typu rozwiązanie w Office bądź nawet na konsoli Xbox, pozwalające stworzyć nową kreację z naszych treści.

Dołącz do dyskusji