Zbliża się Huawei Mate 30 Pro – oto wszystko, co już o nim wiemy

Artykuł/Technologie 12.08.2019
Zbliża się Huawei Mate 30 Pro – oto wszystko, co już o nim wiemy

Zbliża się Huawei Mate 30 Pro – oto wszystko, co już o nim wiemy

Nie opadł jeszcze kurz po premierze Samsunga Galaxy Note 10+, a na horyzoncie widać kolejną wielką premierę. Nadchodzi Huawei Mate 30 Pro – oto wszystko, co już o nim wiemy.

Jeśli wierzyć nieoficjalnym doniesieniom, topowy smartfon Chińczyków zadebiutuje już 19 września, a więc po targach IFA w Berlinie i niemal w tym samym czasie, kiedy spodziewamy się zobaczyć nowego iPhone’a, który – według jeszcze innych doniesień – może współdzielić z nowym Huaweiem człon „Pro”.

Niestety wraz z dobrą wiadomością mamy też złą wiadomość: te same doniesienia, które mówią o dacie premiery nowego Mate’a, mówią też, iż będzie to pierwszy smartfon Huawei pozbawiony usług Google’a i pracujący w oparciu o własnościowy system HarmonyOS. Doniesienia pochodzą od samego szefa działu oprogramowania w Huaweiu, więc trudno je lekceważyć.

Biorąc pod uwagę niestabilną sytuację na linii Chiny-USA, wersja z HarmonyOS jest wielce prawdopodobna, ale miejmy nadzieję, że finalnie ujrzymy Huaweia Mate 30 Pro także w wersji z Androidem.

Huawei Mate 30 Pro – co o nim wiemy na miesiąc przed premierą?

Dzięki nowemu raportowi uzyskaliśmy potwierdzenie tego, czego mogliśmy się spodziewać – Huawei Mate 30 Pro będzie napędzany nowym układem scalonym Chińczyków, Kirinem 990, najpewniej do spóły z 8 lub 12 GB RAM-u.

Wcześniejsze wycieki informacji dostarczyły nam też prawdopodobnej stylistyki nowego smartfona. Wszystko wskazuje na to, że Huawei Mate 30 Pro trafi na rynek z ogromnym okiem aparatu (już teraz nazywanym pieszczotliwie „oreo”), w którym skrywać się będą cztery sensory z obiektywami o różnych ogniskowych.

Huawei Mate 30 Pro przecieki

O samych sensorach wiemy na razie niewiele, choć znany z wypuszczania w świat sprawdzających się informacji Ice Universe zamieścił niedawno na Twitterze taką grafikę:

Jeśli to prawda, Huawei Mate 30 Pro zaoferuje matryce o powierzchni znacznie większej od swoich rywali, jednocześnie utrzymując na niech 40 milionów pikseli.

Huawei bez notcha? Nie w tym roku, nie w tej klasie.

Huawei ma w swoim portfolio smartfony pozbawione wcięcia na przednią kamerkę, z ekranem rozlewającym się od krawędzi do krawędzi, ale… nie na najwyższej półce cenowej. I Huawei Mate 30 Pro tego nie zmieni.

Według renderów pochodzących od producenta etui, Huawei Mate 30 Pro zachowa szerokie wcięcie w ekranie, by zmieścić w nim zaawansowaną technologię biometryczną do rozpoznawania twarzy, podobnie jak jego poprzednik. Najpewniej obok huaweiowego Face ID zobaczymy też czytnik linii papilarnych pod wyświetlaczem.

Huawei Mate 30 Pro przecieki

Rendery zdradzają też jeszcze jeden ciekawy element – szeroki grill mikrofonu na pleckach urządzenia. Jeśli nie jest to pomyłka, to Huawei może szykować prawdziwą petardę do nagrań wideo, oferując dźwięk o wiele wyższej jakości od konkurencji. Zastosowanie fizycznie większych kapsułek mikrofonów byłoby w tym zakresie najrozsądniejszym posunięciem i wiele wskazuje na to, że Huawei faktycznie to zrobił.

Pozostając przy dźwięku – jeśli ktoś liczył na powrót jacka 3,5 mm w glorii i chwale, to niestety, nie tym razem. Podobnie jak Mate 20 Pro i P30 Pro, Mate 30 Pro będzie pozbawiony złącza słuchawkowego.

Huawei Mate 30 Pro przecieki

Huawei Mate 30 Pro – gigant z niepewną przyszłością.

Chińczycy szykują dla nas premierę wagi ciężkiej. Mate 30 Pro z pewnością w marszu wpadnie na najwyższą półkę jakościową (cenową zresztą też…), rywalizując z takimi tuzami jak Note 10, iPhone Pro czy OnePlus 7 Pro.

Niestety, w świetle czarnych chmur nadciągających nad Huawei od strony Stanów Zjednoczonych, trudno jednoznacznie przewidzieć, jaka przyszłość czeka ten świetnie zapowiadający się smartfon.

O tym przekonamy się dopiero we wrześniu, gdy Huawei Mate 30 Pro oficjalnie trafi na rynek.

*Grafika główna przedstawia smartfon Huawei Mate 20 Pro

Dołącz do dyskusji