Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+? Porównujemy dwa najlepsze smartfony Koreańczyków

Artykuł/Technologie 08.08.2019
Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+? Porównujemy dwa najlepsze smartfony Koreańczyków

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+? Porównujemy dwa najlepsze smartfony Koreańczyków

Jeszcze nigdy różnica między sztandarowymi smartfonami Samsunga nie była tak niewielka. Czym tak na dobrą sprawę różni się Samsung Galaxy Note 10 od Samsunga Galaxy S10+?

Już od kilku lat granica między biznesową serią Note a konsumencką serią S sukcesywnie się zaciera. Nigdy wcześniej jednak obydwie serie nie były tak blisko siebie i chyba jeszcze nigdy nie było aż tak trudno wybrać między jedną a drugą.

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+ – który ładniejszy?

Zacznijmy od strony wizualnej. Zarówno mniejszy Note 10 jak i większy Note 10+ wynoszą design nowoczesnych Samsungów o oczko wyżej od Galaxy S10. Dosłownie o oczko, bo wcięcie na przedni aparat przeniesiono na środek górnej części wyświetlacza, co wygląda o niebo lepiej zarówno od okrągłego wcięcia w małym Galaxy S10, jak i owalu w Galaxy S10+.

Odchudzono też ramki, choć sam nie wiem, czy to zaleta – już es-dziesiątkę trudno było obsłużyć wygodnie jedną ręką przez te zaokrąglenia i brak ramek, a co dopiero Note’a 10, który nie dość, że jest kanciasty na krawędziach, to jeszcze odrobinę urósł względem konsumenckiej serii smartfonów Samsunga.

Mniejszy Galaxy Note 10 ma ekran o przekątnej 6,3”, czyli jest de facto mniejszy od Galaxy S10+. Większy Note 10+ ma jednak ekran o przekątnej aż 6,8” i jak widać na fotografiach, jest komicznie wręcz wielki. Planując jego zakup lepiej od razu uwzględnić w budżecie kołczan prawilności elegancką skórzaną torbę na ramię, bo przecież nikt tego w kieszeni wygodnie nie zmieści.

W moim odczuciu Note 10 prezentuje się za to o wiele ładniej od Galaxy S10. Nie tylko z przodu, gdzie nieco kanciasta konstrukcja dodaje mu bardziej „formalnego” charakteru, ale także z tyłu, gdzie pionowy układ aparatów prezentuje się znacznie bardziej elegancko niż poziomy pasek w es-dziesiątkach.

Zarówno Note jak i Galaxy S spełniają normę wodo- i pyło-odporności IP68, ale za to Galaxy S10+ nie jest dostępny w unikalnej wersji LGBT+ Aura Glow, mieniącej się wszystkimi kolorami tęczy ani też w odcieniu różu. Tutaj punkt dla Note’a 10.

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+ – który ma lepszą specyfikację?

W kwestii specyfikacji na dwoje babka wróżyła, bo zależy, jakie aspekty porównujemy i o jakim wariancie Note’a 10 mowa.

Samsung Galaxy S10+ absolutnie nie ma się czego wstydzić i ani odrobinkę się nie zestarzał od dnia premiery. Procesor Exynos 9820, wspierany przez 8 do 12 GB RAM-u i 128 do 1 TB pamięci na dane (sic!) to przepotężna kombinacja podzespołów. Dodajmy do tego przyzwoity akumulator 4100 mAh i ekran 6,4” o rozdzielczości 3040 x 1440 i mamy naprawdę zacny komplet.

Jak na tym tle wypada Note 10?

Cóż, to zależy. Mniejsza wersja na papierze prezentuje się… niezbyt imponująco. Procesor, RAM i pamięć wypadają dobrze: mamy tu nowy układ Exynos 9825, 8 GB RAM-u i 256 GB pamięci na dane. O wiele słabiej wygląda za to kwestia ekranu i akumulatora: panel 6,3” ma rozdzielczość tylko 2280 x 1080 px, co z pewnością przyda się pod względem energooszczędności, bo akumulator ma pojemność zaledwie 3500 mAh. Mało.

Duży Note 10 jest odrobinę lepiej wyposażony od Galaxy S10+, ale naprawdę tylko odrobinę. Ekran ma 6,8”, ale rozdzielczość nadal 3040 x 1440. Akumulator ma 4300 mAh – tylko 200 mAh więcej. RAM-u ma tyle samo co najlepiej wyposażony SGS10+, 12 GB, ale już pamięci na dane maksymalnie 512 GB.

Żaden z Note’ów nie ma za to gniazda słuchawkowego, co może zaboleć wiele osób. Ucieszyć może za to brak przycisku Bixby, którego Samsung w końcu postanowił się pozbyć.

Note 10 jest też odrobinę bardziej „przyszłościoodporny” dzięki zastosowaniu nowego procesora, który wspiera najnowszy standard łączności Wi-Fi 6. Nieprędko jednak skorzystamy z tego standardu w naszych domach, więc nie uważam, by mógł być do decydujący czynnik podczas podejmowania decyzji zakupowej. Zadecydować może jednak super-szybkie ładowanie przewodowe, wykorzystujące moc 45W. Note 10 podobnie jak Galaxy S10+ może być też ładowany bezprzewodowo i podzielić się prądem z innymi, dzięki funkcji odwrotnego ładowania.

Wielka szkoda, że Samsung nie zdecydował się na zastosowanie wyższej częstotliwości odświeżania w wyświetlaczach nowych Note’ów. Nadal jest to takie samo 60 Hz, jak w przypadku SGS10+.

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+ – który ma lepszy aparat?

Na papierze: Samsung Galaxy Note 10.

W praktyce: pewnie żaden.

Samsung Galaxy Note 10 ma niemal identyczny układ aparatów jak Samsung Galaxy S10. Mamy tu więc trzy sensory z tyłu: 12 + 16 + 12 Mpix i jeden 10-megapikselowy sensor z przodu. W większym Nocie 10+ do szeregu tylnych aparatów dołączył jeszcze sensor głębi, który posłuży do sztucznego rozmywania tła.

Samsung chwali się wieloma usprawnieniami po stronie oprogramowania, zwłaszcza podczas nagrywania wideo: ulepszona stabilizacja, przybliżenie dźwięku wraz z przybliżaniem obrazu, nagrywanie ekranu czy nagrywanie jednocześnie ekranu i obrazu z aparatu. To wszystko fajne dodatki, ale czy sprawią, że aparat Note’a 10 będzie lepszy od aparatu Galaxy S10+? Nie sądzę.

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+ – co jeszcze je różni?

Największą różnicą jest oczywiście rysik S-Pen. W nowej generacji Note’a potrafi on więcej niż kiedykolwiek dzięki wprowadzeniu gestów, które będzie można wykorzystać nie tylko w aplikacjach Samsunga, ale w każdej aplikacji, do której developer postanowi je zaimplementować.

Rysik S-Pen nadal pozostaje najważniejszym wyróżnikiem, dla którego konsumenci wybierają serię Note zamiast serii S.

Galaxy Note 10 wprowadza też zupełnie nowy sposób pracy w trybie DeX, który w końcu może sprawić, że „desktopowe” podłączenie smartfona będzie miało więcej sensu. Note’a 10 możemy podłączyć nie tylko do monitora, klawiatury i myszki, by używać go jako komputera stacjonarnego. Teraz możemy go podłączyć także do istniejącego komputera Mac/PC i korzystać z niego w osobnym ekranie, wygodnie przenosić pliki między systemem operacyjnym komputera i smartfonem, i po prostu korzystać z dwóch maszyn na raz.

Ciekawą funkcją jest też natywna implementacja funkcji połączenia telefonu z Windowsem 10. Dotychczas by to osiągnąć konieczne było korzystanie z launchera Microsoftu, zaś w Nocie 10 będzie można to zrobić dotykając odpowiedniej opcji na pasku powiadomień. Niby drobiazg, ale w smartfonie nastawionym na zastosowanie biznesowe może się to okazać bardzo często używaną i szalenie przydatną funkcją.

Nie licząc gniazda słuchawkowego, którego nowy Note nie ma, Samsung Galaxy Note 10 potrafi wszystko to, co potrafił Galaxy S10+ i jeszcze więcej. Tymczasem Galaxy S10+ nie ma żadnej unikalnej cechy, której brakowałoby w Nocie 10. No chyba, że komuś bardzo zależy na przycisku Bixby, wtedy Galaxy S10+ jest najlepszym wyborem.

Samsung Galaxy Note 10 czy Samsung Galaxy S10+ – który wybrać?

Zacznijmy od ceny. Mały Galaxy Note 10 kosztuje 4149 zł w przedsprzedaży, co czyni go odrobinę tańszym od bazowej wersji SGS10+, która na start oferuje mniej miejsca na dane.

Galaxy S10+ zaczyna się od 4399 zł, ale jego cena zapewne wkrótce stopnieje do jeszcze bardziej akceptowalnego poziomu, prawdopodobnie poniżej 4000 zł, by nie kanibalizować sprzedaży małego Note’a 10.

Duży Note 10+ to z kolei koszt od 4799 zł (wariant 256 GB) do 5249 zł (wariant 512 GB). Drogawo, ale prawdę mówiąc taniej, niż wszyscy się spodziewaliśmy.

Ośmielę się więc powiedzieć, że dla znakomitej większości konsumentów to właśnie Galaxy S10+ będzie najlepszym wyborem. Podobnie zresztą uważa Samsung, nazywając Note’a 10 smartfonem dla najbardziej lojalnej grupy konsumentów, zwłaszcza klienta biznesowego.

Jeśli jednak komuś chodzi po głowie zakup Note’a 10, to pomimo gargantuicznego rozmiaru mimo wszystko obstawiałbym zakup większego wariantu. Jeśli już mamy wybrać lepszy telefon, to niech będzie on faktycznie lepszy i wszystkiego miał więcej. Małego Note’a 10 zamiast Galaxy S10+ warto będzie wybrać tylko wtedy, gdy naprawdę potrzebujemy piórka S-Pen lub naprawdę chcemy korzystać z nowych funkcji wideograficznych, których Galaxy S10+ nie ma.

W innym przypadku skala opłacalności zakupu wygląda tak: Galaxy Note 10 < Galaxy S10+ < Galaxy Note 10+.

Poznaj lepiej Samsungi Galaxy Note 10:

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji