Nadchodzi DJI Mavic Mini – dron na każdą kieszeń. Możliwości Mavica Air w cenie Sparka

Artykuł/Foto 12.08.2019
Nadchodzi DJI Mavic Mini – dron na każdą kieszeń. Możliwości Mavica Air w cenie Sparka

Nadchodzi DJI Mavic Mini – dron na każdą kieszeń. Możliwości Mavica Air w cenie Sparka

DJI Mavic Mini to nowy dron, który zapowiada się na wielki rynkowy hit. Połączy składaną konstrukcję, kamerę z gimbalem nagrywającą w 4K, niewielką masę i zaskakująco niską cenę. Może to być następca Mavica Air, choć będzie kosztował tyle co Spark.

DJI, za sprawą swoich składanych dronów Mavic Pro i Mavic Air, stał się hegemonem rynku i obecnie odpowiada za sprzedaż już przeszło 72 proc. urządzeń na konsumenckim rynku dronów. Nic w tym dziwnego, bowiem drony DJI są wręcz nieprawdopodobnie zaawansowane technicznie, oferują świetną jakość nagrań, a przy tym są banalnie proste w obsłudze dzięki świetnemu oprogramowaniu.

Niestety drony są dość kosztowne, dlatego wiele osób ucieszy fakt, że nadchodzi znacznie tańszy Mavic Mini.

DJI Mavic Mini połączy najlepsze cechy większych dronów z niską ceną.

dji mavic mini

dji mavic mini

DJI Mavic Mini nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany, natomiast producent zapowiedział premierę nieujawnionego nowego urządzenia na jutro (13 sierpnia 2019). Raczej na pewno zobaczymy na niej nowy gimbal Osmo Mobile 3, ale nie ma pewności co do drona. Premiera Mavica Mini może nastąpić jutro lub na kolejnym wydarzeniu we wrześniu.

Przecieki są jednak jednoznaczne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Komunikacji Japonii, prawdopodobnie omyłkowo, opublikowało zgłoszenie DJI, na którym widać nowego drona. Dzięki temu poznaliśmy kształt, rozmiar i wygląd. Dron będzie naprawdę niewielki, bowiem po rozłożeniu zmieści się w bryle 20×20 cm, a rozstaw silników (po przekątnej) wyniesie ok. 27 cm.

dji mavic mini

dji mavic mini

DJI Mavic Mini, bo tak ma nazywać się dron, wygląda niczym miniaturowa wersja Mavica 2 Pro. Widać składane ramiona i składane śmigła. Na obudowie są też sensory systemu wykrywania kolizji, natomiast widać je tylko z przodu i z dołu. Droższe drony wykrywają też obiekty lecąc na boki i do tyłu. Spód drona wygląda niczym Mavic Air, ale akumulator wyjmujemy nie od dołu, lecz od tyłu, podobnie jak w serii Phantom.

Prawdopodobnie japoński urząd nie dostał finalnej wersji drona, a jedynie prototyp. Można to poznać po otwartej konstrukcji ramion, gdzie widać przewody biegnące do silników. DJI raczej nie zdecydowałoby się na taki zabieg w finalnym produkcie. Z kolei tylna klapka mieści port microUSB, a drony DJI od dłuższego czasu wykorzystują złącze USB-C. W finalnej wersji drona powinniśmy zobaczyć nowszy port.

Więcej światła na Mavica Mini rzuca Twitter.

A konkretnie znany leaker @OsitaLV, specjalizujący się w produktach DJI. Według jego zapowiedzi, DJI Mavic Mini będzie wyposażony w kamerę 4K umieszczoną na trójosiowym gimbalu, takim samym jak w Mavicu Air. Będzie ona miała 12 megapikseli na matrycy CMOS o wielkości 1/2,3 cala. Dron ma mieć masę zaledwie 350 g – o 80 g mniej od superlekkiego Mavica Air.

dji mavic mini

dji mavic mini

Dron będzie wykorzystywał do łączności „ulepszone Wi-Fi”, czyli rozwiązanie znane z Mavica Air. Charakteryzuje się ono mniejszym zasięgiem niż OcuSync, stosowane w serii Mavic Pro, natomiast ta łączność z powodzeniem wystarczy do sterowania dronem i do przesyłania podglądu z kamery do odległości rzędu 500 m. Żądni adrenaliny operatorzy, którym niestraszne zrywanie łączności, osiągali odległości powyżej 2 km, choć w dronach tej klasy loty na taką odległość nie są najmądrzejsze.

A jak wypada cena? DJI Mavic Mini ma kosztować zaledwie 399 dol., a więc jakieś 1900 zł z uwzględnieniem podatku. To znacznie niższy poziom cenowy niż w przypadku Mavica Air (oficjalna cena to 799 dol., w Polsce obecnie 3000 zł) i Mavica 2 Pro/Zoom (1499/1249 dol., w Polsce 6300/5100 zł).

DJI Mavic Mini może być następcą Mavica Air.

Pierwszy DJI Mavic Pro doczekał się kontynuacji i to w dwóch wariantach. Z kolei DJI Mavic Air jest na rynku już od prawie dwóch lat i nie widać na horyzoncie jego bezpośredniego następcy. Zapowiadany DJI Mavic Mini mógłby zastąpić w ofercie jednocześnie Mavica Air i tańszego, starzejącego się Sparka.

DJI Mavic Air

To nie do końca dobra wiadomość. Mavic Air okazał się być tak udanym dronem, że dosłownie przyćmił droższego Mavica Pro. Obawiam się, że DJI boi się popełnić błędu z pierwszej generacji, wiec tym razem nie pokaże Mavica 2 Air, który mocno deptałby po piętach serię Mavic 2 Pro. Mogłoby to zagrozić sprzedaży droższych dronów.

Z drugiej strony, Mavic Mini zapowiada się wyjątkowo interesująco z uwagi na cenę. Poziom 399 dol. jest naprawdę atrakcyjny, nawet w Polsce. W tej cenie dostalibyśmy trójosiowy gimbal z kamerą 4K, składaną i bardzo lekką konstrukcję (tylko 350 g!) i przede wszystkim kapitalne, najlepsze na rynku oprogramowanie DJI. Jeśli wszystkie te parametry się potwierdzą, szykuje się wielki hit.

Dołącz do dyskusji