Na świecie sprzedało się aż 100 mln PlayStation 4! Podtrzymuję tezę, że głównym rywalem konsoli jest… PS2

Artykuł/Gry 30.07.2019
Na świecie sprzedało się aż 100 mln PlayStation 4! Podtrzymuję tezę, że głównym rywalem konsoli jest… PS2

Na świecie sprzedało się aż 100 mln PlayStation 4! Podtrzymuję tezę, że głównym rywalem konsoli jest… PS2

Ponad 100 mln sprzedanych pudełek. PlayStation 4 właśnie weszło do elitarnego grona najbardziej pożądanych konsol, w którym znajduje się PS2, Nintendo DS, GameBoy, Wii oraz pierwsze PlayStation. Chociaż najnowsza konsola Sony nie ma w tej generacji z kim przegrać, wciąż ma z kim rywalizować.

Gry, gry i jeszcze raz gry. Przykład PlayStation 4 po raz kolejny udowodnił, że żadne usługi dodatkowe, żadne wizje kina domowego, żadne Dolby Atmos oraz żadne abonamenty nie znaczą na rynku tyle, co katalog świetnych gier na wyłączność. Tak zwane exy sprzedają konsole, czy się to komuś podoba czy nie. Dzięki God of War, Amazing Spider-Man, Uncharted 4 czy Bloodblorne PS4 kompletnie zdeklasowało Xboksa. Na jednego One przypadają ponad dwie konsole Sony. To jest nokaut. Nokaut.

Tylko pięć innych konsol poza PlayStation 4 może pochwalić się sprzedażą na poziomie 100 mln.

Tę magiczną granicę przebiło pierwsze PlayStation, a także PlayStation 2. Nintendo udała się ta sztuka z GameBoyem, Wii oraz DS-em. Microsoft nigdy nie dołączył do tej elitarnej setki. Najbardziej uznana konsola z Redmond – Xbox 360 – znalazła około 85 mln nabywców na całym świecie. Świetny wynik z perspektywy pierwszego Xboksa, ale wciąż nie tak dobry, jak sprzedaż wykręcana przez Sony czy Nintendo.

Trzeba jednak zauważyć, że to 100 mln zostało osiągnięte z lekkim ociąganiem. Dynamika sprzedaży konsol w 2019 r. odczuwalnie zmalała, a rynek jest już mocno nasycony ósmą generacją sprzętu. PS4 nie znika z półek tak szybko jak kiedyś. Stąd śmiem sądzić, że prawdziwy sprzedażowy cel Sony będzie bardzo trudny do zrealizowania. Ale nie niemożliwy. Co nim jest?

Pokonać PlayStation 2.

Podczas trwania ósmej generacji Sony nie musi bezpośrednio konkurować ani z Nintendo (Switch pojawił się zbyt późno, by rywalizować w bezpośrednim zestawieniu sprzedaży), ani z Xboksem One. Dlatego uważam, że punktem odniesienia dla Sony stała się ich najbardziej popularna platforma w historii – PlayStation 2. Japończycy chcą pobić własny rekord i marzy im się przebicie 160 mln egzemplarzy sprzedanych PS2. Czy to w ogóle możliwe? Jak najbardziej, ale łatwo nie będzie.

Skoro Sony już teraz sprzedało ponad 100 mln PS4, to lada moment firma pokona wynik 105 mln wypracowany przez pierwsze PlayStation. To kwestia niedługiego czasu, najprawdopodobniej kwartału albo dwóch. Musimy jednak pamiętać, że w 2020 r. pojawi się PlayStation 5. Przypuszczam, że do tego czasu Sony sprzeda około 120 mln konsol. Skąd wziąć dodatkowe 40 mln, gdy wszyscy będą odkładać pieniądze na PS5?

Kampania reklamowa PS2 była… specyficzna

Kluczem do osiągnięcia celu zostaną rynki rozwijające się.

Brazylia. Malezja. Południowa Afryka. Jeśli Sony przygotuje ponowną premierę PS4 pod ekonomiczną specyfikę tych państw, może odnieść spory sukces. Podobnie było przecież z PlayStation 2. Pamiętam, że gdy PS3 było już sprzedawane w Europie, Dwójeczka świętowała oficjalną premierę w Wietnamie.

Musimy pamiętać, że istnieją miliony, dziesiątki milionów graczy, dla których PS4 to wciąż produkt elitarny i nieosiągalny. Drogi, egzotyczny i obarczony gigantycznym cłem. Dla przykładu, PS4 w Brazylii kosztuje 3000 zł. Angolczyk za taki sprzęt musi zapłacić 3500 zł. Trzy tysiące złotych za nową konsolę musi też zapłacić obywatel Kolumbii czy Tajlandii. To i tak pikuś w porównaniu do ceny PS4 w Wenezueli. Tam sprzęt Sony kosztuje… ponad 50 tys. dol.

Istnieje masa państw, gdzie PS4 wciąż jest produktem wyłącznie dla najbogatszej elity. Przy obniżeniu ceny produktu na takich rynkach konsola może zyskać miliony, a nawet dziesiątki milionów nowych nabywców. Podczas gdy na Starym Kontynencie, w Japonii oraz w Stanach Zjedocznonych Sony będzie koncentrować się na kampanii reklamowej PlayStation 5, poprzednia konsola może przeżywać drugą młodość w krajach rozwijających się. Dokładnie tak było w przypadku PS2.

Najważniejsza jest tendencja.

Ta z kolei działa na korzyść PlayStation 4. Jak wskazuje uwielbiany przeze mnie analityk Daniel Ahmad, PS4 potrzebowało pięciu lat i siedmiu miesięcy na przekroczenie bariery 100 mln sprzedanych pudeł. Z kolei PS2 ten sam wynik wypracowało w pięć lat i dziewięć miesięcy. Oznacza to, że pod względem surowej sprzedaży Czwóreczka jest dwa miesiące przed Dwójką. To dopiero zacięta rywalizacja.

Dołącz do dyskusji

Advertisement