Zmieniają na lepsze rynek ofert pracy w IT w Polsce. Założycielka No Fluff Jobs mówi nam, jak to robią

Artykuł/Biznes 01.07.2019
Zmieniają na lepsze rynek ofert pracy w IT w Polsce. Założycielka No Fluff Jobs mówi nam, jak to robią

Zmieniają na lepsze rynek ofert pracy w IT w Polsce. Założycielka No Fluff Jobs mówi nam, jak to robią

Rynek pracy dla programistów, testerów i innych specjalności związanych z tworzeniem oprogramowania jest w Polsce specyficzny.

Z jednej strony bowiem mamy bardzo dużo relatywnie dobrych ofert pracy. Nie do końca jednak wiadomo, co poszczególne firmy rozumieją pod różnymi pojęciami – szczególnie jeśli chodzi o doświadczenie. Nie dla każdego senior oznacza to samo. Zazwyczaj też oferty pracy nie mają zawartych choćby orientacyjnych widełek płacowych – choć to się ostatnio zmienia na lepsze.

Z drugiej strony z punktu widzenia pracodawców wcale nie jest lepiej. Koszt pozyskania pracownika z rynku za pomocą procedur rekrutacyjnych jest duży. CV dostarczone przez kandydatów wymaga uściśleń i – podobnie jak w przypadku ofert pracy – nie zawsze tak samo rozumiemy zdobyte doświadczenie.

Jedną z firm wspomagającą rekrutację (ale i badającą rynek pracy IT, a nawet próbującą ją aktywnie zmienić) jest No Fluff Jobs. Znana jest nie tylko zainteresowanym zmianą pracy, ale i wielu innym – na przykład dzięki publikowanym regularnie raportom na temat rynku pracy.

No Fluff Jobs powstał jako pomysł, gdy założyciele, Magdalena Gawłowska-Bujok oraz Tomasz Bujok, pracowali w Szwajcarii. Uderzyły ich ogłoszenia z ofertami pracy, jakie ukazywały się w tym kraju: były przejrzyste, a informacje o płace były jawne. „A przecież to rynek pracownika, na którym według najnowszych danych, brakuje blisko 50 tys. programistów“ – pomyślała wtedy Magdalena.

Magdalena Gawłowska-Bujok, No Fluff Jobs

To właśnie z założycielką No Fluff Jobs, Magdaleną Gawłowską-Bujok postanowiłem porozmawiać o polskim rynku pracy. Oto czego dowiedziałem się z tej rozmowy.

Największą bolączką polskiego rynku jest brak transparentności

Mimo naszych starań w dalszym ciągu jest to brak transparentności, jeśli chodzi o zarobki. Dotyczy to zwłaszcza dużych firm, które nie informują, na jakie pieniądze mogą liczyć kandydaci. Z radością obserwujemy jednak, jaką rewolucję wywołał No Fluff Jobs – patrząc z perspektywy tych pięciu lat rzeczywiście udało nam się zreformować rynek – większość ofert pracy zawiera już widełki płacowe, bo z naszego pomysłu skorzystały także inne portale. Niestety nadal jesteśmy jedynym portalem w Polsce, który nie zamieszcza ofert bez widełek. Co roku tracimy przez to klientów, ale stawiamy transparentność ponad wszystko – mówi Magdalena Gawłowska -Bujok.

Kolejnym problemem jest niska jakość procesu rekrutacyjnego

Na porządku dziennym jest „nagabywanie” przez rekruterów, którzy nie sprawdzają nawet, jakie technologie kandydat ma w CV. Do tego dochodzą brak transparentnej komunikacji z kandydatem na etapie rekrutacji oraz brak odpowiedzi na wysłaną aplikację. Natomiast młodzi, mało doświadczeni deweloperzy narzekają na niewystarczającą liczbę ofert dla juniorów lub niewiele staży.

A co jest największym problemem ze strony pracodawcy?

Bez wątpienia niewystarczająca liczba kandydatów na rynku. Z problemem znalezienia odpowiednich specjalistów IT zmaga się dziś większość znanych nam firm. Stawki deweloperów rosną w bardzo szybkim tempie, a mimo to znalezienie właściwego pracownika, który zostanie z firmą na dłuższy czas, jest ogromnym wyzwaniem.

Chęć nauki i uczestnictwa w społeczności – to podstawa do znalezienia pierwszej pracy w IT

Znajomość kilku technologii to dobry początek, ale warto przemyśleć, na które z nich postawić i z których się doszkolić. By lepiej przyjrzeć się sprawie, można przykładowo przejrzeć oferty pracy z okolicy i zainteresować się stażem, na którym nikt nie oczekuje jeszcze wysokich kwalifikacji. Można też przejść kilka rekrutacji, co pozwoli zorientować się w wymaganiach rynku albo wybrać się na lokalny meetup i porozmawiać z programistami na temat firm, do których chcemy aplikować.

Trzeba również pamiętać, że zawód programisty to ciągła chęć nauki, a specjalizacja, na którą się zdecydujemy powinna sprawiać nam przyjemność – jest to kluczowe dla dalszego efektywnego rozwoju.

A co z pomysłami na „zostań programistą na szybko“? Czy mają rację bytu?

Temat jest bardzo złożony – z jednej strony niedobór pracowników jest tak ogromny, a zarobki w IT tak kuszące, że wykształcenie od podstaw nowego pokolenia deweloperów w inny sposób niż tradycyjne studia, wydaje się dobrym i uzasadnionym pomysłem. Sami współpracujemy z kilkoma szkołami programowania. Z drugiej strony, nie ma tutaj drogi na skróty. Programowanie nie jest czymś, czego można nauczyć się w miesiąc. Tutaj ważne jest doświadczenie. Jeśli więc uda się to wszystko połączyć, to takie działanie ma sens i jest naprawdę opłacalne. Wystarczy spojrzeć na zarobki początkujących programistów. Według najnowszych danych z naszego portalu za pierwszy kwartał 2019 r. mediana wynagrodzeń dla junior backend developerów na umowach B2B wyniosła 6000 zł i była o 9 proc. wyższa w porównaniu do czwartego kwartału 2018 r. – mówi Magdalena Gawłowska -Bujok.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji