Został wybrany, żeby zastąpić niezastąpionego człowieka. Ruszyła przedsprzedaż biografii Tima Cooka

Został wybrany, żeby zastąpić niezastąpionego człowieka. Ruszyła przedsprzedaż biografii Tima Cooka

Został wybrany, żeby zastąpić niezastąpionego człowieka. Ruszyła przedsprzedaż biografii Tima Cooka

Był Steve Jobs. Był Jony Ive. Przyszła pora na Tima Cooka – rusza przedsprzedaż nowej książki Kahneya Leandera: „Tim Cook. Człowiek, który wzniósł Apple na wyższy poziom”.

Przeczytałem kilka książek o Stevie Jobsie. Kończę czytać „Jony Ive. Geniusz, który zaprojektował najsłynniejsze produkty Apple” – pióra Kahneya Leandera. A teraz już wiem, że następny będzie Tim Cook. To już przesądzone. To przecież pozycja obowiązkowa.

Leander Kahney, oparł się na wielu rozmowach z osobami wewnątrz Apple oraz z najbliższego otoczenia Cooka. Pozyskał ciekawe informacje i w swojej nowej książce „Tim Cook. Człowiek, który wzniósł Apple na wyższy poziom” opowiada o tym, jak Cook z powodzeniem zastąpił niezastąpionego Jobsa.

Era Tima Cooka

Tim Cook nie miał łatwego zadania. Przejął stery firmy po ekscentrycznym geniuszu, który szokował i inspirował cały świat. Steve’a Jobsa znali przecież nie tylko fani nowych technologii. Był człowiekiem, który potrafił pięknie przemawiać, dyskutować i żartować. Był też ikoną amerykańskiego sukcesu – zaczynał pracę w garażu domu należącego do rodziców, a skończył na szczycie branży, którą własnymi rękami tworzył i którą kształtował. W międzyczasie został zmuszony do odejścia z własnej firmy, żeby potem wrócić i uratować ją przed zniknięciem z rynku. Jak często zdarza się coś takiego?!

Trudno zastąpić taką osobę. Trudno objąć jej stanowisko. Trudno udowodnić na nim swoją wartość.

Mało osób jednak wie, że Tim Cook swoją wartość udowodnił już wcześniej. Do Apple dołączył w 1988 r. Wcześniej pracował w IBM-ie i Compaq. Gdy w 2002 r. został wiceprezesem do spraw operacji światowych musiał zmierzyć się z jednym z największych wyzwań w Apple. Magazyny firmy pękały w szwach. Półki uginały się pod naporem zalegającej elektroniki. Towar nie schodził. Dostawcy robili problemy. Fabryki były daleko.

W zaledwie w kilka miesięcy Tim Cook zapanował nad tym chaosem. Skrócił czas produkcji nowego sprzętu, ograniczył zapasy magazynowe, usprawnił dostawy, a fabryki przekonał do przeniesienia się w okolice kwatery Apple. Dzięki tym ruchom Apple zaczął sprzedawać swoje komputery na pniu. Towar był produkowany, szybko trafiał do magazynów, a następnie do klientów. Apple przestał tracić pieniądze. Zaczął je pomnażać.

Tim Cook awansował. Został dyrektorem do spraw operacyjnych i zarządzał globalną siecią sprzedaży.

Gdy Steve Jobs mierzył się z poważnymi problemami zdrowotnymi, Tim Cook kilka razy go zastępował biorąc na siebie obowiązki dyrektora generalnego. 24 sierpnia 2011 r. Steve Jobs ostatecznie zrezygnował ze swojego stanowiska, a na następcę wybrał właśnie Tima Cooka. Jak niestety wiemy, Steven Paul Jobs zmarł 5 października 2011 r. z powodu nawrotu nowotworu trzustki.

Od tamtego czasu wszystkie oczy zostały zwrócone w kierunku Tima Cooka, który zdaje się być bardzo tajemniczą osobą. Mam wrażenie, że to Timie Cooku wciąż nic nie wiemy. Do mediów przedostają w zasadzie jedynie szczątkowe informacje o stylu jego pracy. Dzień zaczyna zazwyczaj o 4.30 odpowiadając na maile współpracowników. Często po nocach organizuje telekonferencje z pracownikami Apple rozsianymi po świecie. W niedzielę prowadzi zaś późnowieczorne rozmowy telefoniczne z menadżerami poszczególnych dywizji, aby w ten sposób przygotować się do poniedziałkowych narad w siedzibie firmy.

Tak jeden z byłych współpracowników Tima Cooka wyjaśnia strategię jego zarządzania:

Zada ci 10 pytań. Jeśli odpowiesz poprawnie, zada ci kolejne 10. Jeśli przez rok będziesz odpowiadał poprawnie, wtedy zacznie zadawać ci ich 9. Odpowiedz na jedno źle, to zacznie ci zadawać ich 20.

Chcę poznać Tima Cooka

Po paru książkach mam wrażenie, że poznałem i zrozumiałem (choć częściowo) Steve’a Jobsa. Dzięki biografii Jonathana Ive’a poznałem go, a przede wszystkim doceniłem jego geniusz. Czuję też, że zacząłem zakochiwać się w projektowaniu produktu i szanować ten proces.
Teraz chcę przeczytać „Tim Cook. Człowiek, który wzniósł Apple na wyższy poziom” i  poznać odpowiedź na pytanie „kim właściwie jest Tim Cook?”.

Kim jest człowiek, który już bez już bez udziału Steve’a Jobsa wypuścił na rynek nowy produkt, który stał się wielkim sukcesem. Mam na myśli oczywiście Apple Watcha, który sprzedał się już w liczbie 40 milionów egzemplarzy, i którego sprzedaż z kwartału na kwartał rośnie o 50 proc. Hitem są również słuchawki AirPods.

A na usługach Apple zarabia co kwartał miliardy dolarów – to w zasadzie drugi największy strumień gotówki w Apple. A będzie przecież jeszcze większy. Jesienią premierę rynkową będą miały Apple Arcade (platforma dla graczy) oraz Apple TV+ (streaming filmów i seriali). To w erze Tima Cooka Apple rozwinął usługi do takiego poziomu, że gdyby wydzielić je do osobnej firmy, to i tak miałaby ona szansę trafić na listę Fortune 500. To robi wrażenie.

Czy Apple najlepsze lata ma dopiero przed sobą? Odpowiedź na to pytanie możemy dostać, gdy poznamy i zrozumiemy Tima Cooka.

Rusza przedsprzedaż biografii Tima Cooka

Jestem podekscytowany. Nie tylko dlatego, że już za moment będziemy mogli zanurzyć się w lekturze tej ważnej dla każdego fana nowych technologii książki. Ale również dlatego, że Spider’s Web objął to wydawnictwo swoim patronatem.

No i oczywiście dlatego, że Przemysław Pająk, redaktor naczelny Spider’s Web, napisał wstępniaka w polskiej wersji książki „Tim Cook. Człowiek, który wzniósł Apple na wyższy poziom” Kahneya Leandera.

Książkę można przedpremierowo zamówić już na Empik.com w cenie 37,49 zł (cena okładkowa to 49,99 zł). Po premierze, która odbędzie się 14 sierpnia 2019 r., biografia będzie dostępna w salonach Empik w całej Polsce oraz w dobrych księgarniach.

Dołącz do dyskusji