Trudno to sobie wyobrazić, ale mieszkańcy ponad 3,5 tys. polskich miejscowości nie mają dostępu do internetu

News/Operatorzy 08.07.2019
Trudno to sobie wyobrazić, ale mieszkańcy ponad 3,5 tys. polskich miejscowości nie mają dostępu do internetu

Trudno to sobie wyobrazić, ale mieszkańcy ponad 3,5 tys. polskich miejscowości nie mają dostępu do internetu

Odmieniamy słowo cyfryzacja przez wszystkie przypadki, a tymczasem mieszkańcy 3 568 polskich miejscowości nie mają dostępu do internetu. 

W XXI wieku internet wydaje się oczywistością. Robimy za jego pośrednictwem zakupy, załatwiamy sprawy urzędowe, kłócimy się, godzimy i lansujemy, czasami korzystamy też z niego w pracy. Dla większości z nas dostęp do sieci jest równie ważny i oczywisty jak dostęp do ciepłej wody czy elektryczności. Dla większości, ale nie dla wszystkich. Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej mieszkańcy 3 568 polskich miejscowości nie mieli w 2018 r. dostępu do internetu.

Białe plamy na mapie infrastruktury sieciowej są większe niż rok temu.

Rzeczpospolita zapytała Urząd Komunikacji Elektronicznej o dane dotyczące miejscowości bez dostępu do infrastruktury sieciowej operatorów stacjonarnych lub mobilnych. Wynik może zaskakiwać. Dostępu do internetu nie ma niemal 3,6 tys., miejscowości w Polsce. Jest to tym dziwniejsze, że zaledwie rok temu było ich mniej – „tylko” 2,8 tys.

Walka z białymi plamami na zasięgowych mapach miała być jednym z priorytetów Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Dzięki niemu zdobyliśmy dotacje z Unii Europejskiej przeznaczone na budowę sieci szerokopasmowych i wyeliminowanie miejsc, które pozostają poza zasięgiem.

W budżecie POPC na lata 2014 – 2020 znalazło się aż 2 255,6 mln euro. Tymczasem wyniki badań UKE zdają się na pierwszy rzut oka przeczyć zdrowemu rozsądkowi. Mimo inwestycji w rozbudowę infrastruktury coraz więcej miejscowości znajduje się poza nią. Jedno z możliwych rozwiązań tej zagadki leży w samym programie. Żeby walczyć skutecznie z białymi plamami na mapie, trzeba je wszystkie najpierw zidentyfikować. Poprzednie liczby mogły być po prostu niedoszacowane.

Być albo nie być w Sieci, to być albo nie być w życiu.

Warto w tym kontekście przywołać zeszłoroczne badania GUS-u, według których w 2018 r. 84,2 proc. gospodarstw domowych miało dostęp do internetu. To dużo, ale nadal nie dość dużo, byśmy mogli zignorować problem wykluczenia cyfrowego, machając ręką, że może to i lepiej, bo dzieci nie będą tracić czasu, zarywając noce w Fortnitecie, a starsi nie będą w pracy pod ladą przeglądać Instagrama.

Możemy narzekać na sieć i jej negatywny wpływ na nasze życie i samopoczucie, ale to nadal narzędzie niezbędne we współczesnym świecie. Coraz więcej rozwiązań administracyjnych jest dostępnych przez sieć, coraz więcej pracy można wykonywać zdalnie, internet to dostęp do informacji i wiedzy, której ogrom nie zmieści się nawet w największej przydomowej biblioteczce.

Dzieciaki, które będą uczyły się korzystać z internetu w wieku lat kilkunastu, nie będą miały szans na rynku pracy w starciu z pokoleniem, które w sieci czuje się jak ryba w wodzie.

W każdej z 3 568 miejscowości mieszkają ludzie, których dotyka wykluczenie cyfrowe. Powinno być ich coraz mniej.

Dołącz do dyskusji