A jednak pion! Dzisiejsze Doodle z filmem pokazuje, że Google rozumie, który mamy rok

Artykuł/Social media 19.07.2019
A jednak pion! Dzisiejsze Doodle z filmem pokazuje, że Google rozumie, który mamy rok

A jednak pion! Dzisiejsze Doodle z filmem pokazuje, że Google rozumie, który mamy rok

Dzisiejsze Google Doodle z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu zawiera ciekawe wideo przygotowane w pionie. I ja to szanuję.

Dzisiejsze Google Doodle upamiętnia 50. rocznicę misji Apollo 11, dzięki której człowiek pierwszy raz w historii postawił stopę na Księżycu. Doodle zawiera ciekawą animację przedstawiającą przebieg misji. Trafiłem na nią przeglądając internet na smartfonie, ale coś mnie podkusiło, by to samo wideo włączyć też na komputerze.

Przeczucie mnie nie zawiodło: Google stworzyło tylko jedną wersję filmu: pionową. W 2019 roku pionowe wideo nikogo nie powinno dziwić. Coraz mocniej dziwi za to starzejący się mem pod tytułem „Vertical Video Syndrome”.

Pionowe wideo w 2019 roku jak najbardziej ma sens, co postaram się udowodnić w trzech punktach.

Po pierwsze, internet to nie kino.

YouTube Premium w Polsce

Jednym z głównych argumentów przeciwników pionowego wideo jest ten, że „prawdziwe filmy” są nagrywane w poziomie. Tak też jest ułożone pole widzenia człowieka. Czy powstał jakikolwiek kinowy film nagrany w pionie? Czy telewizory są pionowe? Mogą być, ale to margines.

Odpowiedź na ten zarzut może być tylko jedna: internet to nie kino, ani nawet nie telewizja. Kinowy film nagrany w pionie nie ma żadnego sensu, ale prywatne nagrania jak najbardziej sens mają. Jeśli nagrywam zabawę córki smartfonem, to najczęściej robię to w pionie. Dlaczego? Ponieważ takie wideo będę oglądał nie w kinie, ani nawet nie na telewizorze, tylko właśnie na smartfonie.

Po drugie, jeśli internet, to smartfon.

samsung galaxy s10+ performance edition #1tbchallenge

Nie wszyscy rozumieją jeszcze fakt, że w 2019 roku najczęściej przeglądamy internet na smartfonie. Tak, wiem, ty możesz korzystać z internetu tylko na komputerze, ale patrząc szerzej, globalnie, internet to smartfon. W krajach rozwijających się ludzie nie mają często dostępu do komputera, ale smartfony są na porządku dziennym. W krajach rozwiniętych, w tym w Polsce, smartfony też dominują, choć w mniejszym stopniu.

Statystyki Spider’s Web wyraźnie pokazują, że stroną główną jest strona mobilna. Ten wpis 3/4 czytelników przeczyta na smartfonie, a więc na pionowym ekranie. I to tylko z uwagi na fakt, że jest opublikowany w piątek. W weekend ten wskaźnik wynosiłby jakieś 85 proc. dla smartfona.

Po trzecie, jeśli smartfon, to pion.

Już w 2017 roku przeprowadzono badania nt. zasadności pionowego wideo w internecie. Ze statystyk wynika, że przez 94 proc. czasu korzystamy ze smartfona trzymając go w pionie. Pozostałe 6 proc. to gry oraz dłuższe filmy, dla których opłaca się obrócić smartfon. Przy krótkich filmach odbiorcom po prostu nie chce się tego robić, nawet pomino faktu, że wideo obejrzą w okienku na wycinku ekranu.

Ponadto w 2019 roku media społecznościowe to właśnie pion. Instagram jest zalany pionowymi zdjęciami w proporcji 5:4, ponieważ taki układ zapewnia największą powierzchnię zdjęcia na ekranie. Do tego mamy rosnące w siłę Instagram Stories oraz relacje w innych aplikacjach, nagrywane w pionie. I nikt na nie nie narzeka. Ba! Narzekania pojawiają się na poziome materiały w Stories, bo wymuszają one na widzu obrócenie głowy w bok. Głowy, a nie smartfona, bo przecież nikt nie obraca telefonu dla kilkusekundowego materiału.

Podsumowując: dzisiejszy internet jest w większości konsumowany na smartfonach. Smartfony przez praktycznie cały czas trzymamy w pionie. Czy kogoś jeszcze dziwi, że internetowe filmy zaczynają być przygotowywane w pionie? Mnie dziwi, że dzieje się to tak późno!

Dołącz do dyskusji