Na boiska FIFA 20 wybiegniemy we wrześniu. To będzie najlepsza gra od czasu FIFA 98

Lokowanie produktu/Gry 16.07.2019
Na boiska FIFA 20 wybiegniemy we wrześniu. To będzie najlepsza gra od czasu FIFA 98

Na boiska FIFA 20 wybiegniemy we wrześniu. To będzie najlepsza gra od czasu FIFA 98

W FIFA 20 będą grali wszyscy: starzy i młodzi, radykalni PES-owicze i zatwardziali FIF-owcy, a wszystko z powodu sentymentalnej podróży do przeszłości, którą funduje nam ekipa EA Sports.

Jestem wielkim fanem Pro Evolution Soccer, natomiast z serią FIFA było mi nie po drodze. Sprawy przybrały wyjątkowy obrót w poprzednim roku.

Oto bowiem najnowsza edycja PES jakoś tak, z wielu powodów, mi nie podeszła, za to całkiem przyjemnie bawiłem się przy FIFA 19. W tym roku nadal to gra Konami będzie grą mojego pierwszego wyboru, mamy za sobą zbyt wiele wspaniałych lat, by tak nagle zmieniać preferencje. To by było niemoralne. Ale siłą rzeczy, nauczony doświadczeniem minionego sezonu, zerkam też na zapowiedzi EA Sports. I nową FIFĘ kupię na pewno, jestem tego najbardziej pewny od dziesięciu, może nawet piętnastu edycji.

Media Expert już teraz wprowadził możliwość zamawiania nowej edycji FIFA w przedsprzedaży. Zamówicie ją na stronie sklepu w wersjach dla PS4, XONE, PC i Nintendo Switch.

Galaktyczny jak Eden Hazard

Powodów zerkania w kierunku nowej gry EA jest wiele, bo okienko transferowe zapowiada się naprawdę ciekawie. Diego Godin w moim ukochanym Interze, a mówi się nawet o Lukaku! Ofensywa transferowa Realu Madryt, który ściągnął Edena Hazarda, jako wisienkę na torcie całej serii wielkich zakupów. Niepozostająca mu dłużną Barcelona, która zaraz zapewne pozyska Griezmanna, a może również Neymara.

W Atletico po Francuzie zresztą długo nie płakali, bo za astronomiczną sumę pozyskano Joao Felixa. Nie sposób też zapomnieć o Rodrim w Manchesterze City, Ndombele w Spurs czy Wan Bissace w United, a okienko transferowe nawet się jeszcze w Anglii na poważnie nie zaczęło. No i jest jeszcze Bayern, który ma 44 imponujące cele transferowe, choć akurat ze 40 już sprzątnięto im sprzed nosa. Może tylko fani Chelsea nie wypatrują nowych edycji gier o piłce z przesadnymi wypiekami.

W przypadku gry EA transfery cieszą nie tylko sympatyków konkretnych drużyn, ale i całych lig, bo oto na przykład drużyna trybu FIFA Ultimate Team oparta na lidze hiszpańskiej nagle zyska kilka baaaardzo mocnych argumentów na skrzydłach. Oczywiście nic, czego nie zatrzyma trio Skriniar-Godin-Koulibaly i Wojtek Szczęsny w bramce.

Ale chęć zagrania Interem w ustawieniu 3-5-2, pod które transfery zrobi Antonio Conte, to tylko jeden z powodów oczekiwania na nową grę EA Sports. Bezkonkurencyjnym i głównym jest sentyment do FIFA 98. Tak, tak, to nie literówka, nie chodzi o FIFA 18.

FIFA 20 jak FIFA 98

FIFA 98 ukazała się w czasach, gdy EA Sports nie miało absolutnie żadnej poważnej konkurencji, jeśli chodzi o robienie gier o piłce. Owszem, dogorywał Sensible Soccer, ale jakieś wybiórcze produkcje czy seria Actua Soccer, nigdy nawet nie zbliżyły się do poziomu realnego konkurenta, co dopiero z czasem udało się Konami.

Kiedy więc społeczeństwo kolegów z podstawówki i podwórka było zgodne i pod tym względem niepodzielone – FIFA KRÓL – zagrywaliśmy się w FIFA 98 o podtytule Road to World Cup. Jeśli myślicie, że faktycznie rozgrywaliśmy eliminacje Mundialu i to budziło w nas największe emocje, to niezawodny znak, że jesteście młodzi. Każdy gracz z metryką zbliżonej do mojej wie bowiem, że jeśli FIFA 98, to skojarzenie jest jedno: hala.

Mogliśmy wtedy zbudować zespół złożony z najlepszych piłkarzy, a następnie w dosłownie kilkuosobowych drużynach mierzyć ich przeciwko sobie na hali w fantazyjnym odpowiedniku futsalu. Ba, kolega mógł sterować nawet myszką, co bardzo ułatwiało zabawę w czasach bez powszechnej dostępności padów. A potem… EA zapomniało o tej formie zabawy.

Po latach suszy i czysto boiskowych zmagań, FIFA 20 wreszcie powraca do eksperymentowania z konwencją. Hala wprawdzie nie powróci, ale EA da nam jej odpowiednik w postaci futbolu ulicznego: na szkolnych boiskach czy dachach wieżowców. Przez jakiś czas Elektronicy wydawali nawet dedykowane gry o piłce ulicznej, ale teraz stanie się ona najbardziej ekscytującym mnie elementem FIFA 20.

Jeszcze ponad dwa miesiące

Na boiska (i dachy…) FIFA 20 wybiegniemy dopiero 27 września 2019 roku, jednak partner naszego tekstu – sieć sklepów Media Expert  – już teraz otworzył możliwość składania zamówień przedpremierowych na wszystkie kluczowe platformy. Wybierzcie sprzęt, na którym zagracie w tym roku i zamawiajcie: PS4, XONE, PC i Nintendo Switch! Miejmy nadzieję, że do tego czasu czeka nas jeszcze wiele ekscytujących transferów. Najlepiej wszechstronnych piłkarzy, którzy świetnie poradzą sobie nawet w zespołach pięcioosobowych…

* Partnerem tekstu jest Media Expert.

Dołącz do dyskusji