FaceApp nie jest jedyny w swoim rodzaju. W sklepach z oprogramowaniem jest wiele podobnych aplikacji

Artykuł/Foto 18.07.2019
FaceApp nie jest jedyny w swoim rodzaju. W sklepach z oprogramowaniem jest wiele podobnych aplikacji

FaceApp nie jest jedyny w swoim rodzaju. W sklepach z oprogramowaniem jest wiele podobnych aplikacji

FaceApp nie jest niczym nowym, świat dość przypadkowo akurat teraz zaczął się interesować aplikacją. Nie była ona też pierwsza w swoim rodzaju. W Sklepie Play i na App Store znajdziemy sporo alternatyw.

Swoją pierwszą falę popularności FaceApp zaliczył już w 2017 r., kiedy to pojawił się w sklepach z aplikacjami dla Androida i iOS-a. Zmyślna aplikacja rosyjskich programistów wykorzystuje autorskie algorytmy, by m.in. sztucznie postarzyć postać na zdjęciu – z dość przekonującym skutkiem. Ale przecież analiza zdjęcia przez algorytmy SI nie jest czymś przesadnie nowym. Podobnymi aplikacjami bawiłem się nawet lata temu na Windows Phone.

Warto przypomnieć najciekawsze z nich. Choć zanim przejdziemy dalej: słowo ostrzeżenia. Uwagę mediów zwróciły kontrowersyjne zapisy w regulaminie użytkowania FaceApp. Operator usługi rezerwuje sobie prawo do dowolnego dysponowania zdjęciami, które jej przekażemy oraz do śledzenia naszych poczynań przez aplikację kliencką w miarę jej technicznych możliwości (chodzi głównie o ciasteczka śledzące i dane diagnostyczne samej aplikacji). Cóż, w zasadzie każda usługa tego typu zarabia w podobny sposób.

Większość z tych aplikacji to nic niewarte śmiecie.

Wiem, bo redaktor prowadzący Spider’s Web poprosił mnie, bym to sprawdził [za co zostałem oskarżony o mobbing – przyp. redaktor prowadzący]. Ich algorytmy nie nadają się do niczego, zazwyczaj ograniczając się do prymitywnego nakładania komiksowych wzorków i ikonek na nasze lico. Mnóstwo z tych aplikacji to również klony popularnych programów. Zwykłe podróbki, które nic nie wnoszą – poza nowymi skryptami śledzącymi.

Każda z prezentowanych tu alternatyw zabezpiecza się w swoim regulaminie, rezerwując sobie prawo do dowolnego dysponowania udostępnionych przez nas danych, a więc zdjęć.

Zabawa takimi aplikacjami to niemal zawsze godzenie się na obdzieranie nas z prywatności. Zresztą jeżeli szokują was – poniekąd słusznie – regulaminy aplikacji pokroju FaceAppa, to poczekajcie aż przeczytanie regulamin waszego Facebooka czy Snapchata. Najlepiej z takich usług nie korzystać w ogóle. Ale skoro już musicie, to te trzy programy faktycznie wydały mi się ciekawe i fajne.

YouCam Makeup – aplikacja do wirtualnego makijażu

faceapp najlepsze alternatywy

Ta aplikacja ma akurat szansę zostać czymś więcej, niż chwilową modą. I po prawdzie tak właśnie jest – nie jest to nowy twór, a sądząc po liczbie promujących się tam producentów kosmetyków, biznes się kręci. YouCam Makeup pozwala bowiem sprawdzić jak będziemy wyglądać stosując dany rodzaj makijażu czy kosmetyk.

Nie tylko może nas umalować na zdjęciu, ale też – a może i przede wszystkim – nakłada nam makijaż w podglądzie na żywo techniką rzeczywistości rozszerzonej. I robi to zaskakująco przekonująco, choć zapewne efekty będą się różnić w zależności od jakości przedniej kamerki w naszym telefonie.

Inkhunter. Czy ten tatuaż serio będzie na mnie dobrze wyglądał?

faceapp najlepsze alternatywy

Tę aplikację możemy z kolei wykorzystać do stworzenia jakiejś fotki z perfekcyjnie nałożonym tatuażem. Co prawda możemy dodać tylko jeden, na dodatek fizycznie na ciele musimy narysować marker AR (trzy kreseczki), ale efekty są bardzo dobre. Aplikacja perfekcyjnie nakłada tatuaż. Możemy wybrać setki z dostępnych w katalogu lub wgrać nasz własny. Tatuaż możemy też sobie oglądać na żywo w podglądzie rzeczywistości rozszerzonej. Choć przyda nam się do tego fotograf – moje nieudolne próby zrobienia selfika z wirtualnym tatuażem na ręku nie skończyły się dobrze. Homo sapiens mają zdecydowanie za krótkie ręce.

Portrait by img.ly – selfik artystyczny.

faceapp najlepsze alternatywy

Możemy się malować i dziarać, możemy też zacząć manifestować naszą artystyczną duszę. Portrait od img.ly powstał właśnie z myślą o takich potrzebach. Zamiast wykorzystywać SI do dokładania nam lat lub makijażu, aplikacja na żywo stylizuje nam naszego selfika inspirując się różnymi artystycznymi stylami. Tych jest mnóstwo do wyboru, niemal każdy działa na swój sposób inteligentnie – chociażby przez analizę obiektów widocznych w obiektywie, co pozwala na skuteczne wycinanie tła i innych elementów.

Dołącz do dyskusji