Dynamic AMOLED to nokaut konkurencji. Lepszych ekranów w smartfonach nie ma

Dynamic AMOLED to nokaut konkurencji. Lepszych ekranów w smartfonach nie ma

Dynamic AMOLED to nokaut konkurencji. Lepszych ekranów w smartfonach nie ma

Dla wielu osób ekran smartfona jest w dzisiejszych czasach najczęściej oglądanym typem wyświetlacza. Czy może być jednocześnie najlepszym ekranem, jaki mamy w domu?

W każdej kolejnej generacji smartfonów najbardziej interesuje mnie rozwój dwóch elementów: aparatów i ekranów. Co jakiś czas, kiedy robię porządek w szufladach, lubię odkurzyć smartfony, z których korzystałem lata temu. Największy postęp widać właśnie w kwestii ekranu.

Kiedy korzystałem z moich pierwszych smartfonów, nie zastanawiałem się nad kwestią jakości wyświetlacza. Było na nim widać ikonki i dało się przeczytać tekst, więc to mi wystarczało.

Od kilku dni moim podstawowym smartfonem jest Samsung Galaxy S10+ Performance Edition, a ja ponownie wpadłem w zachwyt nad technologią, z której korzystam na co dzień. Zestawienie topowego współczesnego ekranu mobilnego z ekranem sprzed kilku lat wyraźnie pokazuje, że nie ma już powrotu do gorszych ekranów. Widząc bezpośrednie zestawienie kilku lat rozwoju technologii dosłownie nie mogę uwierzyć, że ekran mojego starego smartfona uważałem za dobry.

To porównanie nie jest jednak do końca fair, bowiem ekran w testowanym przeze mnie smartfonie wygrywa również z całą współczesną konkurencją. Dynamic AMOLED stosowany w rodzinie smartfonów Samsung Galaxy S10 według niezależnych testów jest najlepszym ekranem, jaki kiedykolwiek został zastosowany w smartfonie. Co więcej, jest najprawdopodobniej najlepszym ekranem, jaki użytkownicy tego smartfona mają w domu.

Dlaczego ekrany Dynamic AMOLED wyglądają tak dobrze?

samsung galaxy s10+ performance edition #1tbchallenge

Czym właściwie jest Dynamic AMOLED? To nowa technologia wyświetlaczy firmy Samsung, która na razie trafiła tylko do serii Galaxy S10. Jest to kolejny etap rozwoju po Super AMOLED stosowanym w smartfonach tego producenta przez wiele lat.

Dla mnie dwie najważniejsze cechy Dynamic AMOLED to niesamowita jasność oraz HDR10+. Ta pierwsze zapewnia czytelność ekranu nawet przy ostatnich upałach, w największym słońcu. Do dyspozycji jest tu aż 1215 nitów jasności.

Z kolei HDR10+ robi ogromne wrażenie w połączeniu z tak wysoką jasnością. Wystarczy powiedzieć, że telewizory kosztujące tyle, co Samsung Galaxy S10+, mają na ogół dwa razy mniejszą jasność, a więc dają dwukrotnie gorsze efekty w materiałach HDR.

Ekran pokazuje też klasę w kwestii odwzorowania barw, ponieważ zapewnia stuprocentowe pokrycie szerokogamutowej przestrzeni barwnej DCI-P3, co potwierdza organizacja VDE Germany. Co to oznacza? M.in. to, że można na takim ekranie obrabiać zdjęcia bez przekłamań kolorów, a filmy i zdjęcia wykorzystujące szeroki gamut wyglądają jak w rzeczywistości.

Do tego ekrany Dynamic AMOLED zapewniają niską szkodliwość dla wzroku dzięki możliwości bardzo mocnego ograniczenia światła niebieskiego, które męczy wzrok. Potwierdza to certyfikat TUV Rheinland.

Wiemy, ze Dynamic AMOLED ładnie świeci, ale prawdziwą sztuką jest to, że robi wrażenie nawet gdy jest wyłączony.

Jako że ekran bazuje na diodach organicznych OLED, nie jest wymagane podświetlanie pikseli od tyłu. Dzięki temu kiedy na ekranie znajduje się czarny kolor, jest on faktyczną, najgłębszą z możliwych czernią, która zupełnie nie emituje światła. Nie sposób poznać, gdzie kończy się ekran. Po wypożyczeniu Galaxy S10+ odświeżyłem sobie serię Love, Death and Robots na Netfliksie i serial wygląda powalająco.

Z powyższej technologii wynika też fakt, że ekran obsługuje funkcję Always On Display, bez której nie wyobrażam sobie smartfona w dzisiejszych czasach. Przy zablokowanym ekranie Samsung Galaxy S10+ wyświetla zegar, datę i ewentualnie ikony powiadomień. Są podświetlone tylko aktywne piksele, a więc jakieś 99 proc. ekranu pozostaje zupełnie wygaszone.

Od kilku lat smartfony z Always On Display pełnią w moim domowym biurze rolę zegarka, bowiem wystarczy mi rzut oka na ekran, by zobaczyć godzinę. Nie musze w tym celu podnosić, czy wybudzać urządzenia. Dodatkowo Samsung Galaxy S10+ przy wygaszonym ekranie wygląda tak, jakby nie miał przedniej kamery. To ładny efekt wizualny.

Poza tym… to po prostu Samsung.

Biorąc do ręki topowego smartfona z serii Galaxy jestem pewny, że ekran będzie jedną z jego najlepszych stron, i tak też jest w przypadku testowanego przeze mnie Galaxy S10+. Myślę, że nie ma osoby, na której wrażenia nie zrobiłby ogromny panel o przekątnej aż 6,4 cala i rozdzielczości 3040 x 1440 pikseli. To po prostu wygląda świetnie. Do tego mamy tu futurystyczny czytnik linii papilarnych zatopiony w ekranie, zakrzywione krawędzie i wycięty otwór na aparat.

Poza tym Dynamic AMOLED nie wziął się znikąd. Samsung rozwija swoją technologię ekranów od lat. Dlaczego to ważne? Ponieważ minimalizuje ryzyko wpadki przy zakupie drogiego smartfona. Czy kojarzycie jakąkolwiek aferę z ekranami w smartfonach firmy Samsung? Ja nie, a przecież regularnie słyszymy o problemach pojawiających się na rynku: zielonych poświatach, czy przypadkowo rejestrowanych dotknięciach, których nie było. Takie rzeczy nie zdarzają się u tego producenta.

samsung galaxy s10+ performance edition #1tbchallenge

Jeżeli wydawać na topowy smartfon sporą sumę pieniędzy, to właśnie na sprawdzony model.

*Partnerem tekstu jest firma Samsung.

Dołącz do dyskusji