Android w końcu umożliwi znalezienie zgubionych słuchawek. Google zaktualizował funkcję, o której istnieniu pewnie nawet nie wiedziałeś

Artykuł/Technologie 22.07.2019
Android w końcu umożliwi znalezienie zgubionych słuchawek. Google zaktualizował funkcję, o której istnieniu pewnie nawet nie wiedziałeś

Android w końcu umożliwi znalezienie zgubionych słuchawek. Google zaktualizował funkcję, o której istnieniu pewnie nawet nie wiedziałeś

Jak Google powie, że coś zrobi, to zrobi. Nie trzeba mu co pół roku przypominać. Obiecana blisko dwa lata temu funkcja Android Fast Pair w końcu ma szansę ujrzeć światło dzienne.

Technicznie rzecz biorąc Fast Pair – mechanizm błyskawicznego parowania słuchawek Bluetooth ze smartfonem z Androidem – istnieje od końca 2017 r. W praktyce poza Campusem Google’a widziały go w Polsce pewnie ze trzy osoby, bo początkowo mechanizm był kompatybilny wyłącznie ze słuchawkami Google Pixel Buds, Libratone Q Adapt i Plantronics Voyager 8200, czyli modelami, które są albo niedostępne, albo niezbyt popularne w naszym kraju.

Później do listy dołączyły słuchawki Bose QC 35 II, ale choć próbowałem je sparować używając Fast Pair z kilkoma smartfonami z Androidem, żaden nie działał. Widocznie zapewnienia Google’a, iż Fast Pair zadziała z każdym smartfonem zawierającym Androida od 6.0 w górę, okazały się trochę na wyrost (a listy kompatybilnych smartfonów nadal nie można się doszukać, jest tylko lista kompatybilnych chipsetów).

Jak działa Fast Pair?

Mechanizm proponowany przez Google’a mógłby spokojnie rywalizować z natywnym rozwiązaniem Apple’a. Wiecie, jak ktoś kupuje np. słuchawki AirPods, to nie musi ich szukać na liście urządzeń Bluetooth, ani przytrzymywać losowego przycisku na obudowie, by zainicjować połączenie – wystarczy otworzyć pudełko, a iPhone automatycznie łączy się ze słuchawkami, dodatkowo udostępniając je wszystkim urządzeniom, na którym jesteśmy zalogowani poprzez konto iCloud.

Proste, wspaniałe, użyteczne – tak to powinno działać wszędzie.

Google Fast Pair miał być właśnie takim mechanizmem. W teorii działa to tak – wystarczy zbliżyć kompatybilne słuchawki do telefonu, a wyświetli się na nim powiadomienie o dostępności urządzenia, umożliwiając szybkie sparowanie. Telefon rozpoznaje urządzenie w pobliżu dzięki technologii Bluetooth Low Energy.

W ubiegłym roku aktualizacja Fast Pair dodała możliwość połączenia słuchawek czy głośników ze wszystkimi aktywnymi urządzeniami mobilnymi, na których jesteśmy zalogowani do konta Google.

Teraz Google zapowiedział trzy nowości, które powinny być w Zielonym Robocie od lat.

Zgubiłeś słuchawki? Żaden problem

Pierwszą nowością jest funkcja „Znajdź moje słuchawki”, działająca na takiej samej zasadzie jak funkcja „Znajdź mój telefon”. Wystarczy uruchomić aplikację na smartfonie lub przeglądarkową wersję Find My Device, by odnaleźć słuchawki uprzednio sparowane z naszym kontem Google.

Chcesz wiedzieć, ile energii zostało twoim słuchawkom? Żaden problem

W końcu – w końcu! – po latach oczekiwania Google ma zamiar wprowadzić do Androida zintegrowany wskaźnik poziomu naładowania podłączonego urządzenia Bluetooth. Aż trudno uwierzyć, że mamy 2019 r., a czysty Android wciąż tego nie potrafi. Dla kontekstu – potrafił to nawet Windows Phone.

Android Fast Pair aktualizacja

Oczywiście wielu producentów obeszło tę niedogodność, dodając do swoich nakładek systemowych funkcję monitorowania poziomu energii w urządzeniach Bluetooth, ale równie wielu wciąż czeka na ruch Google’a. I teraz się doczekali.

Wygląda też na to, że Google jak już coś zrobi, to robi to dobrze – jeśli podłączymy do smartfona słuchawki „prawdziwie bezprzewodowe”, telefon nie pokaże nam sumarycznego poziomu energii, jak robią to smartfony obecnie, ale indywidualny stan każdej ze słuchawek oraz etui do ładowania. Świetne!

Chcesz wykorzystać dodatkowe funkcje słuchawek? Żaden problem

Wraz z Androidem Q do funkcji Fast Pair dołączy rozbudowane menu dla podłączonych urządzeń. Znajdziemy w nim aktualny poziom naładowania słuchawek, skrót do funkcji „znajdź moje urządzenie”, ustawienia Asystenta Google i korektor graficzny.

Na razie wygląda to dość ubogo, ale to dobry krok ku temu, by zlikwidować panujący na Androidzie bałagan z aplikacjami towarzyszącymi słuchawkom bezprzewodowym. Większość tych aplikacji to proste programy, w których znajdziemy co najwyżej korektor graficzny i przełącznik ANC – byłyby kompletnie zbędne, gdyby Android potrafił kontrolować te ustawienia z poziomu systemu.

Android Fast Pair aktualizacja

Niestety póki co jesteśmy skazani na instalowanie aplikacji producentów słuchawek za każdym razem, gdy kupimy nowy model. I jeśli ktoś na przykład ma kilka słuchawek Bluetooth, każde od innego producenta, nadal musi do każdych słuchawek używać oddzielnej aplikacji.

Wszystko pięknie, ale chciałbym w końcu zobaczyć Fast Pair w akcji.

Póki co niestety nie zanosi się, żebym miał ku temu okazję, bo lista kompatybilnych słuchawek wciąż jest żałośnie krótka.

W tym roku dołączyły do niej takie modele jak:

  • Anker Spirit Pro GVA
  • Anker SoundCore Flare+ (Speaker)
  • JBL Live 220BT
  • JBL Live 400BT
  • JBL Live 500BT
  • JBL Live 650BT
  • Jaybird Tarah
  • 1More Dual Driver BT ANC
  • LG HBS-SL5
  • LG HBS-PL6S
  • LG HBS-SL6S
  • LG HBS-PL5
  • Cleer Ally Plus

Jeśli żaden z powyższych nic wam nie mówi – nic dziwnego, bo poza słuchawkami z linii JBL Live trudno doszukać się na tej liście jakiegokolwiek popularnego modelu. Tutaj akurat winę można zwalić na Google’a tylko częściowo; mechanizm Fast Pair jest udostępniony dla wszystkich od blisko dwóch lat, producenci mieli dość czasu, by zaimplementować go w swoich produktach.

Tyle tylko, że… chyba niespecjalnie im na tym zależy.

A posiadacze urządzeń z Androidem nadal zamiast doświadczać choćby namiastki spójnego ekosystemu znanego z iOS-a, będą użerać się z wieczną fragmentacją urządzeń, ekosystemów i standardów.

Pierwsza tura aktualizacji Fast Pair trafi do użytkowników jeszcze w tym roku, będzie to miernik poziomu energii. Na pozostałe nowości przyjdzie nam jeszcze poczekać. Na pytanie „kiedy” Google odpowiada tylko typowym dla siebie – „wkrótce”.

Aha, no to jak „wkrótce”, to w porządku. Jak Google powie, że coś zrobi, to zrobi. Nie trzeba mu co pół roku przypominać.

Dołącz do dyskusji