Chomikuj.pl na celowniku Amerykanów. Sezon polowań na gryzonie uważam za otwarty

News/Technologie 25.06.2019
Chomikuj.pl na celowniku Amerykanów. Sezon polowań na gryzonie uważam za otwarty

Chomikuj.pl na celowniku Amerykanów. Sezon polowań na gryzonie uważam za otwarty

Chomikuj.pl może się wreszcie doigrać. O dane jego właścicieli poprosiło Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego.

No to się dochomikowali. Jak poinformował torrentfreak, Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (Recording Industry Association of America) ma dość łamania praw autorskich przez Chomikuj.pl i jest gotowe coś wreszcie z tym zrobić.

RIAA chce otrzymać dane właścicieli Chomikuj.pl.

Amerykanie chcą wiedzieć, kto dokładnie stoi za masowym i nagminnym łamaniem prawa autorskiego w Polsce. W tym celu RIAA wysłało firmie hostingowej Cloudflare sądowe wezwanie do udostępnienia informacji na temat Chomikuj.pl. Firma ma przekazać ciekawskim amerykanom dane właścicieli Chomika w tym adresy fizyczne, adresy IP, adresy mailowe (wiem, w XXI wieku mamy zaskakująco dużo adresów), a także historię rozliczeń między firmami.

RIAA zajmuje się w Stanach Zjednoczonych między innymi ochroną praw autorskich w muzyce. A z nimi, jak zresztą z ochroną wszystkich innych praw autorskich, Chomik jest od dawna na bakier.

Chomikuj.pl nadal świetnie sobie radzi. Niestety.

Google w raportach transparentności informuje między innymi o tym, ile stron usunął ze swoich wyników wyszukiwania. Czasy pirackiej świetności gryzonia przypadały na 2015 r, Wtedy to polski serwis bił globalne rekordy w liczbie skarg za łamanie praw autorskich twórców i  znajdował się na pierwszym miejscu niechlubnej listy portali z najczęściej usuwanymi URL z wyników wyszukiwania Google.

W tej kategorii spadł, ale niezbyt nisko. Nadal jest w pierwszej piątce. Technologiczny gigant z Mountain View musiał sprzątnąć ponad 26 mln adresów URL zgłoszonych przez 988 organizacji reprezentujących 5 523 właścicieli praw autorskich. A i tak szybki domowy test na wyszukiwarce ujawni, że to tylko bajcik w morzu zachomikowanych nielegalnie utworów, filmów czy książek.

Autorzy serwisu od lat bronią się, że oni sami nie umieszczają w serwisie nielegalnych treści, a jedynie dają użytkownikom wolność i swobodę, z której ci nie zawsze korzystają we właściwy sposób. Czyli w skrócie:  my jesteśmy dobrą platformą, tylko użytkownicy to świnie nadużywające naszego dobrego serduszka i ciągle wgrywające te swoje Taylory Swifty.

Chomikuj twierdzi, że reaguje na każde pojedyncze zgłoszenie naruszenia praw autorskich i szybko usuwa drażliwe treści. Do tej pory ta argumentacja wystarczała, żeby Chomik nie tylko żył, ale wręcz znów zaczął rosnąć. Jeśli jednak do chomiczego ogonka będą chcieli się dobrać teraz Amerykanie, to może warto pomyśleć nad nieco lepszą linią obrony.

Dołącz do dyskusji