Skosztujcie nowej malinki. Nowy model Raspberry Pi 4 trafił do sprzedaży

News/Sprzęt 24.06.2019
Skosztujcie nowej malinki. Nowy model Raspberry Pi 4 trafił do sprzedaży

Skosztujcie nowej malinki. Nowy model Raspberry Pi 4 trafił do sprzedaży

Zwolennicy urządzeń z serii Raspberry Pi, do których i ja należę, spodziewali się nowej edycji dopiero w 2020 roku. Raspberry Pi Foundation postanowiła jednak zrobić nam wszystkim niespodziankę i ogłosiła „czwórkę”. Nowy model możemy zamówić już dziś. 

Jakie bebechy w Raspberry Pi 4?

Jednostką obliczeniową systemu jest nowy czterordzeniowy, 64-bitowy procesor ARM Cortex-A72 o taktowaniu 1.5 GHz, zapewniający trzykrotnie większą wydajność w porównaniu z poprzednim modelem.

Jeśli chodzi o pamięć operacyjną, możemy teraz wybrać urządzenie z 1 GB, 2 GB a nawet 4 gigabajtami pamięci LPDDR4 SDRAM. To duży upgrade, bo poprzednie modele obsługiwały 1 GB. Zmiana z LPDDR2 na LPDDR4 zapewni lepsze transfery z pamięci.

Sieci i inne sposoby łączenia ze światem

Sieć na pokładzie urządzenia zyskała nową lepszą postać dzięki pełnemu prawdziwemu gigabitowemu Ethernetowi. Nareszcie! Każdy, kto tak jak ja, używa swojej malinki jako NAS-a, ucieszy się z tego powodu. Wi-Fi pozostaje w standardzie 802.11 ac. Bluetooth otrzymał aktualizację z wersji 4.2 na „piąteczkę”.

Porty USB to często była słabość wcześniejszych modeli Raspberry Pi. Tym razem otrzymujemy dwa porty USB 3.0 i trzy porty USB 2.0 – co, przywołując niezapomniane słowa Billa Gatesa, powinno wystarczyć każdemu.

Co z podłączeniem monitora?

Gdy spojrzymy na zdjęcie płytki nowego Raspberry, uderzy nas brak pełnego portu HDMI. To prawda – tym razem otrzymujemy dwa porty micro-HDMI. Są one obsługiwane przez kartę graficzną VideoCore VI, wspierającą OpenGL ES 3.x, i umożliwiającą dekodowanie wideo 4K w 60 klatkach na sekundę.

Zasilanie dostarczymy poprzez USB-C, co (jeśli dokonujemy wymiany sprzętu na nowszy) wymusi na nas wymianę również zasilacza (bądź jedynie kabla). Raspberry Pi Foundation oferuje również „oficjalny” zasilacz za 8 dolarów, co nie jest złą ceną, biorąc pod uwagę koszty zakupu samych kabelków USB-C.

Czwarta malinka otrzymała również nową oficjalną obudowę za 5 dolarów. Za chwilę niezależni producenci zaczną produkować swoje, być może bardziej estetyczne, wersje.

Ile to wszystko kosztuje?

Wersję z 1 GB RAM kupimy za 35 dolarów, 2 GB za 45, a 4 GB RAM za 55 dolarów. Ja już zamawiam – zamierzam wymienić moje wysłużone urządzonka na nowy model – tym bardziej, że niektóre z nich to wciąż model 2!

Dołącz do dyskusji