Tajemnicze promieniowanie po środku niczego. Wszechświat ma więcej tajemnic, niż myśleliśmy

Artykuł/Nauka 08.06.2019
Tajemnicze promieniowanie po środku niczego. Wszechświat ma więcej tajemnic, niż myśleliśmy

Tajemnicze promieniowanie po środku niczego. Wszechświat ma więcej tajemnic, niż myśleliśmy

Do tej pory wydawało nam się, że ośrodki międzygalaktyczne, czyli materia wypełniająca przestrzeń między galaktykami to dość nudne miejsca. Najnowsze odkrycie naukowców z włoskiego Istituto Nazionale di Astrofisica przeczy temu poglądowi.

Co to za odkrycie? Zespół kierowany przez prof. Federicę Govoni zaobserwował fale radiowe emitowane z takiego właśnie ośrodka o długości ok.10 mln lat świetlnych, który znajduje się między gromadami galaktyk Abell 0399 i 0401. Nie jest to szokująca wiadomość, ale… nie bardzo wiemy co emituje te fale

Promieniowanie ośrodków międzygalaktycznych

promieniowanie-osrodkow-miedzygalaktycznych

Włoscy naukowcy są przekonani, że promieniowanie to generowane jest przez pole (bądź pola) magnetyczne i cząsteczki relatywistyczne (czyli takie, które poruszają się z prędkością zbliżoną do prędkości światła). Nikt nie potrafi jednak powiedzieć skąd tego rodzaju promieniowanie wzięło się w ośrodku międzygalaktycznym, który według dotychczasowych teorii powinien być pozbawiony tego rodzaju aktywności.

Z teoretycznego punktu widzenia bardzo trudno będzie wyjaśnić emisję tego rodzaju promieniowania – mówi Federica Govoni.

Naukowcy spekulują, że promieniowanie może być powodowane poprzez relatywistyczne elektrony rozpędzone jeszcze na terenie którejś z galaktyk. Problem z tą teorią polega jednak na tym, że promieniowanie to zostało zaobserwowane na długości ośrodka, o wiele większej, niż dystans który jest w stanie pokonać taki elektron.

Govoni jest przekonana o prawdziwości dokonanych przez jej zespół pomiarów, więc – przynajmniej na razie – nie ma tu mowy o żadnym błędzie. Bardzo możliwe, że odkryliśmy jakąś zupełnie nową zależność, jeśli chodzi o funkcjonowanie naszego wszechświata i na razie nie rozumiemy po prostu jak dokładnie ona działa.

Ot, kolejna tajemnica wszechświata

Jednym z kolejnych etapów badań – o ile w ogóle będą kontynuowane – powinno być oczywiście sprawdzenie innych ośrodków pod kątem promieniowania synchrotronowego. To byłoby zresztą bardzo ciekawe badanie – jeśli nie wszystkie puste pola pomiędzy galaktykami emitują tego rodzaju promieniowanie, oznacza to, że w obrębie niektórych z nich funkcjonują jakieś struktury, o których jeszcze nie wiemy. To zresztą tłumaczyłoby (tzn. to byłby sam początek tłumaczenia, które w całości czeka na odkrycie) istnienie stref o różnym natężeniu promieniowania, zaobserwowane pomiędzy Abell 0399 i 0401.

Na razie naukowcy nie chcą snuć domysłów i spekulować nie dysponując szerszą wiedzą na temat tego fenomenu. Nie spodziewałbym się też zbyt dużego tempa, jeśli chodzi o postęp dalszych badań.

Promieniowanie emitowane przez ośrodki galaktyczne nie wydaje się (przynajmniej na razie) jakoś przesadnie ważne. Jeśli zaczniemy dysponować napędem, który będzie w stanie pokonać odległość pomiędzy dwoma galaktykami w jakimś sensownym (z punktu widzenia naszego gatunku) czasie, temat ten zapewne powróci. Na razie jednak potraktujcie to jako kolejną kosmiczną tajemnicę, która poczeka spokojnie na wyjaśnienie.

Dołącz do dyskusji