Pokemony na Switcha zostały okrojone z zawartości. Dostępne będą wyłącznie gatunki z regionu Galar

Artykuł/Gry 12.06.2019
Pokemony na Switcha zostały okrojone z zawartości. Dostępne będą wyłącznie gatunki z regionu Galar

Pokemony na Switcha zostały okrojone z zawartości. Dostępne będą wyłącznie gatunki z regionu Galar

Motto gier z serii Pokemon brzmi „złap je wszystkie”. Szkoda, że w Pokemon Sword i Pokemon Shield nie będzie to możliwe. Zostaje nam tylko Galar Pokedex.

Pokemon Sword i Pokemon Shield zadebiutują już pod koniec tego roku. To pierwsze pełnoprawne odsłony serii na konsolę Nintendo Switch. Od dawna wiedzieliśmy, że w grach pojawią się zupełnie nowe stworki. Są to zarówno tzw. startery i legendy, jak i nieznane wcześniej gatunki dostępne – przynajmniej na razie, do czasu wyjścia kolejnej odsłony serii lub spin-offa – wyłącznie w regionie Galar.

pokemon sword shield nowe pokemony

Sporo nowych informacji na temat gry pojawiło się podczas Pokemon Direct tydzień temu. Dowiedzieliśmy się, że do Pokemon Sword i Pokemon Shield trafią m.in. raidy rodem z Pokemon GO oraz mechanika Dynamax, powiększająca rozmiar stworków w walce na 3 rundy. Nie oznacza to jednak, że o grach nie wspomniano również podczas Nintendo Direct zorganizowanego w trakcie tegorocznych targów E3.

Fani gier z serii Pokemon mogą się czuć nieco oszukani.

Podczas trwania E3 2019 programiści z Game Freak zdradzili, że Pokemon Sword i Pokemon Shield będą pierwszymi grami z wydawanej od dwóch dekad serii, które jednocześnie wprowadzą nową generację, jak i odetną graczy od części udostępnionych w poprzednich odsłonach serii. To wydarzenie bez precedensu.

Tyle dobrego, że nie skończy się wyłącznie na nowych gatunkach. Galar Pokedex wymiesza niewidziane wcześniej stworki z częścią tych, które znamy. To zresztą nie jest nowy pomysł – zwykle właśnie tak wyglądało to w przypadku kampanii w poprzednich generacjach. Problem jest z tzw. endgame.

pokemon sword shield

„Złap je wszystkie część z nich”.

Do tej pory w grach z serii Pokemon lokalne Pokedeksy dla danego regionu były wycinkiem całości, ale po zakończeniu kampanii można było zdobyć wszystkie z poprzednich generacji. Nie było to łatwe, a z odsłony na odsłonę złapanie ich wszystkich stawało się coraz trudniejsze, ale taką możliwość najwięksi fani mieli.

W przypadku Pokemon Sword i Pokemon Shield takiej opcji nie będzie. Gracze nie będą w stanie złapać ich wszystkich, a jedynie część z nich. Junichi Masuda z Game Freak podczas E3 2019 tłumaczył co prawda tę decyzję i przygotował kilka sensownych argumentów, ale i tak ogarnął mnie smutek.

Dlaczego w Pokemon Sword i Pokemon Shield nie będzie wszystkich Pokemonów?

Programiści po wielu dyskusjach uznali, że Pokemonów jest po prostu… zbyt dużo. W serii na przestrzeni lat wprowadzono już ponad 800 gatunków i tak jak Nintendo Switch pozwala na przygotowanie dla każdego dużo ładniejszych animacji niż kiedykolwiek wcześniej, tak jest to czasochłonne zajęcie.

Game Freak z kolei musiał dotrzymać deadline’ów, więc coś musiało pójść pod nóż. Zespół zastanawiał się, w jaki sposób podejść do tej sprawy, aż wreszcie uznał, że najlepiej ograniczyć liczbę dostępnych stworków. Dzięki temu mogli więcej czasu poświęcić modelom tych, które w regionie Galar występują.

Pełnej listy Pokemonów z regionu Galar jeszcze nie znamy.

Jaka by jednak nie była, wielu fanów straci możliwość zdobycia swojego ulubionego pupila w nowej grze. To będzie cios prosto w serce. Nie zdziwię się, jeśli na Nintendo wyleje się teraz wiadro krytyki w social media. Na osłodę przygotowano bowiem jedynie usługę Pokemon Home, która zastąpi Pokemon Bank.

Tak jak jednak w przypadku Pokemon Bank można było transportować w obie strony – z i do najnowszych gier – wszystkie stworki z poprzednich generacji, tak tutaj nie będzie takiej opcji. Jedyne gatunki, jakie będzie można przetransferować z Pokemon Home do Pokemon Sword i Pokemon Shield to te, które są w regionie Galar.

Po części tę decyzję programistów rozumiem.

Faktycznie lista dostępnych stworków po 20 latach istnienia serii jest ogromna. Przygotowanie animacji to zresztą jedno, ale rozpisanie balansu rozgrywki tak, by pewne kombinacje gatunków, ataków, zdolności i przedmiotów nie powodowały problemów w mechanice starć online, to również tytaniczna praca.

Mimo to nie można zapomnieć o tym, że na pierwsze rasowe Pokemony na Switcha czekamy już ponad 2 lata – bo tyle już minęło od premiery konsoli. Teraz zaś okazało się, że nowe gry będą wybrakowana w porównaniu do odsłon, które trafiły na leciwego 3DS-a. No po prostu nie da się nie być rozczarowanym…

Dołącz do dyskusji