To się porobiło. Nowe żarówki Hue nie potrzebują mostka (ale i tak go kupisz)

News/Sprzęt 27.06.2019
To się porobiło. Nowe żarówki Hue nie potrzebują mostka (ale i tak go kupisz)

To się porobiło. Nowe żarówki Hue nie potrzebują mostka (ale i tak go kupisz)

Mostek. Z jakiegoś powodu właśnie ten niewielki i wcale nie taki drogi element zestawu Hue odstraszał wiele osób od wejścia w świat smart oświetlenia. Teraz nie powinno być to już problemem.

Do tej pory żarówki Hue do komunikacji wykorzystywały standard łączności Zigbee. Za jego pomocą przekazywały i odbierały informacje z tzw. mostka, który – podłączony do routera przez kabel – przesyłał i odbierał informacje dalej. Prosiliśmy Siri, żeby wyłączyła światła? Polecenie przechodziło na końcu przez mostek i dopiero wtedy trafiały do żarówek.

Problem? Tak, jeśli chcieliśmy po prostu spróbować tego, jak spisuje się smart oświetlenie. Żarówki Hue – zwłaszcza w podstawowej wersji – nie są obecnie drogie, ale jeśli chcemy kupić jedną na próbę i do tego doliczymy mostek za ponad 200 zł, to wygląda to nieciekawie.

Teraz nowe żarówki Hue będzie można obsługiwać bez mostka.

Nowa seria żarówek bezmostkowych będzie wykorzystywać do komunikacji standard Bluetooth. Będziemy więc mogli pójść do sklepu, kupić żarówkę, wkręcić ją w oprawę i od razu zacząć nią sterować z poziomu dedykowanej aplikacji.

W Europie żarówki pojawią się jesienią tego roku i na początku będą dostępne trzy wersje. Żarówka biała (czyli z funkcją włącz i wyłącz) wyceniona będzie na niecałe 20 euro. Za żarówkę White Ambiance zapłacimy 30 euro, natomiast za żarówkę kolorową – 60 euro. Ceny są więc identyczne z tymi, które trzeba zapłacić obecnie za odmiany wymagające mostka.

W 2020 r. do oferty mają dołączyć kolejne produkty Hue wspierające standard komunikacji Bluetooth.

Niestety bez mostka sporo stracimy.

Przykładowo na początku nie będzie działać integracja z Google Home – według komunikatu prasowego aktualnie będzie do tego wymagany mostek. Tak samo nie skorzystamy chociażby z opcji połączenia Hue z HomeKitem, co – również w żarówkach z Bluetooth – oferuje chociażby Osram. Dostępna będzie natomiast opcja sterowania nimi z poziomu Alexy.

Ograniczony będzie też oczywiście zasięg, z którego będzie można zdalnie sterować żarówkami. Do jakiego poziomu? To zależy od tego, co stanie między nami a żarówkami, ale biorąc pod uwagę zasięg Bluetootha, możemy liczyć na maksymalnie kilkadziesiąt metrów.

Trzeba przy okazji przygotować się na to, że dedykowana aplikacja do obsługi żarówek z Bluetooth nie będzie tak rozbudowana, jak jest mostkowy odpowiednik. Z jej poziomu będziemy mogli włączać, wyłączać i kontrolować jasność, temperaturę oraz barwę żarówek i korzystać ze scen. Maksymalnie będziemy mogli jednak podłączyć do niej tylko 10 żarówek, czyli o 40 mniej niż do klasycznej aplikacji Hue.

Czyli i tak w końcu kupi się mostek.

Szczęśliwe będzie to miało miejsce dopiero wtedy, kiedy przekonamy się, że smart oświetlenie jest czymś, czego naprawdę potrzebujemy.

Nie będziemy musieli przy tym wyrzucać naszych żarówek z Bluetoothem do kosza. Jeśli kupimy mostek, będziemy mogli do niego podłączyć zarówno żarówki z nowej serii, jak i te, które obecnie znajdują się w sprzedaży.

Dołącz do dyskusji