OneDrive na nowych zasadach kontra reszta świata. Kto daje więcej i taniej?

Artykuł/Technologie 27.06.2019
OneDrive na nowych zasadach kontra reszta świata. Kto daje więcej i taniej?

OneDrive na nowych zasadach kontra reszta świata. Kto daje więcej i taniej?

Microsoft ogłosił kilka istotnych zmian na lepsze w usłudze OneDrive. Najważniejszą wydaje się zwiększenie ilości pamięci w chmurze i większa elastyczność planów abonamentowych. Sprawdziłem, co oferuje konkurencja.

Użytkownicy OneDrive’a już niedługo („przed końcem bieżącego roku”) zyskają dostęp do nowej funkcji w usłudze, jaką jest Personal Vault. Dzięki niej możemy stworzyć folder na naszym e-dysku, do którego dostęp będzie szczególnie utrudniony. By móc go otworzyć lub edytować, za każdym razem będziemy musieli dodatkowo się uwierzytelnić (odciskiem palca, twarzą, PIN-em lub kodem z wiadomości tekstowej). Jeżeli zdecydujemy się na synchronizację offline tego folderu, będzie on zabezpieczony dodatkową warstwą szyfrowania.

Dodatkowo, Microsoft zwiększył atrakcyjność płatnej wersji usługi (nowy plan ma dotrzeć do wszystkich użytkowników najpóźniej do końca roku). Najtańszy abonament – ten za 8 zł miesięcznie – zapewni nam już nie 50 GB, a 100 GB przestrzeni na dane. Microsoft w końcu też spełnia prośby użytkowników i umożliwia poszerzenie dostępnej przestrzeni poza oferowany dziś maksymalnie 1 TB. Możemy uzyskać dodatkowy terabajt za dodatkowe 43 zł miesięcznie lub zwiększać dowolnie przestrzeń w chmurze o kolejne 200 GB (każde takie powiększenie to 30 zł dodatkowej opłaty do abonamentu).

Tego typu zmiany to dobra okazja, by przypomnieć sobie, co właściwie oferuje usługa OneDrive. Oraz czy przypadkiem nie będzie lepszym pomysłem porzucenie usługi Microsoftu na rzecz konkurencji. Sprawdziłem ofertę trzech największych rywali OneDrive’a.

OneDrive – domyślna chmura dla Office’a 365

onedrive kontra konkurencja

Podstawowa, darmowa wersja OneDrive’a umożliwia użytkownikom przetrzymywanie do 5 GB danych w chmurze. Możemy mieć do nich dostęp z poziomu przeglądarki internetowej, a także dzięki dedykowanym aplikacjom na systemy iOS i Android. OneDrive oferuje też głęboką integrację z systemami Windows i macOS, dzięki czemu mamy dostęp do znajdujących się na nim danych z poziomu powłoki tych systemów operacyjnych, w tym ich natywnych menadżerów plików.

Na obu systemach oferuje funkcję plików na żądanie, co pozwala na znaczące oszczędności lokalnej pamięci – owe pliki są zawsze widoczne, lecz ich zawartość jest pobierana tylko wtedy, gdy tego potrzebujemy. Pliki na żądanie na Windows i macOS są funkcją konfigurowalną, możemy ręcznie decydować, które nasze dane są synchronizowane automatycznie, które mają być zawsze pobierane tylko na życzenie, a które zawsze dostępne offline.

OneDrive indeksuje nasze dane, dzięki czemu można używać wyszukiwarki celem znalezienia dokumentów o konkretnej treści lub znalezienia zdjęć wykonanych w danym miejscu, z widocznymi twarzami wskazanych osób czy zawierającymi poszukiwane przez nas elementy. Pozwala też na edytowanie w przeglądarce magazynowanych na nim dokumentów Office.

Onedrive: cennik

Najtańsza płatna wersja OneDrive’a (8 zł miesięcznie) zapewnia 50 GB (a niebawem 100 GB) przestrzeni na dane. Dużo ciekawsze są jednak plany za 300 zł rocznie (lub 30 zł miesięcznie) oraz za 420 zł rocznie (43 zł miesięcznie). Oba bowiem zapewniają nam dostęp do usługi Office 365 i jej aplikacji klienckich. W pierwszym przypadku jest to Office 365 Personal (jeden użytkownik), w drugim Office 365 dla Użytkowników Domowych (do sześciu użytkowników, każdy z nich otrzymuje konto na OneDrive ze wszystkimi jego benefitami).

Oba plany zapewniają swoim użytkownikom 1 TB na dane, a dodatkowo wygasające linki do udostępniania, ochronę przed złośliwym oprogramowaniem, możliwość przywracania usuniętych z usługi danych, ochronę hasłem udostępnionych zasobów i możliwość synchronizacji offline wybranych przez nas danych w aplikacjach na iOS-a i Androida.

Podsumowując najciekawsze: OneDrive za 430 zł rocznie zapewnia 1 TB danych dla 6 różnych użytkowników, dając też im dostęp do usług Office 365. Oferuje głęboką integrację z Windowsem i macOS-em oraz aplikacje klienckie na iOS-a i Androida, a także dostęp webowy. Oferuje funkcję plików na żądanie oraz skanuje przetrzymywane na nim dane, by łatwiej dało się je wyszukać. Za 300 zł rocznie możemy wybrać wersję tylko dla jednego użytkownika.

Dysk Google. Bo wiadomo kto jest królem Internetu

Dysk Google w swojej darmowej wersji zapewnia 15 GB przestrzeni na dane. Możemy mieć do nich dostęp z poziomu przeglądarki internetowej, a także dzięki dedykowanym aplikacjom na systemy iOS i Android z synchronizacją danych offline włącznie. Dysk Google oferuje też głęboką integrację z systemami Windows i macOS, dzięki czemu mamy dostęp do znajdujących się na nim danych z poziomu powłoki tych systemów operacyjnych, w tym ich natywnych menadżerów plików.

Dysk Google indeksuje nasze dane, dzięki czemu można używać wyszukiwarki celem znalezienia dokumentów o konkretnej treści lub znalezienia zdjęć wykonanych w danym miejscu, z widocznymi twarzami wskazanych osób czy zawierającymi poszukiwane przez nas elementy. Pozwala też na edytowanie w przeglądarce magazynowanych na nim dokumentów za sprawą integracji z usługą Dokumenty Google i zdjęć w ramach usługi Zdjęcia Google.

Google Drive: cennik

Za 9 zł miesięcznie lub 90 zł rocznie możemy przejść na plan Google One, w ramach którego otrzymujemy 100 GB na dane, wsparcie techniczne oraz możliwość udostępnienia naszej subskrypcji nawet 5 innym osobom. Za 14 zł miesięcznie lub 140 zł rocznie mamy 200 GB, za 47 zł miesięcznie lub 470 zł rocznie dostaniemy 2 TB, za 470 zł miesięcznie 10 TB, za 940 zł miesięcznie 20 TB, a za 1400 zł miesięcznie 30 TB.

Podsumowując najciekawsze: Dysk Google za 470 zł rocznie zapewnia 2 TB danych dla nas i dla pięciu innych osób, zapewniając też miejsce w usługach Dokumenty Google i Zdjęcia Google. Oferuje głęboką integrację z Windowsem i macOS-em oraz aplikacje klienckie dla iOS-a i Androida, a także dostęp webowy.

Apple iCloud, czyli cicha woda brzegi rwie

Podstawowa, darmowa wersja iClouda umożliwia użytkownikom przetrzymywanie do 5 GB danych w chmurze. Możemy mieć do nich dostęp z poziomu przeglądarki internetowej, a także jest głęboko zintegrowany z systemami iOS, Windows i macOS, dzięki czemu mamy dostęp do znajdujących się na nim danych z poziomu powłoki tych systemów operacyjnych, w tym ich natywnych menadżerów plików.

Na wszystkich obsługiwanych systemach oferuje funkcję plików na żądanie. Pliki na żądanie na Windows i macOS są funkcją konfigurowalną, możemy ręcznie decydować, które nasze dane są synchronizowane automatycznie, które mają być zawsze pobierane tylko na życzenie, a które zawsze dostępne offline (co ciekawe, ciut większe możliwości zarządzania ich stanem dostępne są na razie tylko dla użytkowników z Windowsem).

iCloud: cennik

Za 3,99 zł miesięcznie możemy powiększyć objętość do 50 GB, za 11,99 zł do 200 GB a za 39,99 zł do 2 TB. Ostatnie dwa plany możemy współdzielić z innymi użytkownikami – do pięciu dodatkowych osób w ramach funkcji Chmura rodzinna, choć przestrzeń dyskowa jest do podziału między użytkowników. W ramach tej funkcji użytkownicy mogą nie tylko dzielić się miejscem w iCloud, ale również listą zakupionych aplikacji i gier, abonamentem Apple Music, czy udostępnianiem własnego położenia (lokalizator).

Podsumowując najciekawsze: iCloud za 479,88 zł rocznie zapewnia 2 TB przestrzeni, którą możemy się dzielić z innymi użytkownikami, z którymi możemy też dzielić powiązane z iCloudem usługi. Oferuje głęboką integrację z Windowsem, iOS-em i macOS-em a, a także dostęp webowy.

Dropbox. Niegdyś lider. A teraz?

Dropbox Paper

Podstawowa, darmowa wersja Dropboksa umożliwia użytkownikom przetrzymywanie do 2 GB danych w chmurze. Możemy mieć do nich dostęp z poziomu przeglądarki internetowej, a także dzięki dedykowanym aplikacjom na systemy iOS i Android. Dropbox oferuje też głęboką integrację z systemami Windows, Linux i macOS, dzięki czemu mamy dostęp do znajdujących się na nim danych z poziomu powłoki tych systemów operacyjnych, w tym ich natywnych menadżerów plików.

Dropbox zapewnia też wszystkim swoim użytkownikom dostęp do usługi Paper. Jest to prosty edytor tekstu, który zaprojektowany został z myślą o wygodnym współdzieleniu sformatowanych i zawierających multimedialne elementy dokumentów. Choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy z Papera korzystali wyłącznie na własny użytek.

Dropbox: cennik

Dropbox oferuje dwa płatne abonamenty. Pierwszy to Dropbox Plus (12 euro miesięcznie, czyli około 51 zł) zapewniający 2 TB miejsca na dane oraz funkcję przywracania usuniętych danych (do 30 dni wstecz). Dropbox Plus na systemach Windows i macOS oferuje funkcję plików na żądanie. Pliki na żądanie są tu funkcją konfigurowalną, możemy ręcznie decydować które nasze dane są synchronizowane automatycznie, które mają być zawsze pobierane tylko na życzenie, a które zawsze dostępne offline.

Dropbox Professional (20 euro miesięcznie, czyli około 85 zł) to 3 TB miejsca na dane, 180 dni na przywrócenie usuniętych danych, dostęp do bardzo ciekawego narzędzia Showcase do tworzenia prezentacji oraz indeksowanie zawartości plików i obrazów, co pozwala na ich łatwe wyszukiwanie.

Podsumowując najciekawsze: Dropbox za 144 euro (około 613 zł) rocznie zapewnia 2 TB przestrzeni. Oferuje głęboką integrację z Windowsem i macOS-em oraz aplikacje klienckie na iOS-a i Androida, a także dostęp webowy. Oferuje funkcję plików na żądanie. Indeksowanie danych dostępne jest jednak w droższym abonamencie (240 euro rocznie, czyli około 1020 zł), w ramach którego dostajemy jeszcze dodatkowy terabajt danych.

Dołącz do dyskusji