Olympus OM-D E-M1 Mark II właśnie dostał drugie życie. Firmware 3.0 daje funkcje i jakość obrazu z E-M1X

Artykuł/Foto 19.06.2019
Olympus OM-D E-M1 Mark II właśnie dostał drugie życie. Firmware 3.0 daje funkcje i jakość obrazu z E-M1X

Olympus OM-D E-M1 Mark II właśnie dostał drugie życie. Firmware 3.0 daje funkcje i jakość obrazu z E-M1X

Olympus OM-D E-M1 Mark II ma już prawie 3 lata, ale to wciąż interesujący aparat. Szczególnie teraz, kiedy otrzymał nowe życie. Aktualizacja oprogramowania dodaje wiele funkcji ze sztandarowego E-M1X, w tym OMLog400, czyli zapis z użyciem krzywej LOG. Jakie jeszcze zmiany daje firmware 3.0?

Można już pobierać aktualizację oprogramowania wewnętrznego aparatu Olympus OM-D E-M1 Mark II. Firmware 3.0 daje nowe życie bezlusterkowcowi, ponieważ soft w dużej mierze bazuje na możliwościach najnowszego, sztandarowego modelu E-M1X.

OMLog400, czyli zapis z użyciem krzywej LOG

Lista nowości jest obszerna, ale zacznijmy od funkcji, która została zaprezentowana zimą tego roku w modelu E-M1X. Wraz z aktualizacją firmware 3.0 do Olympusa OM-D E-M1 Mark II trafia OMLog400, czyli zapis z użyciem krzywej LOG.

Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 profil Natural
Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 tryb Natural, fot. Olympus
Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 tryb Flat, fot. Olympus
Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 tryb Flat, fot. Olympus
Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 tryb LOG, fot. Olympus
Olympus OM-D E-M1 Mark II OM-Log 400 tryb LOG, fot. Olympus

OMLog400 to płaski profil kolorystyczny, który w porównaniu do profilu Natural daje nawet +2 EV rozpiętości tonalnej, natomiast porównując to do trybu Flat +1 EV. W ten sposób zarejestrujemy znacznie więcej detali w jasnych i ciemnych partiach ujęć. Filmy nagrane w profilu OMLog400 to materiał idealny do dalszej postprodukcji, w której możemy z łatwością decydować o dalszym wyglądzie filmu. Do dyspozycji za darmo będą także pliki LUT, które zmienią obraz z bardzo przygaszonego w Rec.709 bez konieczności samodzielnych korekt. Plik dedykowany jest do programu Davinci Resolve.

Olympus OM-D E-M1 Mark II już w dniu premiery był aparatem godnym uwagi filmowców. Tym sprzętem swoje materiały wideo (i zdjęcia) przygotowuje zresztą Łukasz Kotkowski z naszej redakcji. Po aktualizacji wygląda to jeszcze lepiej, a Łukasz niebawem sprawdzi, jak OMLog400 działa w praktyce z E-M1 Mark II.

Firmware 3.0 to także autofokus i jakość obrazu na poziomie E-M1X

W dzisiejszych czasach nowa wersja oprogramowania wewnętrznego aparatu może zupełnie odmienić sprzęt. I nie mówię tu tylko o wprowadzaniu nowych funkcji, ale także poprawie jakości obrazu czy szybkości pracy AF. To pokazuje, jak wiele zależy od algorytmów i rozwoju samego oprogramowania.

Firmware 3.0 w Olympusie OM-D E-M1 Mark II ma zapewniać wyższą jakość obrazu, czyli niższy poziom szumów na wysokich czułościach ISO. Zmiana jest spora, bo – jak zapowiada producent – aż o 1/3 w porównaniu z oprogramowaniem 2.3.

Olympus OM-D E-M1X
Olympus OM-D E-M1X

E-M1 Mark II do tej pory miał minimalną czułość ISO 200, ale teraz zyska ISO 100. W trybie „Priorytet detali” aparat dodatkowo redukuje szumy (tracąc nieco na prędkości fotografowania) przy niskich czułościach i zapisie w formacie JPEG. Wygląda więc na to, że E-M1 Mark II będzie w stanie zaoferować jakość obrazu na poziomie zbliżonym do nowego E-M1X. To naprawdę coś.

Nowy soft rozwija również możliwości AF w E-M1 Mark II, bazując na algorytmie OM-D E-M1X. Aparat otrzymał C-AF Center Priority, czyli funkcję precyzyjnego śledzenia poruszających się obiektów, 25-punktowy AF grupowy oraz C-AF+MF – swobodne przełączanie się na MF podczas korzystania z C-AF.

Olympus-E-M1-Mark-II-OM-Log400
Fot. Olympus

Zaletą firmware 3.0 jest także bardziej precyzyjne ustawianie ostrości na nieruchomych obiektach w trybie S-AF oraz jeszcze lepszy system ustawienia ostrości podczas filmowania. Poprawiono też czułość AF. Czujniki E-M1 Mark II pracują z czułością aż do -6 EV (odpowiednik ISO 100, S-AF), nawet podczas stosowania przysłony f/1.2.

Leciwy E-M1 Mark II stał się aparatem zbliżonym do E-M1X, ale w dużo mniejszej obudowie i niższej cenie.

Wygląda na to, że Olympus OM-D E-M1 Mark II naprawdę zyska drugie życie. Aparat otrzymał szereg funkcji ze sztandarowego modelu, a nowy soft ma poprawić jakość obrazu i obniżyć szumy na wysokich czułościach o aż 1/3. Warto przy tym dodać, że E-M1 Mark II to aparat stosunkowo nieduży, ale z bardzo dobrą ergonomią, wysoką wytrzymałością, bardzo szybki i zaawansowany technologicznie. Oczywiście jest szereg funkcji z E-M1X, których nie ma, jak np. wbudowany filtr ND, zdjęcia High Res z ręki, GPS czy podwójny slot na karty SD UHS-II. Rekompensuje to jednak sporo niższą ceną (ok. 7000 zł kontra 13400 zł, w promocji 9999 zł).

OM-Log400 na E-M1 Mark II, fot. Olympus
OM-Log400 na E-M1 Mark II, fot. Olympus

Bez wątpienia jednak z firmware 3.0 cieszą się obecni posiadacze E-M1 Mark II. Dzięki temu mogą zyskać zupełnie nowe możliwości, bez konieczności inwestowania w nowy korpus. Warto zwracać uwagę na częstotliwość i jakość takich aktualizacji przy wyborze aparatu na lata.

Dołącz do dyskusji