Oto dlaczego Keanu Reeves to idealny aktor do roli w Cyberpunk 2077

Felieton/Gry 10.06.2019
Oto dlaczego Keanu Reeves to idealny aktor do roli w Cyberpunk 2077

Oto dlaczego Keanu Reeves to idealny aktor do roli w Cyberpunk 2077

Cyberpunk (jako gatunek) portretuje świat, w którym społeczny nieporządek sąsiaduje w zaawansowaną technologią i użyciem sztucznej inteligencji. Bohater to często zmagający się z przeciwnościami przestępca i członek nizin społecznych – przypomina bohatera filmów noir.

Cieszy mnie renesans zainteresowania cyberpunkiem, który przyszedł za sprawą zainteresowania grą CD Projekt RED – Cyberpunk 2077. Dla mnie apogeum cyberpunku były lata 90. To właśnie wtedy poznałem książki Williama Gibsona, wtedy wyszły też próbujące pokazać cyberpunk filmy i gry. Cyberpunk wtedy na chwilę przedostał się do mainstreamu – płytę o cyberpunkowej tematyce nagrał m.in. Billy Idol.

Później o cyberpunku trochę ucichło.

Moim zdaniem dlatego, że zaczęliśmy żyć świecie, który przypominał cyberpunk. W latach 90. nie uwierzylibyśmy w zjawiska takie jak kradzież plików, płacenie telefonem, czy pato-streaming. Nie uwierzylibyśmy też w to, że wśród najbogatszych ludzi będą ci, którzy publicznie grają w gry wideo, a na ulice za chwilę wyjadą bezzałogowe samochody.

CD Projekt RED nie mógł wybrać lepszego momentu na ogłoszenie tworzenia gry o tematyce cyberpunkowej.

Teraz podnieśli poprzeczkę, ogłaszając współpracę z Keanu Reevesem, który młodzieży kojarzy się z Johnem Wickiem, a mi… z jego cyberpunkowymi dokonaniami.

I nawet nie chodzi mi o Matrix, który elementy cyberpunka ma bardzo silne, ale o zapomniany film z 1995 r. – Johnny Mnemonic.

Film był adaptacją opowiadania legendy cyberpunkowej literatury Williama Gibsona. Autor współpracował przy tworzeniu filmu. Sami przekonajcie się, jak bardzo fabuła Johnny’ego Mnemonica pasowałaby do scenariusza opartego o Cyberpunk 2020. Oto jej streszczenie za Wikipedią:

Opowiada historię człowieka, który dzięki wszczepionemu implantowi pamięci trudni się przewożeniem w nim informacji. Połowa ludzkości cierpi na tajemniczą nieuleczalną chorobę NAS. Podczas jednego z transportów danych Johnny Mnemonic wpada w wielkie tarapaty − dane chce przechwycić Yakuza. Okazuje się, że dane zawierają informacje dotyczące lekarstwa na NAS, a firma je produkująca stara się za wszelką cenę nie dopuścić do ich upublicznienia.

Odnajdziemy tu wszystkie elementy, które kojarzą nam się również ze światem Cyberpunk 2020 – takie jak zagrożenie technologią, która sieje spustoszenie w naszych ciałach, transport danych w implantach, oraz Yakuza jako organizacja, która zagraża naszemu bohaterowi.

Film tuż po swojej premierze zyskał słaby odzew. Niektórzy ogłosili go najgorszym filmem wszech czasów, a w serwisie Rotten Tomatoes do teraz ma ocenę 14 proc. Dziś jednak ogląda go się o wiele lepiej – trudno powiedzieć, dlaczego. To, co kiedyś raziło, dziś zapewne przyjmujemy jako pewną celową umowność. Dziś film ma status kultowy.

Johnny Mnemonic otworzył Reevesowi drogę do wielkich ról, takich jak Neo w Matriksie – a dla mnie, dzięki tamtemu filmowi, pojawienie się Keanu w produkcji CD Projekt RED to pierwszy cyberpunkowy crossover.

Dołącz do dyskusji