YouTube stał się właśnie trochę lepszym miejscem. Kanał Kruszwila skasowany

Artykuł/Social media 07.06.2019
YouTube stał się właśnie trochę lepszym miejscem. Kanał Kruszwila skasowany

YouTube stał się właśnie trochę lepszym miejscem. Kanał Kruszwila skasowany

YouTube przez długi czas ignorował zjawisko polskich patostreamów i youtuberów, którzy robią w swoich filmach rzeczy niebezpieczne i demoralizujące młodzież. Co gorsze, robili to w filmach głównie adresowanych do młodych odbiorców. W końcu coś się zmieniło.

Czytaj również: Policja u Kruszwila i jego kolegów. Przyszli po smartfony, kamery oraz karty pamięci

YouTube od pewnego czasu wycina ze swojej platformy polskich twórców, którzy przeginają. Aktualnie na celowniku znalazł się Lord Kruszwil, czyli kanał, który prowadzi Marek Kruszel. Drugim bohaterem, który często występuje na tym kanale jest tzw. Kamerzysta, czyli Łukasz Wawrzyniak.

Panowie spotkali się ze sporą krytyką po tym jak w ich filmie wykorzystano młodego chłopaka do zabawy w łapanie kobiet za pupy. Prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył w tej sprawie zawiadomienie do Komendy Wojewódzkiej Policji i Prokuratury Okręgowej Policji w Szczecinie.

Na filmach, które publikuje duet Marek Kruszel i Łukasz Wawrzyniak, przyjmujący pseudonimy Lord Kruszwil i Kamerzysta, dochodzi m.in. do nakłaniania do poddawania się innym czynnościom seksualnym przez nieletniego poprzez dotykanie intymnych części ciała przypadkowych kobiet, rozpowszechniania takich treści przez internet, demoralizacji małoletniego. Dorośli mężczyźni publicznie znieważają małoletniego słowami takimi jak “ch…ju j…any mały”.

Po tym fakcie YouTube przyjrzał się sprawie i zaczął nakładać na filmy Lorda Kruszwila ostrzeżenia.

Marek Kruszel przyznał, że nałożono trzy ostrzeżenia, co spowodowało zakaz publikowania nowych filmów przez trzy miesiące. Czwarte ostrzeżenie miało się wiązać z całkowitym usunięciem kanału. Kruszel tłumaczy, że nie chciał czekać na kolejne ostrzeżenie i dlatego zadecydował porzucić dotychczasowy kanał i założyć nowy. Stary kanał nie został skasowany przez YouTube’a, a przez jego właściciela, który pogodził się już z tym, że prędzej lub później go straci – tak przynajmniej uważa Marek Kruszel.

Youtuber zapewnia, że film który rozpętał aferę został zrobiony dla żartu. Więc nikt nie powinien się o niego obrażać. Marek Kruszel w swoim nowym filmie obraża również osoby, które mogą jego twórczość brać na poważne. Zdaje się przy tym zapominać, że jego widzowie to w dużej mierze dzieci i młodzież, które – jak pokazały badania – czasami nie potrafią odróżnić internetowych wygłupów od rzeczywistości. Aż 30 proc. badanych uznaje, że internetowe patostreamy, to nie są wyreżyserowane wybryki, a po prostu prawdziwe życie.

Na nowym filmie Lorda Kruszwila osoby odpowiedzialne za rozwój kanału przekonują, że nie promują u siebie zachowań niebezpiecznych, alkoholu i narkotyków. Najwidoczniej zapomnieli, że nagrali film „Jak kupić alkohol będąc niepełnoletnim”, w którym pokazywali, „jak kupić dowolną ilość alkoholu i papierosów” nie mając ukończonych 18 lat.

O tym, że internetowe pranki mają swoje realne konsekwencje zaczynają się już boleśnie przekonywać zagraniczni youtuberzy.

Kanghua Ren, znany też jako ReSet, został skazany na 20 tys. euro zadośćuczynienia i grozi mu 15 miesięcy więzienia za nakarmienie bezdomnego ciastkami wypełnionymi pastą do zębów. Sąd nie przepuścił youtuberowi mimo że film był wyreżyserowany, a bezdomny dostał za udział w nim wynagrodzenie.

Natomiast Tayler R. Barris spędzi w więzieniu 20 lat za to, że dla beki zamówił do czyjegoś domu uzbrojoną policję. Andrew Finch otworzył drzwi funkcjonariuszom i miał pecha, ponieważ jeden z policjantów odebrał ruch Fincha jako sięganie po broń i zabił niewinnego człowieka.

Wiem, przykłady są drastyczne. Ale tylko takie przykłady pokazują, że internetowe żarty mogą być niebezpieczne. Tylko takie przykłady pokazują, że wygłupy w sieci nie przez wszystkich mogą zostać właściwie odebrane.

Marek Kruszel wyleciał z hukiem z YouTube przez drzwi i od razu wszedł oknem. Sprawie się przyglądamy jeszcze w osobnym tekście i sprawdzamy, jak regulamin serwisu reguluje takie powroty artystów skazanych na wygnanie.

Nawet, jeśli Kruszwil zostanie na YouTubie na swoim nowym kanale, to teraz będzie już wiedział, jak łatwo może stracić to, co budował przez lata. Jak nie w inny, to w ten sposób YouTube stanie się lepszym miejscem.

Czytaj również: Policja u Kruszwila i jego kolegów. Przyszli po smartfony, kamery oraz karty pamięci

Dołącz do dyskusji