Jak fotografować smartfonem, by przywieźć dobre zdjęcia z wakacji? Poradnik w trzech prostych krokach

Jak fotografować smartfonem, by przywieźć dobre zdjęcia z wakacji? Poradnik w trzech prostych krokach

Jak fotografować smartfonem, by przywieźć dobre zdjęcia z wakacji? Poradnik w trzech prostych krokach

Zaczęły się wakacje, a to oznacza jedno – wszyscy będziemy robić zdjęcia, by uwiecznić momenty udanego wypoczynku i większość z nas zapewne użyje do tego aparatu, który ma pod ręką: smartfonu.

Niestety doświadczenie w przewijaniu postów znajomych na Facebooku i Instagramie uczy, że znakomita większość zdjęć przywiezionych z wakacji będzie co najwyżej przeciętna. Mnóstwo przepalonych twarzy, rozmytych sylwetek dzieci i zdjęć nocnych, na których nie będzie można rozróżnić, czy to Mediolan, czy może jednak Radom.

Są jednak sposoby na to, by w prosty sposób drastycznie podnieść jakość robionych smartfonem zdjęć i przywieźć z wakacji piękne pamiątki, uwieczniające wspomnienia, a nie tylko „cyknięte” przy okazji fotki, które wstyd pokazać nawet wujkowi przy niedzielnym obiedzie.

Jak robić lepsze zdjęcia smartfonem? Po pierwsze: światło jest kluczem.

Pochodzę znad morza, a tutaj powszechnym widokiem w wakacje są plażowicze, robiący sobie zdjęcia w samo południe. Nie ma w tym nic złego, jeśli tylko chcemy przywieźć zdjęcie nudne, płaskie, prawdopodobnie prześwietlone i prawdopodobnie z jakimś mistrzem drugiego planu w tle. Zatłoczona plaża i ostre, dzienne światło nie sprzyjają fotografii.

Jeśli z kolei pójdziemy na tę samą plażę bliżej zachodu słońca, zastaniemy ledwie ułamek tego tłumu, który był nad morzem w południe. Światło jest też przyjemniejsze, bardziej miękkie, a świat nabiera ciepłych barw. Cienie się wydłużają, nadając kształtom naturalny kontrast.

W świecie fotografii opisany wyżej czas nazywamy „złotą godziną”. Złota godzina to po prostu godzina dzieląca nas od zachodu słońca, podczas której słońce jest na tyle wysoko, by jeszcze rozświetlać dzień, ale też na tyle nisko, by jego promienie nie raziły, a upiększały obraz.

Będąc na wczasach, niezależnie od miejsca, warto planować atrakcje tak, by w najbardziej fotogenicznych miejscach pojawiać się właśnie o złotej godzinie. Jeśli byliśmy na plaży w południe, warto na nią wrócić pod wieczór i dopiero wtedy robić zdjęcia – zaręczam, że każde ujęcie wykonane o złotej godzinie będzie wyglądało o niebo ciekawiej, niż takie zrobione w samo południe.

A jeśli już musimy zrobić zdjęcie w samo południe, bo na przykład odwiedzamy miejsce, do którego nie damy rady wrócić, warto poszukać zacienionego miejsca. Dzięki temu twarz nie będzie wyglądać na niekorzystnie przepaloną, nie zmrużymy oczu pod wpływem promieni słonecznych i przywieziemy zdjęcie, do którego będziemy chcieli wracać.

Jak robić lepsze zdjęcia smartfonem? Po drugie: kompozycja to podstawa.

Często po zrobieniu zdjęcia widzimy, że coś z nim jest „nie tak”, ale nie potrafimy powiedzieć co konkretnie. Tym „czymś” jest zazwyczaj perspektywa lub kompozycja. Ucinamy głowę fotografowanej osobie, albo zostawiamy zbyt dużo pustej przestrzeni. Robimy zdjęcie pod dziwnym kątem, albo linia brzegowa nad morzem jest na zdjęciu kompletnie krzywa. Nic dziwnego, że takie zdjęcie wygląda „nie tak”.

Na szczęście większości tych błędów można zaradzić stosując się do najprostszej zasady kompozycji w fotografii: zasady trójpodziału. Polega ona ni mniej, ni więcej na podzieleniu kadru na trzy części w pionie i w poziomie. Punkty przecięcia dzielących kadr linii to tzw. „mocne punkty” – jeśli umieścimy w nich fotografowany obiekt albo np. twarz fotografowanego człowieka, będą one w naturalny sposób przyciągać wzrok, a cała kompozycja będzie bardziej harmonijna.

Jak robić dobre zdjęcia smartfonem - poradnik

Fotografując smartfonem możemy w prosty sposób pomóc sobie w stosowaniu zasady trójpodziału. Wystarczy w ustawieniach aplikacji aparatu włączyć „siatkę”, która naniesie na cyfrowy wizjer linie dzielące obraz.

Dzięki tym pomocniczym liniom nie tylko łatwiej skadrujemy zdjęcie, ale też upewnimy się, czy np. horyzont jest prosty względem linii na ekranie. To bardzo prosty trick, który może wiele zmienić.

Nie bójmy się zabawy perspektywą.

Oczywiście zasada trójpodziału – jak wszystkie inne zasady – istnieje po to, żeby ją łamać. Jeśli w danej chwili czujemy, że klasyczna kompozycja nie jest tym, czego szukamy, nie ma co się zastanawiać nad szukaniem ciekawszej, nieszablonowej perspektywy.

Dobrym sposobem na kreatywne, ciekawe ujęcia jest wykorzystanie możliwości nowoczesnych smartfonów. Otóż większość z nich dysponuje dziś nie jednym, lecz dwoma a nawet trzema obiektywami, każdy o nieco innym polu widzenia.

Jak robić dobre zdjęcia smartfonem - poradnik

Np. smartfon Oppo Reno 10X Zoom, którego użyłem do przygotowania tego materiału, oprócz wspomnianego zoomu ma też obiektyw ultraszerokokątny, dzięki któremu obejmiemy na zdjęciu znacznie większy obszar.

Obiektyw ultraszerokokątny w smartfonie doskonale spisuje się w uwiecznianiu pięknych widoków i krajobrazów. Lepiej jednak nie używać go do fotografowania ludzi – tak szeroki kąt widzenia powoduje zniekształcenia optyczne, które sprawiają, że ludzie wyglądają nienaturalnie (m.in. mają komicznie długie kończyny). Lepiej więc zachować ultra-szeroki kąt dla krajobrazów, a ludzi fotografować standardowym lub teleobiektywem.

Jak robić lepsze zdjęcia smartfonem? Po trzecie: czas to piękne zdjęcie.

Kluczowym czynnikiem, dzięki któremu można robić lepsze zdjęcia (nie tylko smartfonem) jest… czas. Wspominałem już o czasie na robienie zdjęcia, wyczekaniu do odpowiedniej godziny. Chodzi też jednak o czas, jaki poświęcamy na przemyślenie każdego kadru, czy raczej… którego nie poświęcamy.

Większość ludzi robi zdjęcia bez chwili zastanowienia. Wyciąga smartfon, strzela 10 ujęć pod rząd, a potem okazuje się, że żadne z nich nie jest dobre. Widać to szczególnie na placach zabaw czy na plaży w wakacje, gdy rodzice za wszelką cenę chcą uwiecznić biegające dookoła dziecko, choć nie ma cienia szansy, by smartfon mógł zamrozić taki ruch i wyprodukować zadowalające rezultaty.

https://www.spidersweb.pl/2019/06/oppo-reno-10x-zoom-recenzja-opinie.html

Z tego powodu zawsze warto dać sobie chwilę na przemyślenie kadru. Zamiast strzelania na oślep i 15 poruszonych zdjęć, lepiej wyczekać odpowiedniego momentu i zrobić jedno, nieporuszone, dobre zdjęcie. Czasem wystarczy prosta zmiana położenia – na przykład przykucnięcie – by uzyskać o niebo ciekawszą fotografię, niż taką zrobioną leniwie, bez przemyślenia.

Nawet robiąc sobie selfie warto poświęcić kilka dodatkowych sekund na dokładną analizę sytuacji. Czy na pewno robię sobie zdjęcie z najbardziej korzystnej perspektywy? Czy na pewno będę dobrze wyglądać w tym kadrze? Czy nie lepiej się odwrócić, żeby mieć za plecami ciekawsze tło?

Każda dodatkowa sekunda, którą poświęcimy na przemyślenie zdjęcia przed jego zrobieniem, zaplusuje w postaci lepszego, ciekawszego ujęcia. A z czasem takie myślenie nad kadrami wejdzie nam w krew na tyle, że już nigdy nie zrobimy zdjęcia bez zastanowienia, a co za tym idzie – zminimalizujemy szansę na zrobienie bardzo złego zdjęcia.

https://www.spidersweb.pl/2019/06/oppo-reno-10x-zoom-recenzja-opinie.html

Zdjęcia to łapacze wspomnień.

A przecież wszyscy chcemy te wspomnienia uwiecznić w jak najpiękniejszy sposób. Jestem przekonany, że nikt, kto wrzuca poruszone, rozmyte zdjęcie z wakacji na Facebooka nie myśli sobie, jak pięknie na takim zdjęciu wygląda. Każdy za to by chciał pochwalić się fotografiami, które dobrze oddadzą piękno miejsca, w którym spędzili wakacje i na których będą wyglądać co najmniej równie wspaniale, jak czuli się podczas wypoczynku.

Nowoczesne smartfony mają możliwości fotograficzne, o jakich nie śniło się nam jeszcze dekadę temu i wcale nie trzeba być profesjonalistą, by je wykorzystać. Te trzy proste kroki opisane w tym artykule w zupełności wystarczą, by zamiast przeciętnych, nieudanych zdjęć przywieźć z wakacji piękne fotografie, do których będzie się chciało wracać po latach.

*Materiał powstał we współpracy z Oppo Polska

Dołącz do dyskusji