HyperX stworzył słuchawki dla Switcha. Bałem się, że HyperX Cloud Earbuds zaraz mi wypadną – recenzja

Recenzja/Gry 19.06.2019
HyperX stworzył słuchawki dla Switcha. Bałem się, że HyperX Cloud Earbuds zaraz mi wypadną – recenzja

HyperX stworzył słuchawki dla Switcha. Bałem się, że HyperX Cloud Earbuds zaraz mi wypadną – recenzja

Nintendo Switch sprzedaje się jak świeże bułeczki, to i przybywa firm tworzących dedykowane słuchawki dla tej konsoli. Kolejnym producentem po Razerze oraz SteelSeries jest HyperX, którego czerwone Cloud Earbuds długo wprawiały mnie w psychiczny dyskomfort.

Wypadną? Teraz to już na pewno wypadną. Oho, wypadają… A jednak nie. Pierwsze dni z Cloud Earbudsami nie były łatwe. Wszystko przez unikalną konstrukcję silikonowych wkładek, która znacząco odbiega od wszystkiego, do czego przyzwyczaiły was dokanałowe słuchawki. Zamiast klasycznego „czopka” dostajemy bowiem końcówki kątowe, długie i zawężające się niczym dysza podręcznego odkurzacza do ubrań.

Słuchawki XyperX Cloud Earbuds opierają się na skrawku oraz czółenku małżowiny.

Klasyczne słuchawki dokanałowe osadzamy na twardo. Silikonowy grzybek zakleszcza się wewnątrz ucha niczym grot strzały, a sportowcy dodatkowo stabilizują takie położenie gumowymi elementami wewnątrz oraz na zewnątrz małżowiny. Cloudy są inne. Nie wciskają się do kanału słuchowego na twardo, ale zostawiają nieco luzu. Ów luz amortyzują podłużną, łukowatą, sięgającą czółenka małżowiny budową. W ten sposób powstaje swoisty gumowy amortyzator. Wiem, brzmi to dziwnie. Dziwnie się to również nosi, ale tylko na początku.

HyperX zdecydował się na unikalny kształt z jednego powodu: wygoda podczas dłuższych posiedzeń w słuchawkach. Zwyczajne pchełki dokanałowe potrafią być na tym polu bardzo męczące. Pół godziny? Żaden problem. Dwie godziny? Tutaj jest już gorzej. W przypadku standardowych gumowych grzybków guzek nadskrawkowy małżowiny może być potężnie obciążony. Cloudy nie powodują takiego dyskomfortu. Dzięki amortyzacji ma się wrażenie, że nigdy nie są dociśnięte do końca. No i że zaraz wypadną.

Przez kilka tygodni słuchawki HyperX Cloud Earbuds nie wypadły ani razu. Jednak pierwsze godziny/dni użytkowania to czas, który spędziłem na uczeniu się nowych postaw. Przede wszystkim trzeba się wyzbyć nawyku poprawiania silikonowych wkładek. Potem trzeba zaufać im na tyle, aby przestać myśleć o wypadających słuchawkach. Dopiero wtedy wszystko staje się lżejsze i przyjemniejsze. Po kilku dniach projekt HyperX-a już nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Zaczynamy doceniać jego zalety i rozumieć, dlaczego producent zdecydował się na takie rozwiązanie.

Słuchawki XyperX Cloud Earbuds to jedne z najwygodniejszych pchełek dla długodystansowców.

Jeśli masz zamiar spędzić kilka godzin w The Legend of Zelda: Breath of the Wild albo Xenoblade Chronicles 2, trudno o lepszego kompana. Na trasie Katowice – Warszawa Cloudy spisują się rewelacyjnie. Dłuższe sesje z przenośnymi grami nie sprawiają, że mamy poczucie podrażnienia albo rozsadzania uszu. Rozprowadzanie nacisku po tylnej ściance małżowiny to świetny pomysł i dziwię się, że dopiero teraz testuję słuchawki z takimi nakładkami.

Oczywiście to nie tak, że nastała słuchawkowa rewolucja, a HyperX odmieni świat. Wciąż pozostaję na stanowisku, że słuchawki nauszne są wygodniejsze niż jakiekolwiek zestawy dokanałowe. Testowałem pchełki za 100, 200, 500, 1000 i 2000 zł. Na dłuższą metę każde z nich dawały się we znaki podczas użytkowania. HyperX nie będzie tutaj żadnym wyjątkiem. Jeśli jednak słuchawki dla Switcha spisują się nawet podczas kilku godzin nieustannej rozgrywki, trudno oczekiwać więcej. Zwłaszcza że mówimy o produkcie za 150 zł.

Słuchawki dla Nintendo Switcha, czyli właściwie jakie?

Przede wszystkim kompaktowe. Earbudsy wraz z trzema rozmiarami silikonowych nakładek mieszczą się do malutkiego, jajowatego pudełeczka dodanego do zestawu. Słuchawki zabierają naprawdę mało miejsca i zawsze znajdzie się dla nich odrobina przestrzeni w podręcznym bagażu, plecaku czy nawet kieszeniach spodni. Cloudy są dobrymi kompanami wycieczek.

Do tego zestaw HyperX Cloud Earbuds wspiera natywny czat głosowy bezpośrednio na konsoli Nintendo Switch. Bez żadnych dodatkowych smartfonów oraz aplikacji trzecich. Takie rozwiązanie działa na przykład w grze Fortnite na Switcha. Mikrofon kierunkowy znajduje się na kablu lewej słuchawki i robi naprawdę dobrą robotę. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy to właśnie nie mikrofon jest najlepszym jakościowo elementem tych słuchawek. Tym bardziej szkoda, że możemy go wykorzystać przy tak niewielu produkcjach.

Nie można również zapominać o basach. Jak każde słuchawki dedykowane graczom, również Earbudsy mają podbite doły. Wybuchy są bardziej wybuchowe, grzmoty grzmocące, a eksplozje silniej eksplodują. Z drugiej strony basy nie mają aż takiego kopa jak na większości słuchawek nausznych. Być może przez to środek – wyrażony m.in. w dialogach – jest zaskakująco słyszalny i czytelny. Najbardziej dostało się oczywiście tonom wysokim. To zdecydowanie nie są słuchawki do słuchania muzyki. Zwłaszcza rocka.

Podręczne, wygodne, solidne, charakterystyczne, ale jednak nie uniwersalne.

Ze względu na silne ukierunkowanie sceny pod gry wideo, muzyka na czerwonych słuchawkach brzmi co najwyżej poprawnie. I to tylko, jeśli odnosimy się do popowych, radiowych, uniwersalnych brzmień dla masowego odbiorcy. HyperX Cloud Earbuds nie jest zestawem, który rekomenduję posiadaczom smartfonów. Nie można na nich nawet wybrać następnego utworu lub cofnąć nagrania. Jedyny przycisk na obudowie mikrofonu pozwala odbierać oraz kończyć połączenia przychodzące.

Co prawda słuchawki są kompatybilne z większością przenośnych urządzeń, ale nie od dzisiaj zachęcam do posiadania osobnych zestawów dla muzyki oraz osobnych dla gier i filmów. Albo wrażenie stania na środku pola bitwy, albo wrażenie stania na płycie koncertowej. Najczęściej nie można mieć tego i tego, czego Earbudsy są najlepszym potwierdzeniem.

Największe zalety:

  • Świetne na długie maratony
  • Solidne, mocne wykonanie
  • Płaski kabel,  wejściówka pod kątem
  • Etui w zestawie
  • Bardzo dobry mikrofon (jak na pchełki)

Największe wady:

  • Kiepskie do słuchania muzyki
  • Brak przycisków multimedialnych
  • Do kształtu nakładek trzeba się przyzwyczaić
  • Naprawdę dobre słuchawki dla Switcha wpierają dwa źródła dźwięku jednocześnie

Jako słuchawki dokanałowe dla gier, HyperX Cloud Earbuds spisują się pozytywnie. Nie są to najlepsze pchełki pod słońcem, lecz w kategorii do 150 zł trudno znaleźć równie solidne rozwiązanie. To dosyć poprawna cena za bardzo poprawny produkt, który stanowi bezpieczne rozwiązanie dla każdego gracza. Earbudsy na stałe trafiły do mojego etui podróżnego dla Switcha i chyba trudno o lepszą, bardziej praktyczną rekomendację.

Dołącz do dyskusji