Fotografowali na Księżycu, a ich nowy aparat to kosmos na Ziemi. Hasselblad X1D II 50C zachwyca

Artykuł/Foto 20.06.2019
Fotografowali na Księżycu, a ich nowy aparat to kosmos na Ziemi. Hasselblad X1D II 50C zachwyca

Fotografowali na Księżycu, a ich nowy aparat to kosmos na Ziemi. Hasselblad X1D II 50C zachwyca

Aparaty Hasselblada swego czasu fotografowały na Księżycu, a teraz kosmiczna technologia rozpala wyobraźnię na Ziemi. Nowy Hasselblad X1D II 50C to marzenie fotografa portretowego i reklamowego.

Dokładnie trzy lata temu Hasselblad pokazał jedyny w swoim rodzaju aparat. Bezlusterkowiec X1D mocno oddziaływał na wyobraźnię fotografów połączeniem bardzo dużej, średnioformatowej matrycy oraz świetnego wzornictwa i bardzo minimalistycznej formy. X1D był bezlusterkowcem pełną parą, odchudzonym do granic możliwości. Nigdy wcześniej tak małego aparatu średnioformatowego po prostu nie było.

Teraz powstał jego następca. Oto jedyny w swoim rodzaju Hasselblad X1D II 50C.

hasselblad x1d ii 50c

Druga generacja jest przede wszystkim nowocześniejsza, oferuje znacznie większą szybkość pracy, a do tego jest tańsza. Hasselblad chce, by X1D II 50C był średnioformatowcem, który nie jest przykuty na stałe do studia fotograficznego, ale z uwagi na swoje miniaturowe rozmiary może pracować również w plenerze.

Najważniejszym elementem aparatu ponownie jest średnioformatowa matryca, czyli konstrukcja stworzona z myślą o fotografach, którym pełna klatka nie wystarcza. Matryca ma rozmiar 43,8 x 32,9 mm (więc daleko jej do analogowego średniego formatu) i ma rozdzielczość 50 megapikseli. Sprzęt zapisuje zdjęcia RAW w 16 bitach, a rozpiętość tonalna sensora ma sięgać 14 stopni EV.

hasselblad x1d ii 50c

Obudowa aparatu nie uległa większym zmianom. Mamy za to nowsze komponenty do kadrowania: ekran jest dotykowy i ma teraz 3,6 cala i rozdzielczość 2,36 mln pikseli, a elektroniczny wizjer ma rozdzielczość 3,69 miliona punktów.

Hasselblad X1D II 50C jest też znacznie tańszy od poprzednika.

hasselblad x1d ii 50c

Nowa generacja aparatu została wyceniona na 5000 euro, podczas gdy poprzednik kosztował w momencie premiery aż 7900 euro. Nie dzieje się to bez powodu. Konkurencja w segmencie średniego formatu nie jest może duża, bo ledwie kilku producentów tworzy aparaty tego formatu, ale widać tu początki wyścigu zbrojeń.

Przykładowo, na rynku jest Fujifilm GFX 50S wyceniony na 24 tys. zł. Jest też nie najnowszy Pentax 645D za ok. 22 tys. zł. Przednia wersja Hasselblada kosztuje dziś ok. 25 tys. zł. Nowa konstrukcja, wyceniona na równowartość 21 tys. zł wygląda więc okazyjnie w swoim segmencie.

W nowym Hasselbladzie najbardziej podoba mi się to, jak producent odziera średni format ze skostniałej otoczki.

Cyfrowy średni format to wręcz świętość wśród pasjonatów fotografii. To poważne aparaty do poważnych zastosowań, w jeszcze bardziej poważnej cenie. Nie podchodź, jeśli nie jesteś profesjonalistą, i to takim z wyższej półki.

hasselblad x1d ii 50c

Hasselblad buduje wokół X1D II 50C zupełnie inne skojarzenia. Spójrzcie tylko na zdjęcia promocyjne, na których aparat tego formatu jest podłączony… do iPada Pro. W tym momencie fotograficznym purystom twarz wykrzywia się w grymasie zdegustowania, a z ust wydobywają się słowa typu „mezalians”, czy „profanacja”.

hasselblad x1d ii 50c

No bo jak to tak, korpus za 21 tys. zł (5000 eur.) podłączony do tabletu? TAKIE zdjęcia można oglądać tylko na monitorze studyjnym EIZO, podłączonym do dobrej stacji roboczej. Zapewne większość użytkowników X1D II 50C pracuje dokładnie na takim zestawie, ale doceniam Hasselblada za próbę ściągnięcia tego mitycznego średniego formatu na ziemię. Tym bardziej, że producent nie zatrzymuje się na A, ale mówi też B (Wi-Fi), a nawet C (konkretnie USB-C). Jeśli dodamy do tego dotykowy ekran, który kojarzy się raczej z amatorskim sprzętem, wychodzi nam mieszanka jedyna w swoim rodzaju.

Bardzo intryguje mnie takie połączenie topowej jakości obrazu z funkcjami rodem z amatorskiej półki. X1D II 50C zapowiada się na prawdziwe cudeńko i jednocześnie jeden z najlepszych bezlusterkowców na rynku.

Dołącz do dyskusji