Google staje do walki w obronie Planety. Firma przedstawiła plan radykalnych zmian, by zminimalizować swój wpływ na środowisko

Artykuł/Ekologia 19.06.2019
Google staje do walki w obronie Planety. Firma przedstawiła plan radykalnych zmian, by zminimalizować swój wpływ na środowisko

Google staje do walki w obronie Planety. Firma przedstawiła plan radykalnych zmian, by zminimalizować swój wpływ na środowisko

Google nie ma najlepszej reputacji jeśli chodzi o dbanie o naszą prywatność, ale z pewnością zasługuje na najwyższe noty za dbałość o środowisko naturalne. Nowy plan giganta zakłada jeszcze bardziej ścisłą harmonię z naturą.

Po tym, jak przez dwa lata z rzędu (2017, 2018) Google’owi udało się osiągnąć, a nawet przekroczyć swój cel w zużywaniu energii ze źródeł odnawialnych, gigant chce stać się przedsiębiorstwem całkowicie bezemisyjnym w zużyciu prądu. Na tym jednak nie koniec.

Nowa inicjatywa „Circular Google” to fundamentalna zmiana w podejściu firmy do ekologii.

Aby zrozumieć, na czym polega nowa strategia Google’a, konieczne jest zrozumienie terminu gospodarki obiegu zamkniętego, czy też gospodarki cyrkularnej. To system, w którym minimalizuje się zużycie surowców, wielkość odpadów i utratę energii poprzez wykorzystywanie odpadów z jednych procesów jako surowców dla innych.

W ten sposób tworzy się swoistą pętlę, która jest dokładnym przeciwieństwem gospodarki liniowej, zakładającej ustawiczny wzrost produkcji, zużycia i powstawania odpadów.

Google w poście na blogu przyznaje, jak wielkim problemem jest liniowa gospodarka i jak wielki wpływ ma na środowisko. Post przywołuje m.in. problem zanieczyszczenia plastikiem, którego jedna ciężarówka trafia do oceanów co minutę.

Gigant już dziś do pewnego stopnia stosuje gospodarkę cyrkularną w swoich centrach danych, a także w produktach Made by Google, które już teraz są wykonane w 20-75 proc. z surowców wtórnych. Firma przyznaje jednak, że to wciąż za mało.

Google zakłada kompletne przemodelowanie swoich działań.

Jak czytamy na blogu, działania muszą rozpocząć się od samej filozofii działania firmy i sposobu, w jaki ta projektuje swoje produkty i usługi. Co to konkretnie oznacza, możemy zrozumieć czytając szczegółowy opis strategii „Circular Google”. Zakłada ona przede wszystkim:

  • Eliminację śmieci i zanieczyszczeń, a także emisji gazów cieplarnianych
  • Maksymalizację wykorzystywania surowców wtórnych i ponownego przetwarzania produktów
  • Korzystanie z materiałów i chemikaliów bezpiecznych dla ludzi i całego środowiska naturalnego

Jak Google chce to osiągnąć? Strategia zakłada szczegółowe działania dla każdej ze sfer działalności Google’a, m.in.:

  • Stworzenie sieci centrów danych zero-waste, na wzór istniejących już placówek w Oklahomie
  • Dbanie o środowisko podczas budowy i wykorzystywania biur. Od 2012 r. Google wykorzystuje w swoich campusach materiały pochodzące z odzysku, zaś nowopowstający campus w Bay View będzie wyposażony w największy system geotermalny w Ameryce Północnej. Placówki Google’a, wzorem placówek Microsoftu i Apple’a, będą kładły też większy nacisk na segregację śmieci i redukcję ilości odpadów.
  • Sukcesywne zwiększanie wykorzystania surowców wtórnych we własnych produktach. Od 2022 r. każdy produkt wyprodukowany przez Google’a będzie zawierał surowce wtórne, od 2023 r. zaś elektronika użytkowa będzie produkowana przy użyciu bezpiecznych dla zdrowia środków chemicznych.

Google opublikował też szereg infografik, mających pokazać innym firmom jak dążyć do przekształcenia z gospodarek liniowych na cyrkularne, na przykładzie własnych osiągnięć. Jak czytamy w szczegółowym opisie planu – „aby zmienić wszystko, potrzeba współpracy wszystkich”. Dlatego zachęca do wspólnych dążeń swoich partnerów na różnych szczeblach – od konkurentów, po partnerów biznesowych a nawet dostawców.

Google ma o co walczyć.

Pomimo tego, że gigant dwoi się i troi w swoich ekologicznych dążeniach, to właśnie najpopularniejsza strona w Internecie – google.com – odpowiada za ponad 40 proc. śladu węglowego generowanego przez cały Internet.

Cztery największe firmy na świecie – Apple, Google, Microsoft i Amazon – jednocześnie ponoszą odpowiedzialność nie tylko za swoje działania, ale także, jako hegemoni rynku technologicznego, za działania całej branży. A ta produkuje blisko 50 mln ton odpadów elektronicznych rocznie.

Jeśli te wszystkie firmy, które odpowiadają za zanieczyszczenie, mają coś zmienić w swoim etosie, to wpłynąć na nie może wyłącznie przykład z góry.

Cieszy fakt, że po Apple’u, który pracuje nad stworzeniem iPhone’a wykonanego w 100 proc. z surowców wtórnych oraz Microsoftu, który stawia na energooszczędne centra danych by zniwelować swój ślad węglowy, Google również nie ustaje w walce o to, by zmniejszyć swój negatywny wpływ na środowisko.

Teraz kolej na producentów żywności. Coca-cola, Nestle, Danone, Pepsico – patrzymy na was.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji