Wpadnij po szybkie zwycięstwo? Nie tutaj – Gears 5 Escape jest naprawdę trudne

Artykuł/Gry 10.06.2019
Wpadnij po szybkie zwycięstwo? Nie tutaj – Gears 5 Escape jest naprawdę trudne

Wpadnij po szybkie zwycięstwo? Nie tutaj – Gears 5 Escape jest naprawdę trudne

W trakcie konferencji Microsoftu poprzedzającej E3 dowiedzieliśmy się kilku szczegółów na temat nowej produkcji z serii Gears of War: Gears 5. Jednak najciekawsza była możliwość zagrania w tryb escape. Oto nasze wrażenia.

Podczas Xbox Showcase mieliśmy możliwość pogrania w kilka z nowych gier na Xboksa – jednak największa kolejka ustawiała się do zagrania w Gears 5. Oto, co musicie wiedzieć o tej grze.

Cross-play po prostu działa

W trakcie gry niektórzy grali na PC z klawiaturą i myszką, inni na Xboksie z kontrolerem. Nie było problemu, aby być w tej samej drużynie i przechodzić tę samą mapę. Niby nic, a jednak wciąż nas to zadziwia. Mam nadzieję, że za kilka lat będzie co całkowicie normalne.

Escape jest jak escape room. To łamigłówka.

Początkowo podeszliśmy do przechodzenia poziomu jak do np. trybu hordy. Niestety ginęliśmy, aż doszliśmy do wniosku, że musimy trzymać się razem i wzajemnie wykorzystywać swoje umiejętności. Do wyboru mieliśmy trzy postacie:

  • Lahni – potrafiła zatrzymać przeciwników za pomocą wyładowania elektrycznego. Wspierała tym samym drużynę swoim stunem w walce z większymi przeciwnikami,
  • Keegan – postać, której umiejętność to… rzucenie skrzynki z amunicją. Boże, jak to się przydawało!
  • Mac – w RPG powiedzielibyśmy, że to tank. Potrafi przyjąć na klatę dużo, a przede wszystkim potrafi trzymać przed sobą tarczę, za którą skryć może się reszta drużyny.

Dopiero gdy zaczęliśmy wykorzystywać swoje umiejętności i dobrze się ze sobą komunikować, nasza trzyosobowa drużyna złożona z przypadkowych dziennikarzy akredytowanych na konferencję zaczęła posuwać się do przodu.

Poznanie mapy to podstawa.

Po jakimś czasie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać w poszczególnych punktach mapy i zaczęliśmy ustawiać się w odpowiednim miejscu. Mapa, oprócz wyzwań, przynosi też miejsca, gdzie można chwilę odsapnąć i zregenerować zdrowie. Często znajduje się tam również skrzynka z amunicją.

Te punkty – zwane Safe Room – to również swoiste checkpointy – od tego miejsca zaczynaliśmy rozgrywkę po porażce.

Mapy są dość liniowe – łatwo określić, gdzie musimy iść, jednak mapa w którą graliśmy miała również fragment tworzący koło. Przesuwanie się za każdym razem trochę dalej i wspólne rozgryzanie, jak przejść kolejne fragmenty, dawało dużo satysfakcji.

Jeśli masz Game Pass, w Gears 5 zagrasz już za 3 miesiące

Gears 5 ukaże się na konsoli Xbox One oraz PC już 10 września. Gra dostępna będzie w abonamencie Game Pass – również na PC.

Dołącz do dyskusji