EMUI 10 na bazie Androida Q działa na Huaweiu P30 Pro. Co to oznacza?

EMUI 10 na bazie Androida Q działa na Huaweiu P30 Pro. Co to oznacza?

EMUI 10 na bazie Androida Q działa na Huaweiu P30 Pro. Co to oznacza?

Jeszcze do niedawna było jasne, że smartfony Huaweia nie dostaną aktualizacji do Androida Q, a więc również do EMUI 10. Trwają jednak testy tego systemu. Czy Huawei ma asa w rękawie?

Sytuacja Huaweia na rynku mobilnym nie jest różowa, o czym wie już chyba każdy fan nowych technologii. Pojawia się jednak promyk nadziei dla osób, które już pogodziły się z faktem, że ich Huaweie nigdy nie otrzymają aktualizacji systemu.

Trwają testy Androida Q i EMUI 10 na Huaweiu P30 Pro

Serwis FunkyHuawei pokazał światu zrzuty ekranu z testów EMUI 10 na smartfonie Huawei P30 Pro. Potwierdził to serwis XDA. Redaktorom udało się dostać betę nowego systemu i zainstalować ją na urządzeniu.

Dlaczego to takie ważne? Każda kolejna wersja EMUI bazuje na nowej wersji Androida. EMUI 9 to nakładka na Androida Pie (9.0), a EMUI 10 bazuje na niewydanym jeszcze Androidzie Q. W wersji testowej nie ma wielu zmian względem EMUI 9, ale widać funkcje z nowego Androida. Najważniejszą jest nowy system zarządzania zezwoleniami, w tym pozwoleniem na śledzenie lokalizacji tylko wtedy, gdy dana aplikacja jest otwarta.

Android Q na urządzeniach Huawei nie jest zupełną nowością, ale testy EMUI 10 to zupełnie niespodziewana wiadomość.

Warto przypomnieć, że betę Androida Q można mieć na innym smartfonie Huaweia, a mianowicie na Mate 20 Pro. Ten model, jako jeden z nielicznych smartfonów spoza listy Pixeli, bierze udział w oficjalnym programie testowym Androida Q. Mate 20 Pro przez moment opuścił program testów, ale szybko do niego wrócił.

Trzeba jednak pamiętać, że program Google’a obejmuje testy czystego Androida, bez żadnej nakładki producenta. W przypadku opisanych wyżej testów P30 Pro mamy do czynienia z oprogramowaniem EMUI tworzonym przez Huaweia.

Co właściwie oznaczają testy EMUI 10? Czy Huawei wie coś, o czym nie wiemy?

Google dał Huaweiowi 90-dniowe okienko czasowe na załatwienie swoich spraw. Dokładnie 19 sierpnia wygaśnie licencja na usługi Google’a, a wraz z nią możliwość aktualizacji Androida.

Wobec tego na stole jest kilka możliwości. Huawei może planować wypuszczenie EMUI 10 przed 19 sierpnia, ale sam system Android Q ma zostać pokazany dopiero jesienią. Być może Huawei planuje bazować swoje EMUI na becie Androida, co byłoby sytuacją bezprecedensową. Nie wiemy jednak, czy umowy licencyjne w ogóle pozwalają na taki zabieg.

Drugą możliwością jest przedłużenie współpracy między Google’em a Huaweiem. Czyżby firmy porozumiały się po cichu i nie poinformowały jeszcze o tym użytkowników? Byłaby to bardzo ciekawa sytuacja, która potencjalnie może oznaczać wznowienie współpracy z innymi podmiotami, w tym z kluczowym partnerem, czyli ARM trzymającym pieczę nad architekturą procesorów.

Trzecia możliwość to… testy z rozpędu. Być może Huawei przed wybuchem afery planował wypuszczenie EMUI 10 i rozpoczął prace nad wczesną wersją systemu, a użytkownicy po prostu teraz do niej dotarli. Ten wariant oznaczałby, że nie ma powodu do ekscytacji, a na linii Google – Huawei nic się nie zmienia.

Pewne jest tylko to, że… nic nie jest pewne.

Do 19 sierpnia prawdopodobnie jeszcze nie raz będą do nas docierać sprzeczne informacje o przyszłości Huaweia. Na ten moment sytuacja wygląda nieciekawie i jeżeli nic się nie zmieni, Google pozostanie nieugięte. Nie nastawiałbym się na EMUI 10. Jeżeli system od Huawei, to raczej Hongmen OS, a nie Android.

Dołącz do dyskusji