Mają rozmach. Podwodny park Dive Bahrain zatopił właśnie Boeinga 747 w celach… rozrywkowych

News/Podróże 14.06.2019
Mają rozmach. Podwodny park Dive Bahrain zatopił właśnie Boeinga 747 w celach… rozrywkowych

Mają rozmach. Podwodny park Dive Bahrain zatopił właśnie Boeinga 747 w celach… rozrywkowych

Jeśli jesteś królem w kraju, który zawdzięcza swoje bogactwo ropie naftowej i masz fantazję godną szejka, to zatopienie jednego z największych samolotów pasażerskich na świecie w celach rozrywkowych brzmi jak świetny pomysł. Podobno tak właśnie trzeba żyć.

Królestwo Bahrajnu to taki nie za duży archipelag wysp na Morzu Arabskim w Zatoce Perskiej między Katarem a wybrzeżem Arabii Saudyjskiej. Kraj ten, dzięki wydobyciu ropy naftowej, jest bardzo bogaty, a zamieszkujący tam przedsiębiorcy obdarzeni są sporą dozą fantazji.

Stąd też pomysł na największy podwodny park rozrywki, w budowę którego zaangażowana jest Najwyższa Rada ds. Środowiska Jego Wysokości Króla Abdullaha bin Hamada Al Khalifa. W podwodnym parku będzie można zwiedzić Boeinga 747 Jumbo Jet.

Boeing pod wodą i inne atrakcje Dive Bahrain

Wyobraźcie sobie ogromny park podwodnej rozrywki, w którym pasjonaci nurkowania będą mogli zwiedzić sobie replikę tradycyjnego domu kupca pereł z Bahrajnu, zachwycić się sztucznymi rafami koralowymi i podwodnymi rzeźbami, które będzie można znaleźć na całym terenie parku. No ale jest to projekt, który otrzymał błogosławieństwo samego króla. A to oznacza, że potrzebny jest trochę większy rozmach. Jak to osiągnąć? To bardzo proste. Wystarczy kupić sobie wycofanego ze służby Boeinga 747 Jumbo Jet i… go utopić.

Samolot został zanurzony na głębokości 19 m. Żeby ułatwić to zadanie, przed zanurzeniem został nieco zdekompletowany. Usunięto oczywiście wszystkie elementy konstrukcji, które w jakiś sposób mogłyby okazać się groźne dla środowiska. Zanurzenie Boeinga zakończyło też pierwszy etap budowy parku, który od 10 czerwca zaczął przyjmować swoich pierwszych gości.

Turystyczna atrakcja pomoże też nauce

Najwyższa Rada ds. Środowiska Jego Wysokości Króla Abdullaha bin Hamada Al Khalifa chce, aby podwodny park rozrywki służył także naukowcom. To w końcu idealne miejsce, jeśli ktoś chciałby prowadzić np. badania na temat raf koralowych. Król Abdullah zaznaczył, że podwodny park został zaprojektowany z myślą o tzw. turystyce ekologicznej, której ideą jest nieszkodzenie środowisku, czym odróżnia się od turystyki masowej, której towarzyszą zazwyczaj rosnące zanieczyszczenia wód, powietrza i ziemi.

W Polsce trend ten został zapoczątkowany przez Centrum Rolnictwa Ekologicznego i Turystyki, które zaczęło promować spędzanie urlopów w ekologicznych gospodarstwach. Nie brzmi to jednak tak interesująco jak nurkowanie we wraku Jumbo Jeta w Zatoce Perskiej.

Rzecz, która ciekawi mnie najbardziej, to to w jaki sposób budowniczy podwodnego parku rozrywki zabezpieczyli ogromną konstrukcję samolotu tak, aby był on w pełni przyjazny dla morskiego ekosystemu. Domyślam się, że aby tak się stało, z Jumbo Jeta trzeba było usunąć większość elektroniki, wiązek kabli, wszystkie zbiorniki na toksyczne płyny, etc. Na stronie parku nie da się znaleźć żadnych informacji na ten temat. Mam jednak nadzieję, że ten pomysł jest dobrze przemyślany i rzeczywiście eko-przyjazny.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji