Xiaomi zdradza sekrety swojego aparatu pod wyświetlaczem

Artykuł/Foto 05.06.2019
Xiaomi zdradza sekrety swojego aparatu pod wyświetlaczem

Xiaomi zdradza sekrety swojego aparatu pod wyświetlaczem

Patrząc na te zapowiedzi, chyba po raz pierwszy szczerze napiszę #Xiaomilepsze.

Dwa dni temu Marcin Połowianiuk pisał o tym, że Oppo i Xiaomi zapowiedziały aparat schowany pod ekranem smartfona. Obie chińskie firmy pochwaliły się niemal jednocześnie swoim innowacyjnym rozwiązaniem, które pozwoli stworzyć smartfona wizualnie idealnego — bez notcha czy wysuwanych lub obracanych aparatów do selfie. Jak słusznie zauważył Marcin, wszyscy producenci dążą do stworzenia takiego smartfona. Wiele wskazuje, że lada chwila im się to uda. I wcale nie będzie to pełen emejzingu Apple, a chińskie firmy , o których jeszcze kilka lat temu w Polsce za wiele nie słyszeliśmy.

Xiaomi aparat pod ekranem

Ukryty aparat, przyczajony wyświetlacz

Wang Xiang, wiceprezes Xiaomi, pochwalił się na Twitterze kilkoma slajdami z prezentacji na temat tej przełomowej technologii. Wynika z nich, że mały obszar wyświetlacza pokrywający aparat ma być przezroczysty, gdy aparat jest włączony, ale działać jak każdy inny ekran, kiedy nie korzystamy z aparatu. W ten sposób w chwili fotografowania światło może przechodzić przez ekran do obiektywu i finalnie na matrycę.

Xiaomi aparat pod ekranem

W tym celu Xiaomi korzysta ze „specjalnego szkła o niskim współczynniku odbicia z wysoką przepuszczalnością”. Firma twierdzi, że technologia może uchwycić lepsze obrazy niż rozwiązania z dziurką na aparat w wyświetlaczu znane, chociażby z Samsunga A8s czy Honora View 20.

Ekran jak obiektyw

Informacje przekazane przez Xianga mówią o 20-megapikselowej matrycy ukrytej pod wyświetlaczem. Co ciekawe, kiedy aparat jest włączony, przezroczysty ekran pełni rolę dodatkowego szkła w obiektywie.  Takie rozwiązanie ma gwarantować, że na matrycę dostanie się więcej światła, a w efekcie sprawić, że otrzymamy lepszą jakość obrazu. Jak podaje Xiaomi, cała technologia została zaprojektowana wewnętrznie, a nie kupiona od innej firmy.

Xiaomi aparat pod ekranem

Na razie to tylko ogólne sformułowania, które nie zdradzają więcej szczegółów. Nie ma też ani słowa na temat tego, kiedy Xiaomi zamierza pokazać finalny model swojego przełomowego smartfona. Niektórzy są przekonani, że nie trzeba będzie długo czekać. Pamiętajmy jednak, że na początku roku firma chwaliła się swoim składanym smartfonem. Mamy czerwiec, a o finalnym urządzeniu nikt nie jeszcze nie słyszał.

Xiaomi aparat pod ekranem

Jestem jednak niezwykle ciekawy, jak to wszystko będzie działać w praktyce. Technologia zapowiada się rewelacyjnie, chociaż z pewnością nie będzie doskonała już w pierwszym modelu. I kto wie, może nawet przekona mnie do przejścia na Xiaomi z iPhone’a. Apple daje coraz bardziej horrendalne ceny, a poza tym wolno wprowadza funkcje od lat znane na Androidzie. Obawiam się, że czasach, kiedy Apple pokaże nowego iPhone’a z podobną technologią, ceny sztandarowej słuchawki Apple’a powędrują do góry na tyle, że nowy Xiaomi będzie kosztować tyle, co… aluminiowy stojak do iPhone’a z dziurką na kabel do ładowania.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji