Intel może przestać być ulubieńcem graczy. Winne konsole Xbox Scarlett i PlayStation 5

Felieton/Sprzęt 13.06.2019
Intel może przestać być ulubieńcem graczy. Winne konsole Xbox Scarlett i PlayStation 5

Intel może przestać być ulubieńcem graczy. Winne konsole Xbox Scarlett i PlayStation 5

To już trzecia generacja stacjonarnych konsol – licząc tę „pośrednią” – w której głównym dostawcą podzespołów będzie firma AMD. Tym razem jednak wspomniane konsole mogą mieć znacznie większy wpływ na rynek sprzętu dla pecetowych graczy.

Z jakimkolwiek deweloperem bym nie rozmawiał czy nie czytał z nim wywiadu, odpowiedź na pytanie o największą techniczną słabość konsol bieżącej generacji jest zawsze taka sama. Jest nią CPU wspomnianych konsol, ośmiordzeniowa jednostka bazująca na konstrukcji AMD Jaguar, która utrudnia tworzenie bardziej złożonych gier i która podcina skrzydła znacznie wydajniejszemu układowi GPU.

Tak zwana pośrednia generacja, a więc Xbox One X i PlayStation 4 Pro, tego problemu nie rozwiązują, z uwagi na konieczność zachowania ścisłej zgodności z bazowymi wersjami tych urządzeń. Znajdziemy w nich znacznie potężniejsze radeonowe GPU, ale też niezmiennie energooszczędny procesorek od AMD. Deweloperzy mają co prawda do swojej dyspozycji kilka sztuczek w zanadrzu, z czego najistotniejszą wydaje mi się możliwość wzajemnego przekazywania przez CPU i GPU instrukcji do przetworzenia, jeśli warunki do tego sprzyjają.

Scorpio Engine Xbox One X specyfikacja

Nowoczesne konsole mają jednak rozczarowująco słabe procesory, prawdopodobnie wybrane z uwagi na cenę lub, co wydaje mi się bardziej prawdopodobne, z uwagi na mniejszą emisję ciepła i zużycie prądu.

Xbox Scarlett i PlayStation 5 naprawią błędy poprzedników. I tu zaczyna się robić ciekawie.

Xbox Scarlett (nazwa tymczasowa) i PlayStation 5 (sami tak określamy konsolę, Sony nie potwierdził jej nazwy) po raz kolejny są projektowane wspólnie z firmą AMD. Tym razem jednak oba urządzenia mają wykorzystywać nieporównywalnie wydajniejsze układy bazujące na konstrukcji Zen 2, która trafi też do nowych układów Ryzen. Niestety nie wiemy, jakie konkretnie układy zastosują Sony i Microsoft, ale według niepotwierdzonych plotek, w PlayStation 5 znajdziemy ośmiordzeniową jednostkę, w Scarlett 12-rdzeniową.

Nawet jeżeli informacje te są nieprecyzyjne, to i tak wiemy, że w obu nowych konsolach znajdą się układy o dość dużej liczbie rdzeni. I zdecydowanie rzadko spotykanej w PC dla graczy. Większość tego rodzaju sprzętów z Windowsem ma na pokładzie układy Intela, choć AMD ostatnio radzi sobie coraz lepiej za sprawą świetnej relacji wysokiej wydajności jego procesorów z bardzo konkurencyjną ceną. I tu zaczynamy dochodzić do sedna tego, co mi już chodzi po głowie od pewnego czasu.

Wielowątkowe silniki do gier a procesory Intela i AMD.

amd kontra intel gry

AMD i jego stereotypowe uwielbienie do mnożenia rdzeni w układach scalonych stało się wręcz pewnym symbolem tej firmy, uwiecznionym chociażby w kultowym już i widocznym powyżej meme. Choć, by być precyzyjnym, po szaleństwie z czasów układów FX i Phenom firma ta przez kilka lat koncentrowała się na innych innowacjach, ale chyba nikt po śmiesznym obrazku z Internetu nie spodziewa się historycznej precyzji. W każdym razie na rynku PC dominują Intel i Nvidia, stawiające swoje priorytety nieco w innych miejscach niż AMD.

Nie zapominajmy jednak, że konsole to niesamowicie istotna komercyjnie platforma dla twórców gier. To właśnie dlatego dzielnie walczą z ich ograniczeniami, osiągając niesamowite efekty. Z pewnością nadal będą to robić na Scarlett i PS5. A przecież i z obozu Sony i z obozu Microsoftu docierają do nas wieści, że GPU przestanie być jedynym istotnym elementem. Dużo się mówi o mocy układów Zen 2 czy o bezpośrednim dostępie do pamięci SSD, co zapewni nam nie piękniejszą grafikę, a krótsze czasy ładowania i zwiększenie złożoności samych gier. Nie zapominajmy, że przytłaczająca większość gier na PlayStation i Xboksa trafia też na PC.

amd zen 2 navi

To z kolei pozwala wierzyć, że w przeciwieństwie do aktualnych konsol, twórcy gier będą mogli i chcieli wykorzystać nowe możliwości zapewniane przez nowy sprzęt. (Rzekomo) osiem rdzeni w PS5 i 12 w Scarlett? W przypadku układów dla gamingowych pecetów i po uwzględnieniu cen, wybór CPU wydaje się oczywisty.

Ośmiordzeniowy Ryzen 7 1700 to wydatek poniżej 700 zł, a Ryzen 7 2700X kosztuje 1215 zł. 12-rdzeniowy Ryzen Threadripper 1920X kosztuje 1700 zł. Najtańszy ośmiordzeniowy układ Intela to Core i7-9700K za 1780 zł. 12-rdzeniowy Core i9-7920X to z kolei konieczność wyłożenia ponad czterech tysięcy złotych. Podane wyżej Ryzeny radzą sobie gorzej od Core’ów w jednowątkowych przeliczeniach, jednak według testów publikowanych przez AMD, Zen 2 również i w tej materii będą co najmniej na równi z układami konkurencji. Mając więcej rdzeni za niższą kwotę.

Gry wielowątkowe będą oczywiście działać na dwu- i czterordzeniowych procesorach. Ale zauważalnie gorzej.

Widać to nawet i po dzisiejszych grach, które potrafią zaskakująco przycinać się na w teorii nieporównywalnie potężniejszych od konsol pecetach. Bo ich silnik był budowany przede wszystkim z myślą o SoC konsol ze słabiutkim Jaguarkiem (oraz Radeonem), który choć w ogólnej wydajności CPU jest miażdżony przez typowego Core’a, tak oferuje ośmiowątkowe asynchroniczne przetwarzanie danych i możliwość doskonałego dostrojenia kodu gry za sprawą niskopoziomowych API.

Powyższe rozważania mają oczywiście charakter mocno przypuszczający. Do premiery konsol nowej generacji zostało sporo ponad rok, Intel ma mnóstwo czasu na rozwój swoich produktów, a AMD może nie wywiązać się ze swoich obietnic. Kierując się jednak bieżącą wiedzą, tą historyczną i patrząc na rynkowe trendy, gracze mogą stracić jakikolwiek powód, by wybierać układy Intela. Oczywiście przy założeniu, że twórcy gier multiplatformowych, jak do tej pory, będą traktowali Xboksa i PlayStation jako swoje priorytety. Wincyj rdzeniuf? W rzeczy samej.

A skoro już mówimy o procesorach w nowych konsolach, to tak przy okazji małe spostrzeżenie na boku.

project scorpio

Wiele wskazuje na to, że tym razem ani Sony, ani Microsoft nie będą chwalić się wydajnością w teraflopsach. Układy graficzne obu konsol mają bazować na architekturze AMD RDNA 2, która różni się od bieżącej generacji sprzętową akceleracją przeliczeń do śledzenia promieni. Zwróćmy jednak uwagę na wspomniane teraflopsy w kontekście realnej wydajności w grach wideo.

Układ graficzny AMD 5700XT osiąga nieco lepsze wyniki w grach od Nvidia RTX 2070 (przy wyłączonym śledzeniu promieni, naturalnie). RTX 2070 z kolei osiąga znacznie lepsze wyniki niż karty AMD budowane na architekturze Vega64. Wydajność 5700XT to 9,75 teraflopsów, zaś Vega64 to 12,56 teraflopsów. A tymczasem 5700XT masakruje Vega64 w grach.

Vega64 wykorzystuje powoli starzejącą się architekturę GCN, podczas gdy układy z rodziny AMD Navi to wyraźnie znacznie wydajniejsza i zupełnie nowa architektura RDNA. Teraflopsy przestają być miarodajne, bo okazuje się, że szczytowa wartość jest nie do utrzymania – z uwagi na emisję ciepła i pobór prądu. To właśnie dlatego architektura układu graficznego jest tak ważna, a nie tylko jego surowa wydajność. Jestem absolutnie przekonany, że Microsoft i Sony tym razem nie użyją miary teraflopsów ani razu. Choć też jestem równie spokojny, że obie nowe konsole będą znacznie szybsze i znacznie mniej technicznie rozczarowujące od tych dostępnych na rynku.

Dołącz do dyskusji